Duchowe Oblicze

Witaj na kanale Duchowe Oblicze! Znajdziesz tutaj przestrzeń, w której możemy wspólnie pogłębiać naszą wiarę i odkrywać piękno katolicyzmu. Regularnie publikujemy inspirujące cytaty z Pisma Świętego, nagrania modlitw, fascynujące ciekawostki dotyczące Kościoła katolickiego oraz historie świętych, które mogą być dla nas drogowskazem w codziennym życiu.
Jeśli szukasz chwili wytchnienia, duchowej refleksji i motywacji, dołącz do naszej społeczności. Wierzymy, że wiara ma wiele pięknych oblicz - i chcemy je wszystkie pokazać.
Modlitewnik Tradycyjny: https://duchoweoblicze.pl/modlitewnik-tradycyjny/
Strona www.: https://duchoweoblicze.pl/
YouTube: https://youtube.com/@duchowe-oblicze?si=8YhsQ-svDEZpx6eo
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61581595603838

Duchowe Oblicze

⚔️ NAJWIĘKSZYM SKANDALEM EGOIZMU JEST CZŁOWIEK, KTÓRY ODDAJE SWOJE MIEJSCE DRUGIEMU
Dziś, 14 sierpnia, wspominamy św. Maksymiliana Marię Kolbego.
Jego świadectwo jest tak mocne, ponieważ uderza w najbardziej pierwotny odruch człowieka: ocalić siebie.
Kiedy wszystko zostaje odebrane, pozostaje życie. Ostatnia własność. Ostatnia granica. A św. Maksymilian właśnie tam powiedział swoim czynem, że miłość może pójść dalej niż instynkt samozachowawczy.
„Męczenniku Oświęcimia, módl się za nami”.
Nie powinniśmy jednak zamieniać jego męczeństwa w bezpieczny pomnik heroizmu, który podziwia się z daleka. Bo wtedy łatwo powiedzieć: „ja nigdy nie znajdę się w podobnej sytuacji” - i spokojnie wrócić do życia całkowicie skupionego na sobie.
Tymczasem pytanie św. Maksymiliana zaczyna się znacznie wcześniej.
Czy oddam komuś czas, którego pilnuję wyłącznie dla siebie?
Czy ustąpię, kiedy nie chodzi o prawdę, lecz tylko o moje ego?
Czy potrafię przyjąć cudzy ciężar, choć nie przyniesie mi to uznania?
Czy …Więcej

00:24
14
Duchowe Oblicze

Święty Maksymilian nie udowodnił, że własne życie jest mało warte. Udowodnił, że miłość może uczynić z najcenniejszego daru ofiarę za drugiego.

Duchowe Oblicze

⚔️ RYCERZ NIEPOKALANEJ KLĘKAŁ PRZED HOSTIĄ

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Święty Maksymilian Maria Kolbe nie był maryjny zamiast chrystocentryczny. Im pełniej oddawał się Niepokalanej, tym bardziej chciał należeć do Chrystusa. I właśnie dlatego jego maryjność nie kończyła się na słowach o Maryi. Prowadziła go przed Najświętszy Sakrament.
To jest jedna z prawd, które trzeba dziś odzyskać.
Dla Maksymiliana Niepokalana nie była końcem drogi. Była Matką, która bierze duszę, oczyszcza ją z samowoli i prowadzi ku pełniejszemu należeniu do Syna. Dlatego prawdziwa maryjność nie mnoży jedynie modlitw do Maryi. Uczy człowieka żyć tak, aby Chrystus miał w nim coraz więcej miejsca.
Właśnie dlatego rycerz Niepokalanej klękał przed Hostią.
Niepokalanów może kojarzyć się z drukarnią, z „Rycerzem Niepokalanej”, z rozmachem apostolstwa, z maszynami, które miały służyć zdobywaniu dusz dla Boga. I słusznie, bo święty Maksymilian rozumiał, że narzędzia jego czasu można i trzeba oddać na służbę Ewangelii. Nie bał się wielkich środków, jeśli …Więcej

1232
Duchowe Oblicze

Niepokalanów był jednym z największych katolickich dzieł apostolskich swoich czasów, ale jego sercem nie była drukarnia. Była nim kaplica i Najświętszy Sakrament.
Święty Maksymilian przypomina, że Maryja nie wychowuje apostołów zakochanych we własnej gorliwości. Prowadzi ich do Chrystusa, od którego pochodzi cała owocność.

