Panie Jezu,
zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego.
Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem.
Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.
Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.
Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.
Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.
facebook.com/reel/2075068163198973
„Prawda”
Dziś każdy własną prawdę ma,
I według niej urządza świat.
Gdy prawda burzy wygodny bieg,
Świat woli kłamstwo i wierzy w nie.
Dziś kłamstwo nosi królewski strój,
A prawda boso wychodzi w bój.
I choć świat krzyczy, że wolnym jest,
To prawdy boi się bardziej niż łez.
Niech mnie nie kupi pochlebstwa głos,
Niech nie sprzedam sumienia za grosz.
Bo można zyskać uznanie i blask,
A stracić siebie na resztę lat.
Dziś łatwiej milczeć, gdy prawda boli,
I kłamstwu oddać klucze do woli.
Lecz kto dla świętej wygody chce żyć,
Ten musi przed własnym sumieniem się kryć.
Jezu, naucz mnie przy prawdzie stać,
Choćbym miał wszystko za nią dać.
Bo lepiej z prawdą samotnym być,
Niż pośród kłamstwa spokojnie żyć.
.
Antropologia tak, fałszywy antropocentryzm nie.
Oto co chcą ukryć:
Tajemnice są już dawno znane, tylko biedni …
SŁOWO BOŻE NA DZIŚ
Środa, 28 października 2026
EWANGELIA (Łk 6, 12-19)
Chrystus spośród uczniów wybrał dwunastu, których nazwał apostołami.
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Pewnego razu Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc trwał na modlitwie do Boga.
Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, któremu nadał imię Piotr, i brata jego, Andrzeja, Jakuba, Jana, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Szymona z przydomkiem Gorliwy, Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.
Zszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia.
A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i …Więcej
SŁOWO BOŻE NA DZIŚ
Wtorek, 27 października 2026
EWANGELIA (Łk 13, 18-21)
Przypowieści o ziarnku gorczycy i o zaczynie.
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus mówił: «Do czego podobne jest Królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie.
Wyrosło i stało się wielkim drzewem tak, że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach».
I mówił dalej: «Z czym mam porównać Królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».
Oto Słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Ziarno i zakwas.
Słowa bł. kard. Stefana Wyszyńskiego: „Psują nas wielkie programy!” mogą być doskonałym komentarzem do rozważanego dziś fragmentu Ewangelii. Jezus nie daje gotowego chleba, lecz zakwas i czas, bo oczekuje od nas pracy i cierpliwości.
Nie spuszcza z nieba wielkiego drzewa gorczycy, lecz powierza nam ziarno i chce, abyśmy wytrwale o nie dbali. Potęga Boga objawia się …Więcej
facebook.com/reel/1176103211652382
W Indiach służby publiczne zbierają na wysypiskach śmieci starców, którzy zostali jak śmieci tam wyrzuceni przez swoje rodziny.
Tymczasem sprowadza się ich do Europy i wmawiają nam, że oni będą się nami zajmować na starość.
ABSOLUTNY POGROM W RADIU ZET!
To nie był zwykły wywiad polityczny – to była PUBLICZNA EGZEKUCJA NA ŻYWO PRZED MIKROFONEM BOGDANA RYMANOWSKIEGO!
Były premier Leszek Miller wszedł do studia, zdjął białe rękawiczki i urządził obecnej władzy taki demontaż, że w KPRM i na Wiejskiej zapadła grobowa cisza. Zamiast poprawności Polacy usłyszeli bezlitosną prawdę o uległości rządu wobec Kijowa, pajacowaniu Czarzastego i panice koalicjantów przed utratą koryta!
Oto najpotężniejsze ciosy, które zmiotły narrację koalicji w kilkanaście minut: 1. POLSKA JAK „ROZMAMŁANA BABA” WOBEC UKRAINY!
Rymanowski zapytał o skandal we Lwowie i oficjalne czczenie zbrodniarza UPA Romana Szuchewycza. Miller nie zostawił na uległości rządu suchej nitki:
„Chcę, żeby Polska zachowywała się jak mężczyzna, a nie jak rozmamłana baba! Polskie władze nie potrafią zdobyć się na poważny ton, tylko tolerują wszystko, co Kijów wyczynia!”
Były premier ujawnił, że ukraiński parlament wpisał Szuchewycza na listę …Więcej
WYŚMIEWAŁ RÓŻANIEC
PRZYBYŁO 15 000 DEMONÓW.
