PRACA NIE MOŻE STAĆ SIĘ WYMÓWKĄ PRZED BOGIEM Święty Jan Maria Vianney uderza w usprawiedliwienie, które brzmi wyjątkowo uczciwie: „nie modlę się, bo pracuję”. Praca jest obowiązkiem. Utrzymuje rodzinę, służy ludziom i może być wykonywana na chwałę Boga. Vianney nie atakuje pracy. Atakuje nieporządek, w którym sprawy doczesne otrzymują cały czas człowieka, a Stwórca nie otrzymuje nawet kilku minut wdzięczności. To łatwa pułapka, ponieważ zajętość daje poczucie niewinności. Człowiek nie próżnuje. Nie traci dnia na jawne zło. Jest zmęczony rzeczami potrzebnymi. A jednak właśnie dzięki temu może przez wiele miesięcy nie zauważyć, że jego dusza żyje bez modlitwy. Vianney stawia pytanie, którego nie da się uciszyć kolejnym obowiązkiem: „Jeśli zgubicie swoją duszę, to kto ją potem za was będzie w stanie zbawić?” Niewykonaną pracę można dokończyć. Niektóre zadania przejmie ktoś inny. Część naszych planów w ogóle okaże się niepotrzebna. Ale nikt nie może za nas kochać Boga, żałować za nasze …Więcej
Jezus wychodzi z miasta, dźwigając krzyż ku Golgocie. Maryja nie może zatrzymać pochodu, odebrać Synowi ciężaru ani osłonić Go przed spojrzeniami tłumu. Może jednak pozostać blisko. I właśnie do takiej obecności zaprasza nas pierwsza sobota. To nie jest jedynie rozważanie o cierpieniu Chrystusa. To próba wejścia w tajemnicę czwartej części bolesnej Różańca razem z Maryją - tak, aby nie patrzeć z oddalenia, lecz trwać przy Niej, pamiętać o cenie Odkupienia i wynagradzać Jej Niepokalanemu Sercu. W rozważaniu zatrzymujemy się przy dobrowolnym posłuszeństwie Jezusa, ciężarze grzechu, spotkaniu Syna z Matką, upadkach, Szymonie z Cyreny, niewiastach jerozolimskich i tej prawdzie, że nie każde cierpienie jest krzyżem, ale każdy prawdziwy krzyż może zostać przeżyty z Chrystusem. To tekst nie tylko do przeczytania. To piętnastominutowe trwanie przy Maryi na drodze Jej Syna. Całość: Dźwiganie krzyża przez Pana Jezusa - Towarzyszyć … #DuchoweOblicze#PierwszaSobota#DźwiganieKrzyża#DrogaKrzyżowa …Więcej
Popełniam grzechy — nie te śmiertelne, lecz związane z codziennością — które czasem zamieniają się w nałóg. Choćby taki, że zbyt mało czasu poświęcam Panu Bogu. Jednak potrzeba spowiedzi jest we mnie coraz rzadsza, a zarazem bardzo potrzebuję coniedzielnej Eucharystii. Czy to jest pycha? Albo coś, czego nie mogę rozpoznać? Przed komunią żałuję za popełnione grzechy i pytam: „Czy mogę, Boże?”. Wrócę do pytania o pychę w związku z poczuciem niepopełniania ciężkich grzechów. Czy jest to pycha? Brak rozeznania czegoś, czego nie rozumiem, nie czuję? Zacznę od przypomnienia fałszywie bezgrzesznego apostoła Piotra, który tak był pewien swojego oddania Panu Jezusowi, że ze szczerością zapewniał Go: „Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię” (Mt 26,33). Można by sądzić, że miał pełne prawo tak mówić. Naprawdę porzucił wszystko — dom, zawód, rodzinę — i poszedł za Jezusem. W swoim oddaniu Panu Jezusowi był szczery, obca mu była dwulicowość czy połowiczność. Jezusa kochał — jak mu …Więcej
