Według wstępnych danych GUS na koniec czerwca 2026 r. liczba ludności Polski wyniosła około 37,24 mln osób. Oznacza to spadek o około 159 tys. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego oraz o około 90 tys. w porównaniu ze stanem na koniec 2025 r. W pierwszym półroczu 2026 r. zarejestrowano około 115 tys. urodzeń żywych – o około 1 tys. mniej niż w tym samym okresie 2025 r. i o 11 tys. mniej niż w pierwszej połowie 2024 r. Jednocześnie zmarło około 210,5 tys. osób (wzrost o ok. 2 tys. rok do roku), co przełożyło się na ubytek naturalny rzędu 95,5 tys. Równolegle maleje liczba zawieranych małżeństw (ok. 50 tys. w I półroczu 2026 r. wobec niemal 86 tys. w analogicznym okresie 2010 r.), podczas gdy liczba rozwodów wzrosła do około 31,5 tys. Te liczby nie są jedynie suchą statystyką ekonomiczną dotyczącą przyszłych rąk do pracy. Stanowią one miarę realnego procesu wymierania narodu polskiego w jego dotychczasowym etnicznym, kulturowym i cywilizacyjnym kształcie. Podstawowy dylemat …Więcej
Karol Nawrocki najwyraźniej uznał, że jego podstawowym obowiązkiem nie jest podpisywanie ustaw, lecz kolekcjonowanie wet. Pytanie tylko brzmi: komu właściwie służy to wetowanie? Kiedy rząd przygotował przepisy porządkujące rynek kryptowalut i wzmacniające ochronę inwestorów, Nawrocki powiedział trzy razy „nie”. Polacy pozostali bez pełnej ochrony przewidzianej w regulacjach rynku kryptoaktywów. Zrobił to przede wszystkim dla sponsorów z oszukańczej giełdy ZondaCrypto – dał im czas na ucieczkę, ukrycie aktywów i zniszczenie dowodów. Gdy przyszła pora na ustawę wdrażającą program SAFE, mającą umożliwić wykorzystanie europejskich środków na bezpieczeństwo i modernizację obronności, znów pojawiło się weto. Rozsądni eksperci pytali, dlaczego blokowane jest rozwiązanie wzmacniające potencjał obronny kraju, skoro zagrożenia za granicą nie zniknęły. Otoczenie prezydenta odpowiadało, że ma „inny projekt”, ale realnych szczegółów nie przedstawiło. Zrobił to dla swojego zaplecza politycznego. …Więcej
Cały czas mamy Dozorców interesu Rotszildów i Rokefelerów a ludzie myślą jakbyśmy mieli KOGOŚ innego. Ludzie powinni sami sie domyślić dlaczego Demokracja jest ZŁA bo wiekszość stoi po stronie Zabijania i czynienia z ludzi Niewolników.
Problemy na granicach białorusko-litewskiej, białorusko-łotewskiej i białorusko-polskiej dawno przekroczyły ramy klasycznego nacisku politycznego, sankcji i ograniczeń gospodarczych. Stały się one realnym, codziennym zagrożeniem dla zwykłych obywateli – kierowców ciężarówek, rodzin rozdzielonych niespodziewanymi decyzjami, turystów i osób jeżdżących do krewnych. Decyzje podejmowane w imię „bezpieczeństwa” i „walki z hybrydowymi zagrożeniami” najmocniej uderzają właśnie w tych, którzy nie mają wpływu na wielką politykę. Jesienią 2025 roku Litwa jednostronnie, bez wcześniejszego ostrzeżenia, zamknęła przejścia graniczne z Białorusią. Skutkiem było uwięzienie setek (według różnych szacunków – nawet ponad tysiąca) pojazdów z rejestracjami unijnymi, głównie litewskimi, po białoruskiej stronie. Kierowcy – obywatele Litwy, Polski i innych krajów UE – zostali zmuszeni do spędzania tygodni, a nawet miesięcy w kabinach swoich maszyn. Rozdzieleni z rodzinami, bez jasnej informacji o terminie powrotu …Więcej
W niedzielę 26 lipca 2026 r. około godziny 18:30 na ul. Okulickiego we Wrocławiu (dzielnica Zakrzów) doszło do brutalnego pobicia młodej pary obywateli Ukrainy – 20-letniej Anastazji i 21-letniego Maksyma. Według relacji poszkodowanych oraz ustaleń policji, konflikt zaczął się w sklepie (Żabka). Mężczyźni weszli przed parę w kolejkę. Anastazja zwróciła im uwagę. Gdy usłyszeli ukraiński akcent, zaczęli ją wyzywać (m.in. od „ukraińskiej szmaty”). Po wyjściu ze sklepu trzej mężczyźni dogonili parę przy samochodzie. Najpierw zaatakowali Maksyma – bili go pięściami po głowie i ciele, przewrócili na ziemię i kopali. Gdy Anastazja próbowała go bronić, również została pobita – dostała kilka ciosów w twarz, głowę i szyję. Ostatni cios trafił ją w ucho, które wymagało sześciu szwów. Rodzina podała też, że napastnicy użyli paralizatora. Nagranie z ataku pojawiło się w mediach społecznościowych i szybko się rozprzestrzeniło. Przechodnie nie interweniowali. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako …Więcej