Duchowe Oblicze

💍 PYTALI, KIEDY WOLNO ODEJŚĆ. CHRYSTUS WRÓCIŁ DO POCZĄTKU

Faryzeusze przychodzą do Jezusa z pytaniem o rozwód: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?”. Pytają o granicę tego, co jeszcze wolno człowiekowi zrobić.
Jezus nie zaczyna od granicy.
Wraca do początku.
„Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?”.
To jest pierwszy wielki zwrot tej Ewangelii. Człowiek pyta: kiedy wolno rozdzielić? Chrystus odpowiada: najpierw zobacz, co uczynił Bóg.
Małżeństwo nie zostaje przedstawione jako umowa trwająca tak długo, jak długo obie strony uznają ją za korzystną. Jezus sięga do stworzenia: mężczyzna opuszcza ojca i matkę, łączy się ze swoją żoną i „będą oboje jednym ciałem”.
Potem Chrystus dodaje słowa, których nie da się sprowadzić do pięknego ideału:
„Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”.
W centrum nie stoi już tylko decyzja dwojga ludzi. Jezus mówi o działaniu Boga. Człowiek wypowiada zgodę, ale więź małżeńska nie jest od tej chwili przedmiotem, którym można dowolnie rozporządzać, …Więcej

1262
Duchowe Oblicze

Najbardziej niepokojące pytanie nie zawsze brzmi: „Czy to jest grzech?”.
Czasem brzmi: „Jak daleko mogę się posunąć, żeby jeszcze było wolno?”.
Chrystus w tej Ewangelii nie prowadzi człowieka ku granicy dozwolonego minimum. Prowadzi go z powrotem do pytania o to, czego Bóg chciał „od początku”.

🔥 JEST PROSTY TEST, KTÓREGO SERCE WOLAŁOBY NIE PRZECHODZIĆ
Co zostałoby z naszej relacji z Bogiem, gdyby przestał spełniać oczekiwania?
Nie chodzi o to, żeby wyobrażać sobie Boga, który przestaje obdarzać. Samo istnienie, każda chwila życia i każda łaska już są darem. Chodzi o odsłonięcie mechanizmu obecnego w sercu: czy kochamy Boga, czy przede wszystkim kochamy życie, które chcielibyśmy od Niego otrzymać?
Różnica jest ogromna.
Człowiek może być bardzo gorliwy, dopóki liczy na konkretny rezultat. Może mnożyć modlitwy, szukać nabożeństw i obiecywać Bogu wiele, ale w głębi traktować całą relację jak duchową transakcję.
Ja daję modlitwę.
Ty dajesz rozwiązanie.
A kiedy odpowiedź nie przychodzi, pojawia się pretensja, chłód albo odejście.
Przeciwko takiemu układowi stoi jedno krótkie wezwanie:
„Boże, który jesteś nieskończoną miłością, miłuję Cię, o Boże!”
To nie jest modlitwa człowieka, który niczego już nie potrzebuje. To modlitwa człowieka, który zaczyna rozumieć właściwą hierarchię.
Więcej

00:24
2767
Duchowe Oblicze

Można stracić wiele i nadal posiadać Najwyższe Dobro. Można też mieć niemal wszystko - i nie zauważyć, że samego Boga od dawna traktuje się tylko jako drogę do tych rzeczy.

V.R.S.

" Co zostałoby z naszej relacji z Bogiem, gdyby przestał spełniać oczekiwania?'
-
Relacja Stwórca - stworzenie nie zmienia się w zależności od tego jakiego to drugie dostanie jobla na jej temat.

⚖️ PRAWDA W BRUDNYCH RĘKACH PYCHY

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Człowiek może mieć rację i jednocześnie zgrzeszyć sposobem, w jaki tej racji broni.
To trzeba powiedzieć jasno, bo żyjemy w czasie nieustannych sporów, komentarzy, odpowiedzi, reakcji i publicznego poprawiania innych. Ktoś napisze dobry argument, przytoczy właściwy cytat, obali błąd, wykaże cudzą niewiedzę - a potem odchodzi z sercem twardszym, pyszniejszym i bardziej zadowolonym z siebie niż przedtem. Zdanie było prawdziwe. Sposób użycia prawdy już nie.
Prawdy nie wolno zdradzić. Katolik nie ma obowiązku udawać, że błąd jest tylko inną opinią, grzech tylko stylem życia, a fałsz jedynie odmiennym spojrzeniem. Miłość nie polega na milczeniu wtedy, gdy trzeba bronić Boga, wiary, Kościoła, sakramentów, rodziny albo niewinnych ludzi. Są chwile, w których milczenie nie jest pokorą, lecz tchórzostwem.
Ale prawdy nie wolno bronić sercem, które samo przestało słuchać Boga.
Tu zaczyna się niebezpieczeństwo. Prawda może zostać wypowiedziana prawdziwie, a …Więcej