Różaniec w twojej szufladzie ma swoją historię, którą ojciec Dan Reehil, egzorcysta, opowiada z konkretnego powodu. Dotyczy ona człowieka, który drwił z tych paciorków, oraz tego, co się stało, gdy w końcu usłyszał, jak się na nich modlą.
Carcassonne, Francja, XIII wiek. Święty Dominik głosi różaniec, a pewien człowiek w mieście nieustannie odciąga od niego całe tłumy:
„INTELIGENTNY I WYMOWNY CZŁOWIEK, KTÓRY OTWARCIE DRWI Z TEGO NABOŻEŃSTWA I JEGO 15 TAJEMNIC”.
W opowieści ojca Reehila następuje ciąg dalszy:
„BÓG DOPUŚCIŁ COŚ STRASZNEGO. 15 000 DEMONÓW WSTĄPIŁO W TEGO CZŁOWIEKA – PO 1 000 NA KAŻDĄ TAJEMNICĘ, KTÓRĄ WYŚMIEWAŁ”.
Jego rodzice przyprowadzili go do świętego Dominika. Na oczach świadków demony zostały zmuszone do wyznania, jak wiele ich jest. Reakcja Dominika nie była widowiskiem:
„ŻADNEJ REŻYSERII. ZACZĄŁ GŁOŚNO ODMAWIAĆ RÓŻANIEC I POPROSIŁ WSZYSTKICH OBECNYCH, ABY DO NIEGO DOŁĄCZYLI”.
„PRZY KAŻDYM POJEDYNCZYM ZDROWAŚ MARYJA... …Więcej
Dantejskie sceny! 70 tysięcy funkcjonariuszy nie dało rady!
Mimo ogromnej mobilizacji policji i wojska znów nie udało się opanować sytuacji i wybuchły zamieszki!
Niewiarygodne obrazy, sklepy szturmowane i plądrowane, płonące samochody i ulice pogrążone w chaosie: Barcelona, Paryż, Bruksela, Mediolan, Rzym i kolejne europejskie miasta.
Czy tak ma wyglądać przyszłość Europy?
Lewicowi szaleńcy, zaczynając na Angeli Merkel, a kończąc na Ursuli von der Leyen, zaprosili Trzeci Świat do Europy, a teraz mają Trzeci Świat na swoich ulicach!
Właśnie obserwujemy upadek Europy Zachodniej! Jeżeli Polska drastycznie nie zmieni swojej polityki migracyjnej, nas może czekać to samo!
Wybory już za rok, musimy odsunąć lewicę od władzy i postawić na bezpieczeństwo.
Polaków, szczelne granice oraz zdecydowaną kontrolę migracji.
Nie pozwólmy, by Polska powtórzyła błędy Europy Zachodniej!
To wszystko jest przepowiedziane w ''Orędziach Zbawienia''.
SŁOWO BOŻE NA DZIŚ
Poniedziałek, 26 października 2026
EWANGELIA (Łk 13, 10-17)
Uzdrowienie w szabat
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus nauczał w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.
Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Położył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga.
Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus uzdrowił w szabat, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w które należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»
Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A owej córki Abrahama, którą Szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, czy nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?»
Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył …Więcej
Pług ciągnęła krowa. Ojciec po dniówce na kopalni pomagał zwierzęciu. Konia nie mieli. Tak mały Franciszek zapamięta ojca. Górnika i kościelnego.
Ale zapamięta też, ze ojciec karał go pasem za wyprawy do kina i nie chciał słyszeć, że syn zostanie aktorem. Uważał, że to nie jest prawdziwy zawód.
Kiedy Franciszek Pieczka zaczął pracować w kopalni, omal nie stracił tam życia. A jednak nie porzucił marzeń.
Po latach stał się jednym z najbardziej cenionych polskich aktorów. W jego życiu ogromną rolę odegrali dwaj ludzie: ojciec, który chciał uchronić go przed niepewnym losem, i żona Henryka, której zawdzięczał — jak sam przyznawał — bardzo wiele.
Franciszek Pieczka urodził się 18 stycznia 1928 roku w Godowie na Górnym Śląsku.
Był najmłodszym z sześciorga dzieci Franciszka Pieczki seniora i Walerii z domu Popek. W ich domu nie było wielkiego majątku.
Ojciec pracował jako górnik, a kiedy wracał z kopalni, czekały na niego kolejne obowiązki: gospodarstwo i praca na roli. Syn od najmłodszych lat …Więcej