O co pytać lekarza na badaniu kwalifikacyjnym ? Połóż na biurku lekarza dyktafon i oficjalnie wszystko nagrywaj. Wyjaśnij lekarzowi, że w razie zgonu dziecka w wyniku powikłań po szczepieniu chcesz mieć dowód w postaci nagrania, co lekarz mówił przed zabiegiem, żeby potem w sądzie nie mógł twierdzić, że nic takiego nie powiedział. Jawne, oficjalne nagrywanie rozmowy z lekarzem jest tutaj kluczowe dla całego procesu. Z nieznanych dotychczas nauce powodów lekarze zachowują się zupełnie inaczej, gdy mają świadomość, że wszystko, co mówią, jest rejestrowane. Przykładowe pytania: 1. Czy poddawanie mojego dziecka zabiegom obowiązkowych szczepień ochronnych będzie dla niego bardziej ryzykowne, czy mniej ryzykowne, niż rezygnacja ze szczepień do 18 roku życia ? Proszę o dokładne i szczegółowe wyjaśnienie, w jaki sposób i na podstawie jakich danych Pani to ustaliła. 2. Jakie jest ogólne prawdopodobieństwo zgonu mojego dziecka przed 18 rokiem życia, jeśli nie będzie ono szczepione zgodnie z …Więcej
Pierwszy poziom oporu zaczyna się od nieprzestrzegania zasad i narasta. Musimy wziąć odpowiedzialność i przestać wierzyć, że jakikolwiek polityk lub partia polityczna ma na sercu nasze dobro. LEO HOHMANN Ogólny sens lekcji z ery COVID-19 powinien być oczywisty. Powinien być głośny i wyraźny dla każdego kochającego wolność Amerykanina: elity władzy, które rządzą na szczeblu lokalnym, stanowym i federalnym, chcą śledzić i śledzić nasz ruch, ale nie tylko nasz ruch. Chcą śledzić naszą dietę, naszą opiekę zdrowotną, nasze nawyki zakupowe, nasze zużycie energii, historię naszych komentarzy online, nasze myśli. Chcą wszystkiego. A jeśli postawią na swoim, nie będziesz posiadać niczego. Dosłownie niczego. Nawet jeśli technicznie posiadasz aktywa, nie będziesz ich kontrolować, więc czy naprawdę je posiadasz? Twoje konto bankowe będzie ich, zaprogramowane tak, aby włączać się lub wyłączać według ich uznania, w oparciu o twoją zgodność z nakazami państwa policyjnego. Twój samochód będzie ich, …Więcej
CZY, JEŚLI ZOSTANĘ SKREMOWANY, NIE ZMARTWYCHWSTANĘ ? - J.J. Benitez W tym materiale J.J. Benítez analizuje jedno z najczęściej zadawanych przez chrześcijan pytań: czy kremacja może uniemożliwić zmartwychwstanie. Odwołując się do tekstów biblijnych, historii Kościoła oraz refleksji teologicznych, wyjaśnia różnicę między tradycyjnym pochówkiem a kremacją oraz przedstawia argumenty dotyczące wiary w życie po śmierci. Głównym przesłaniem nagrania jest przekonanie, że według chrześcijańskiej nauki Boża moc nie jest ograniczona stanem ludzkich szczątków, a nadzieja zmartwychwstania opiera się na wierze i obietnicy Boga, a nie na sposobie pochówku. youtube.com/watch?v=2HfcPEB-unU
Módlmy się więc i prośmy ustawicznie o łaski, jeżeli chcemy się zbawić. Modlitwa niech będzie dla nas najmilszym zajęciem, niech modlitwa będzie dla nas ćwiczeniem najważniejszem w życiu. Prosząc o łaski, prośmy też i o to, abyśmy się coraz lepiej modlili i nigdy w modlitwie nie ustali na przyszłość: bo gdybyśmy modlitwę porzucili, zginęli byśmy na wieki. Nie ma nic łatwiejszego, jak modlitwa. Powiedzieć np.: Boże, przybądź mi na pomoc, udziel mi miłości Twojej itp., czy może być coś łatwiejszego? A jednak jeżelibyśmy to zaniedbali, zbawić się nie możemy. Módlmy się, a przy tem wzywajmy zawsze przyczyny Najśw. Marii Dziewicy. Szukajmy łaski, ale szukajmy przez Maryję, powiada św. Bernard. A gdy się polecamy Marji, bądźmy pewni, że nam wyjedna to, o co prosimy. Marii nie brakuje ani potęgi, ani woli, aby nam przyjść mogła z pomocą — powiada tenże sam Święty. A św. Augustyn mówi: Pamiętaj, o najdobrotliwsza Pani, że od wieków nie słyszano, aby kto pod twoją obronę się uciekając, miał być …Więcej