1358
Duchowe Oblicze

Najłatwiej rozpoznać pychę nie wtedy, gdy bronimy kłamstwa, ale wtedy, gdy bronimy prawdy i zaczynamy smakować własne zwycięstwo.
Zanim odpowiesz w imię wiary, sprawdź jedno: czy po tej rozmowie twoje serce będzie bardziej podobne do Chrystusa, czy tylko bardziej zadowolone z siebie?

Duchowe Oblicze

🪽 STRZEŻ MNIE JAK ŹRENICY OKA

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Umiłowani w Panu, rozważamy Psalm XVII według numeracji hebrajskiej. W numeracji Septuaginty i Wulgaty jest to Psalm XVI.
To modlitwa człowieka, który staje przed Bogiem, gdy ludzie go osaczają. Nie szuka ratunku w krzyku, podstępie ani zemście. Staje przed Panem i mówi: osądź mnie Ty, bo Twoje oczy widzą to, co prawe.
Pierwsze słowa mają w sobie powagę sali sądowej:
"Wysłuchaj, Panie, słuszności, zważ na me wołanie,
przyjmij moje modły z warg nieobłudnych!"
Dawid nie prosi Boga, aby pobłogosławił jego gniew. Nie prosi, aby Pan stanął po stronie jego urażonej pychy. Woła o wysłuchanie słuszności. Przynosi przed Boga sprawę, która ma być osądzona w świetle prawdy.
To bardzo ważne. Człowiek skrzywdzony łatwo uznaje, że sama rana daje mu prawo do wszystkiego: do ostrego języka, odwetu, przesady, ukrytego kłamstwa, budowania własnej niewinności przez oczernienie drugiego. Psalm nie pozwala na taką drogę. Ten, kto woła do Boga, musi mieć wargi nieobłudne. …Więcej

1304
Duchowe Oblicze

Najtrudniej zachować czyste usta wtedy, gdy człowiek ma naprawdę słuszną sprawę i został naprawdę skrzywdzony.
Psalm uczy, że krzywda nie daje prawa do oszczerstwa, odwetu ani zejścia na ścieżkę gwałtu.

Duchowe Oblicze

⚖️ DAROWANO MU DŁUG. NIE POZWOLIŁ, BY MIŁOSIERDZIE ZMIENIŁO JEGO SERCE

Piotr przychodzi do Jezusa z liczbą: „Czy aż siedem razy?”. Chce wiedzieć, gdzie kończy się obowiązek przebaczenia. Chrystus odpowiada liczbą, której nie należy zamieniać w nowy limit, a potem opowiada historię człowieka obdarowanego miłosierdziem tak wielkim, że powinno było odmienić całe jego życie.
Sługa jest winien królowi dziesięć tysięcy talentów. To nie jest zwyczajny dług. Jezus świadomie stawia przed słuchaczem sumę niewyobrażalną dla człowieka, który nie ma z czego zapłacić. Sługa prosi jedynie o cierpliwość i obiecuje zwrócić wszystko, choć jego obietnica brzmi niemal rozpaczliwie wobec wielkości długu.
Król robi więcej, niż sługa ośmielił się prosić.
Nie daje mu dodatkowego terminu.
Daruje cały dług.
Właśnie tutaj zaczyna się prawdziwy dramat tej przypowieści. Człowiek wyszedł od króla bez długu, ale jakby nie wyszedł od niego z nowym sercem.
Spotyka współsługę winnego mu sto denarów. Dług jest rzeczywisty i nie trzeba udawać, że go nie ma. Przebaczenie chrześcijańskie nigdy …Więcej

1539
Duchowe Oblicze

Najłatwiej wierzyć w bezgraniczne miłosierdzie Boga wtedy, gdy to my stoimy przed Nim z długiem.
Prawdziwa próba zaczyna się później - kiedy z Jego przebaczeniem wychodzimy na spotkanie człowieka, który jest coś winien nam.

Duchowe Oblicze

🧊 SERCE NIE ZAWSZE ODCHODZI OD BOGA. CZASEM PO PROSTU STYGNIE.
To może wydarzyć się bez jednej wielkiej decyzji.
Człowiek nadal wierzy. Nadal ma w domu krzyż. Nadal zna modlitwy i przychodzi do kościoła. Zewnętrznie trudno wskazać moment odejścia, ponieważ żadnego spektakularnego odejścia nie było.
Było natomiast wiele małych chwil, w których miłość Boga została przyjęta bez odpowiedzi.
Przebaczenie - jak coś oczywistego. Eucharystia - jak coś znanego od zawsze. Kolejna możliwość nawrócenia - jak coś, co przecież jeszcze zdążymy wykorzystać.
Tak rodzi się oziębłość.
„Za obojętność i oziębłość wobec Twojej miłości, przepraszamy Cię, Panie”.
W tym akcie jest coś bardzo uczciwego. Nie szukamy winy wyłącznie poza sobą. Nie mówimy o „zimnym świecie”, jakby nasze własne serce zawsze płonęło. Przyznajemy, że również my potrafimy odpowiedzieć chłodem na miłość, która niczego nam nie była winna.
Bóg pozostaje wierny. Nie cofa swojej miłości dlatego, że człowiek odpowiada słabo. Miłosierdzie nadal …Więcej

00:28
11 tys.
Duchowe Oblicze

Najgorszy chłód nie zaczyna się wtedy, gdy serce przestaje czuć. Zaczyna się wtedy, gdy przestaje mu zależeć, że już nie odpowiada na Miłość.

Duchowe Oblicze

NIE PODCHODŹ BEZ WIARY I ŁASKI

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Do Komunii nie prowadzi kolejka. Prowadzi stan duszy.
To trzeba powiedzieć bardzo jasno, bo właśnie przy Komunii Świętej najłatwiej pomylić zewnętrzny ruch z prawdziwym przygotowaniem. Człowiek może wstać razem z innymi, podejść środkiem kościoła, wykonać właściwy gest, a jednak ominąć najważniejsze pytanie: czy jestem w stanie łaski uświęcającej?
Komunia Święta nie jest religijnym zwyczajem wspólnoty. Jest przyjęciem samego Chrystusa. W Najświętszym Sakramencie obecny jest cały Pan: Ciało, Krew, Dusza i Bóstwo. Nie przyjmujemy znaku oddalonego od rzeczywistości ani pamiątki pozbawionej obecności. Przyjmujemy Tego, który narodził się z Dziewicy, oddał Ciało na Krzyżu, przelał Krew za grzeszników i zmartwychwstał dla naszego zbawienia.
Dlatego przed Komunią Świętą nie wystarczy zapytać, czy wypada podejść, czy inni patrzą, czy tak robią wszyscy wokół nas. Trzeba zapytać, czy dusza jest pojednana z Bogiem. Kto ma świadomość popełnienia grzechu …Więcej

1440
Duchowe Oblicze

Pozostanie w ławce, gdy wiemy, że przed Komunią potrzebujemy sakramentalnego pojednania z Bogiem, może być aktem większej wiary niż podejście tylko dlatego, że patrzą ludzie.
Chrystus nie odpycha grzesznika, który chce wrócić. Ale nie wolno udawać zjednoczenia z Bogiem, gdy serce świadomie trwa przeciw Jego łasce.

Duchowe Oblicze

🤝 NIE MASZ WYGRAĆ Z BRATEM. MASZ GO POZYSKAĆ

Jezus nie zaczyna od kary. Zaczyna od spotkania „w cztery oczy”.
To bardzo dużo mówi o sposobie, w jaki Bóg każe nam obchodzić się z cudzym grzechem. Jeśli brat zgrzeszył przeciw tobie, pierwszym ruchem nie ma być opowieść o nim skierowana do innych. Chrystus prowadzi najpierw do rozmowy, w której winny nie zostaje wystawiony na widok publiczny i otrzymuje możliwość usłyszenia prawdy bez tłumu świadków własnego upadku.
Cel tej rozmowy Jezus nazywa niezwykle: „pozyskasz swego brata”.
Greckie kerdainō oznacza zdobyć, zyskać, pozyskać. Chrystus nie mówi: udowodnisz mu winę. Nie mówi: postawisz na swoim. Nawet jeśli racja jest po twojej stronie, zwycięstwem nie jest pokonany przeciwnik. Zwycięstwem jest odzyskany brat.
To zmienia całe rozumienie upomnienia.
Można powiedzieć komuś prawdę tak, że będzie ona narzędziem zemsty. Człowiek czeka wtedy na moment, w którym nareszcie wolno mu nazwać cudzy grzech, i robi to z satysfakcją ukrytą pod słowem „szczerość”. Jezus nie daje na to pozwolenia.…Więcej

2400
IS 2201

Uświadomienie komuś jego grzechu może być pierwszym krokiem do nawrócenia.

Duchowe Oblicze

Zanim powiesz komuś prawdę o jego grzechu, warto sprawdzić jedno: czy pragniesz jego nawrócenia, czy własnego zwycięstwa.
Chrystus dał bardzo prostą miarę dobrego upomnienia: ma być więcej prawdy, a jeśli to możliwe - także odzyskany brat.

Duchowe Oblicze

⚖️ ŚWIAT WYCENIA CZŁOWIEKA. ŚWIĘTA KLARA ODMÓWIŁA PODANIA CENY.
Dziś, 11 sierpnia, wspominamy św. Klarę z Asyżu.
Jej radykalizm łatwo spłaszczyć do prostego zdania: „zrezygnowała z bogactwa”. Tymczasem chodziło o coś głębszego. Klara odrzuciła cały system, w którym posiadanie, pozycja i ludzki podziw mają decydować o wartości człowieka.
Dlatego Kościół zwraca się do niej słowami:
„Chwalebna wzgardzicielko świata, módl się za nami”.
W dawnym języku duchowym „wzgarda świata” nie oznacza nienawiści do ludzi czy pogardy dla stworzenia. Oznacza odmowę oddania serca temu, co przemija. Świat obiecuje bezpieczeństwo, jeśli będziesz miał wystarczająco dużo. Obiecuje znaczenie, jeśli inni cię zauważą. Obiecuje wartość, jeśli zajmiesz odpowiednie miejsce.
Problem polega na tym, że każdą z tych rzeczy można stracić.
Majątek może zniknąć. Uroda przemija. Pozycję może przejąć ktoś inny. Zachwyt ludzi kończy się często równie szybko, jak się rozpoczął.
Jeżeli na tym zbudujemy odpowiedź na pytanie „kim …Więcej

00:25
1943
Duchowe Oblicze

Jeśli utrata rzeczy odbiera ci poczucie własnej wartości, to znaczy, że rzecz dostała władzę, której nigdy nie powinna mieć.

Duchowe Oblicze

🧒 PYTALI O NAJWIĘKSZEGO. JEZUS POSTAWIŁ W ŚRODKU DZIECKO

Pytanie uczniów od początku ustawia ludzi na drabinie: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?”. Kto stoi wyżej? Kto ma pierwsze miejsce? Kto w oczach Boga znaczy więcej?
Jezus nie wskazuje żadnego z Dwunastu. Przywołuje dziecko i stawia je pośrodku nich. Zanim odpowie na pytanie o największego, zmienia całą miarę wielkości.
„Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.
Greckie straphēte, oddane jako „odmienicie się”, niesie obraz zwrócenia się, zmiany kierunku. Uczniowie nie potrzebują więc drobnej korekty swoich ambicji. Muszą zawrócić. Pytali o drogę prowadzącą ku pierwszemu miejscu, a Chrystus pokazuje kierunek przeciwny.
Nie mówi przy tym, że człowiek ma stać się dziecinny, naiwny albo pozbawiony rozeznania. Sam wyjaśnia, o jaki rys dziecka chodzi: „Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy”. Wielkość zaczyna się wtedy, gdy człowiek przestaje budować własną wartość przez miejsce zajmowane ponad innymi. …Więcej

1402
Duchowe Oblicze

Bardzo łatwo troszczyć się o „wielkie sprawy” i przejść obojętnie obok jednego człowieka.
Dla Ojca ten jeden nie znika w statystyce. Skoro On go szuka, uczeń Chrystusa nie może uznać go za zbyt małego, aby się zatrzymać.

Duchowe Oblicze

🔥 CZŁOWIEK POTRAFI TAK DŁUGO PATRZEĆ NA PROBLEM, AŻ BÓG ZNIKA MU Z HORYZONTU
Nie dlatego, że Bóg odszedł.
Dlatego, że jedna ziemska sprawa zajęła w naszej świadomości niemal całą przestrzeń.
Wtedy człowiek budzi się z problemem, zasypia z problemem, modli się wyłącznie o problem i każdą nową rzecz interpretuje przez problem. Z czasem trudność przestaje być jedną częścią życia. Staje się soczewką, przez którą oceniamy wszystko - także Boga.
Jeżeli sytuacja się nie zmienia, rodzi się podejrzenie, że Bóg nie słucha. Jeżeli cierpienie trwa, zaczynamy pytać, czy naprawdę jest dobry. Jeżeli nie widzimy wyjścia, zachowujemy się tak, jakby również Bóg go nie widział.
I właśnie tutaj uwielbienie staje się czymś znacznie poważniejszym niż religijny nastrój.
„Święci Serafini, chwalący Boga słowami: «Święty, Święty, Święty», módlcie się za nami”.
Serafini nie zmieniają Boga swoim hymnem. To oni pozostają całkowicie zwróceni ku prawdzie o Nim.
Święty.
Nie tylko wtedy, gdy człowiek rozumie Jego …Więcej

00:32
1568
Duchowe Oblicze

Nie każda troska jest bałwochwalstwem. Ale każda troska, której pozwalamy określać wielkość Boga, zaczyna zajmować miejsce, które do niej nie należy.

Duchowe Oblicze

🪕 KIEDY SŁOWO BOGA STAJE SIĘ TYLKO PIĘKNĄ PIEŚNIĄ | Ez 33,31-32
Ezechiel opisuje ludzi, którzy wyglądają jak wzorowi słuchacze. Przychodzą, siadają przed prorokiem i chcą słyszeć, co mówi Pan. Nie brakuje im zainteresowania religią. Brakuje czegoś znacznie ważniejszego - decyzji, że usłyszane słowo będzie miało władzę nad ich postępowaniem.
Dlatego Bóg używa niezwykłego porównania: prorok jest dla nich jak ktoś, kto pięknie śpiewa i doskonale gra. Słuchają - ale pozostają tacy sami.
To ostrzeżenie jest niewygodne również dzisiaj. Można czytać Pismo, słuchać kazań, oglądać materiały o wierze, znać słowa świętych i wzruszać się prawdą o Bogu. Żadna z tych rzeczy sama w sobie nie jest jeszcze posłuszeństwem.
W Ez 33 słowo proroka ma charakter ostrzeżenia. Ezechiel jest stróżem, który ma wołać, zanim człowiek pójdzie dalej drogą prowadzącą ku zgubie. Bóg ostrzega nie dlatego, że chce odebrać człowiekowi życie, ale dlatego, że chce go zawrócić.
Słowo, które nigdy nie może nas poprawić, …Więcej

01:27
1946
ragez udostępnia to
Duchowe Oblicze

Można zachwycić się światłem i nie pozwolić mu oświetlić tego jednego miejsca, którego najbardziej bronimy. Właśnie tam słowo przestaje być tylko piękne, a zaczyna być prawdziwie przyjęte.

Duchowe Oblicze

🌾 ZIARNO, KTÓRE NIE OBUMIERA, ZOSTAJE SAMO

Chrystus nie mówi najpierw, że ziarno, które nie obumrze, zostanie małe, słabe albo niedoskonałe. Mówi coś bardziej przejmującego: „zostanie samo jedno”.
Można więc ocalić nienaruszone ziarno - i nigdy nie zobaczyć żniwa.
Ten obraz najpierw odsłania drogę samego Jezusa. Jego śmierć nie będzie bezsensownym zniszczeniem życia, lecz wydaniem siebie, z którego narodzi się życie dla wielu. Chrystus nie idzie ku Krzyżowi dlatego, że życie ma dla Niego małą wartość. Właśnie dlatego, że kocha, nie zatrzymuje życia wyłącznie dla siebie.
Dopiero potem ta sama prawda zostaje postawiona przed uczniem.
„Ten, kto kocha swoje życie, traci je”. Nie jest to nakaz pogardy dla siebie ani wezwanie do niszczenia własnego życia. Jezus mówi o takim przywiązaniu do siebie, które czyni samozachowanie najwyższym prawem. Człowiek zaczyna wtedy urządzać życie tak, aby jak najmniej mogło go naruszyć.
Pozostanie nienaruszony.
I właśnie to może stać się jego tragedią.
Ziarno zachowane w spichlerzu może pozostać …Więcej

1438
Duchowe Oblicze

Chrystus nie mówi: „Gdzie mój sługa zechce być, tam Ja pójdę”. Mówi odwrotnie: „Gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa”.
Służba zaczyna się wtedy, gdy przestajemy wyznaczać Jezusowi miejsce, w którym chcemy być potrzebni, i pozwalamy Mu zaprowadzić nas tam, gdzie naprawdę chce przez nas kochać.

Duchowe Oblicze

⚖️ NAWET POBOŻNOŚĆ MOŻE STAĆ SIĘ PRÓBĄ ZASŁUŻENIA NA BOGA
Człowiek zaczyna niepostrzeżenie prowadzić rachunek.
Tyle modlitw. Tyle wyrzeczeń. Tyle wysiłku. Tyle walki ze sobą. W głębi serca rodzi się przekonanie, że ten bilans powinien dawać pewne prawa wobec Boga.
A potem przychodzi upadek.
I ten sam człowiek, który wcześniej czuł się niemal bezpieczny dzięki własnej gorliwości, nagle uważa się za niegodnego nawet wołania o pomoc.
To dwie strony tego samego błędu: najpierw własna doskonałość stała się podstawą ufności, a potem własna niedoskonałość stała się podstawą rozpaczy.
Chrześcijańska nadzieja została zakotwiczona gdzie indziej.
„Boże, Ojcze nasz, przez miłość Twoją ku Jezusowi Chrystusowi Synowi Twojemu - Ciebie błagamy, zmiłuj się nad nami”.
Przychodzimy do Ojca przez Chrystusa. Nie dlatego, że nasze życie, skrucha i uczynki są nieważne. Są ważne. Łaska ma przemieniać człowieka, a wiara bez odpowiedzi życia byłaby martwa.
Ale żaden postęp duchowy nie pozwala nam stanąć przed …Więcej

00:30
1663
Duchowe Oblicze

Pycha mówi: „zasłużyłem”. Rozpacz mówi: „nie zasługuję”. Wiara przestaje krążyć wokół obu zdań i patrzy na Chrystusa.

Duchowe Oblicze

🌧️ BÓG NIE MÓWI PO TO, ABY WYPEŁNIĆ CISZĘ
Jego Słowo ma posłannictwo.
To właśnie jest siłą obrazu z Izajasza. Deszcz i śnieg nie pojawiają się jedynie nad ziemią, aby po chwili zniknąć. Zostawiają po sobie skutek. Nawadniają, użyźniają, przygotowują plon. To, co spadło z góry, wykonuje zadanie.
Tak Bóg mówi o swoim Słowie:
„Nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”.
To zdanie jest potężną obietnicą, ale bardzo łatwo je przekręcić.
Nie mówi: „każda rzecz, której zapragniesz po przeczytaniu Biblii, stanie się rzeczywistością”. Nie mówi również, że człowiek może wybrać sobie werset, przyłożyć go do własnego planu i oczekiwać, że Bóg będzie zobowiązany ten plan wykonać.
Podmiotem pozostaje Bóg.
Jego Słowo dokonuje tego, co On chce.
Dlatego owoc Słowa nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Możemy prosić o zmianę okoliczności, a Bóg zacznie od zmiany naszego serca. Możemy szukać potwierdzenia, a otrzymać upomnienie …Więcej

00:38
21 tys.
IS 2201

Bóg mówi po to, aby naprowadzić człowieka na właściwą drogę. A człowiek decyduje o tym, czy je weźmie pod uwagę.

Duchowe Oblicze

Nie bój się, że Słowo Boga okaże się bezowocne. Bój się raczej zatrzymać je na powierzchni życia, gdy zostało posłane znacznie głębiej.

Duchowe Oblicze

NIE PRZYCHODZIMY NA WIDOWISKO, LECZ NA OFIARĘ

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Msza Święta nie została dana po to, aby dostarczać człowiekowi religijnych przeżyć. W jej centrum stoi Ofiara Chrystusa.
Ta prawda od razu porządkuje serce. Bo do świątyni można wejść z wiarą, ale można też wejść z oczekiwaniem, że liturgia ma nas zainteresować, poruszyć, zatrzymać, dopasować się do naszego smaku i dać nam religijne doświadczenie zgodne z naszymi potrzebami. Wtedy człowiek nie zauważa, że zaczyna mierzyć Mszę Świętą miarą własnego zadowolenia, a nie miarą czci należnej Bogu.
We Mszy Świętej ta sama i jedyna Ofiara Chrystusa zostaje sakramentalnie uobecniona w sposób bezkrwawy. Nie powtarzamy Kalwarii i nie oglądamy religijnej rekonstrukcji dawnego wydarzenia. Stajemy wobec tej samej Ofiary, której Ofiarującym i Żertwą jest Chrystus. To On składa siebie Ojcu, a Kościół zostaje dopuszczony do tajemnicy, która przekracza każde ludzkie upodobanie, każdy styl, każde wrażenie i każdą ocenę.
Ołtarz nie jest sceną, kapłan nie jest wykonawcą …Więcej

10887
V.R.S.

@chrystusowiec
" O Mszy Świętej dzieło z Francji w XIX wieku"
---
Ta... jasne. Z XIX w. piszące o rycie rzymskim Mszy św. w czasie przeszłym i o Soborze Watykańskim II. Niezły dowcip dla upośledzonych intelektualnie.

chrystusowiec

O Mszy Świętej dzieło z Francji w XIX wieku: index.htm

Duchowe Oblicze

❤️ „JAKŻE CIĘ MOGĘ PORZUCIĆ?” - JEDEN Z NAJMOCNIEJSZYCH TEKSTÓW O BOGU W STARYM TESTAMENCIE
Ozeasz nie przemawia do ludzi, którzy pozostali Bogu wierni. Mówi do narodu, który otrzymał Jego dobro, a później od Niego odchodził. I właśnie w takim miejscu Pisma pojawiają się słowa zdumiewające: „Moje serce na to się wzdryga i rozpalają się moje wnętrzności”.
Nie jest to obraz Boga, któremu grzech stał się obojętny. Przeciwnie. Gdyby niewierność nic nie znaczyła, nie byłoby w tych słowach żadnego bólu. Miłosierdzie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje. Polega na tym, że Bóg widząc prawdę o grzeszniku, nadal pragnie jego ocalenia.
Dlatego ten fragment rozbija bardzo wygodny stereotyp: jakoby Stary Testament znał przede wszystkim gniew, a dopiero Nowy Testament przyniósł Boga miłosiernego. Nie ma dwóch Bogów i nie ma dwóch przeciwnych historii. Jest jeden Bóg, który prowadzi człowieka przez całą historię zbawienia.
Ozeasz pozwala zobaczyć coś jeszcze. Człowiek może odejść daleko, ale …Więcej

00:47
1667
Duchowe Oblicze

Najbardziej niewygodna lekcja Ozeasza może dotyczyć również nas: łatwo chcemy miłosierdzia dla własnych niewierności, a sprawiedliwości dla cudzych. Bóg nie pozwala nam tak łatwo rozdzielić tych dwóch rzeczy.

Duchowe Oblicze

🌊 DLA PIOTRA WODA STAŁA SIĘ DROGĄ DOPIERO PO SŁOWIE: „PRZYJDŹ”

Ta scena nie zaczyna się od odwagi Piotra. Zaczyna się od władzy Chrystusa.
Uczniowie znaleźli się na jeziorze dlatego, że Jezus sam ich tam posłał. Wiatr był przeciwny, łódź miotana falami, noc niemal dobiegła końca. Wtedy Chrystus przychodzi do nich po wodzie. Nie omija żywiołu, który zatrzymał uczniów. Kroczy po tym, wobec czego oni okazali się bezsilni.
Przerażeni biorą Go za zjawę. Jezus odpowiada: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!”. Greckie egō eimi może być zwyczajnym „to Ja”, dlatego nie należy automatycznie robić z tych dwóch słów bezpośredniego przytoczenia imienia Boga. W tej scenie brzmią jednak wyjątkowo mocno: mówi je Ten, który idzie po morzu, a całość zakończy się wyznaniem uczniów: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.
Wtedy odzywa się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!”.
To zdanie łatwo przeoczyć. Piotr nie wychodzi natychmiast. Nie rzuca się na fale, aby udowodnić własną wiarę. Nie mówi: skoro Jezus może, spróbuję i ja. Czeka na …Więcej

3431
Walczyć o prawdę

Obecnie, po SWII dochodzi do konfliktu, bowiem wywyższa się człowieka jak nigdy dotychczas, akceptując jego grzechy, a to sodomię, cudzołóstwo i wielobóstwo.

Walczyć o prawdę

Władza Chrystusa nad naturą to dowód Jego Boskości.