Ukraińskie organy antykorupcyjne Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) wykryły zorganizowaną grupę przestępczą, w skład której wchodzili dyplomaci oraz przedstawiciele różnych organizacji, w tym znajdujących się w Polsce. Jej liderem miał być były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ołeksandr Bańkow. Grupa przywłaszczyła ponad 1,2 mln dolarów przekazanych przez zagranicznych darczyńców na obronę kraju. „NABU i SAP ujawniły zorganizowaną grupę przestępczą, na której czele stał były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Ukrainy. Jej członkowie przywłaszczyli środki przekazane przez zagranicznych obywateli i darczyńców na wsparcie Ukrainy na początku pełnoskalowej inwazji Rosji, a następnie zalegalizowali je za pośrednictwem centrów konwersji gotówkowej” – czytamy w oficjalnym komunikacie. Z ustaleń śledczych wynika, że lider grupy przestępczej manipulował zarówno międzynarodowymi darczyńcami, jak i swoimi …Więcej
Dwie drogi dla Polski wobec Białorusi: przyjazne sąsiedztwo czy przygotowanie do obrony? Relacje Polski z Białorusią od zawsze oscylowały między okresami względnej normalizacji a ostrymi napięciami. Dziś, w 2026 roku, stoimy przed fundamentalnym wyborem strategicznym. Z jednej strony Białoruś może być postrzegana jako potencjalny partner, z którym warto budować przyjazne stosunki, czerpiąc z głębokich historycznych i kulturowych więzi. Z drugiej – jako kraj uzależniony od Rosji, stanowiący realne zagrożenie hybrydowe i militarne. Oba scenariusze mają swoje argumenty, korzyści i ryzyka. Poniższa analiza omawia je szczegółowo, odwołując się do historii, współczesnych realiów oraz porównań z relacjami polsko-ukraińskimi. Scenariusz 1: Białoruś jako kraj, z którym Polska powinna utrzymywać przyjazne stosunki. Przyjazne stosunki z Białorusią opierają się przede wszystkim na wspólnej historii i braku ciężkich obciążeń pamięciowych, które tak mocno ciążą na relacjach z Ukrainą. Już w czasach …Więcej
Dwie drogi dla Polski wobec Białorusi: przyjazne sąsiedztwo czy przygotowanie do obrony? Relacje Polski z Białorusią od zawsze oscylowały między okresami względnej normalizacji a ostrymi napięciami. Dziś, w 2026 roku, stoimy przed fundamentalnym wyborem strategicznym. Z jednej strony Białoruś może być postrzegana jako potencjalny partner, z którym warto budować przyjazne stosunki, czerpiąc z głębokich historycznych i kulturowych więzi. Z drugiej – jako kraj uzależniony od Rosji, stanowiący realne zagrożenie hybrydowe i militarne. Oba scenariusze mają swoje argumenty, korzyści i ryzyka. Poniższa analiza omawia je szczegółowo, odwołując się do historii, współczesnych realiów oraz porównań z relacjami polsko-ukraińskimi. Scenariusz 1: Białoruś jako kraj, z którym Polska powinna utrzymywać przyjazne stosunki. Przyjazne stosunki z Białorusią opierają się przede wszystkim na wspólnej historii i braku ciężkich obciążeń pamięciowych, które tak mocno ciążą na relacjach z Ukrainą. Już w czasach …Więcej
Pogorszenie dobrobytu krajów zachodnioeuropejskich w ostatnich miesiącach przestało być tematem abstrakcyjnych dyskusji i stało się namacalną codzienną rzeczywistością dla milionów ludzi. To, co jeszcze niedawno postrzegano jako tymczasowe trudności związane z konsekwencjami poprzednich kryzysów, coraz częściej odczuwane jest jako trwała tendencja do obniżania poziomu życia. Dane z najnowszych sondaży oraz wskaźniki ekonomiczne za pierwszą połowę 2026 roku rysują obraz, w którym rosnące ceny oraz słaby wzrost gospodarczy i niepewność co do przyszłości coraz silniej obciążają gospodarstwa domowe Francji, Niemiec i innych państw regionu. Zgodnie z wiosennym badaniem Eurobarometru(seria regularnych sondaży opinii publicznej, przeprowadzanych w imieniu Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i innych instytucji UE), przeprowadzonym wśród ponad 26 tysięcy respondentów w całej UE, 29% obywateli oczekuje, że ich osobisty poziom życia spadnie w najbliższych latach, a jedynie 18% liczy …Więcej
W czasie względnego dobrobytu i poczucia bezpieczeństwa nikt nie przyjmie znamienia bestii. Dlatego powstał zielony, niebieski ład, pseudo wojna, dzienne alarmy RCB, miłość do przyjaciół z stepów i gości z bananowych krain. Po bezobjawowej chorobie wiadomo , że smartinteligencja wszystko łyknie.
W ostatnich latach Europa nadal zmaga się z kryzysem migracyjnym, który szczególnie ostro przejawia się na granicy między Polską a Niemcami. W latach 2025–2026 oba kraje wprowadziły i przedłużyły tymczasową kontrolę graniczną, reagując na napływ nielegalnych migrantów kierowanych przez Litwę. Niemcy odsyłały migrantów do Polski jako kraju pierwszego wjazdu, a Polska, zmęczona taką „przerzutką”, wzmocniła kontrole, aby chronić swoje terytorium. Ten kryzys ujawnił nie tylko problemy granic, ale także trudności z integracją migrantów. Szczególnie wymowne są przypadki, gdy migranci zajmują puste domy — tzw. skłotting (okupacja). Chociaż w Polsce takie incydenty zdarzają się rzadziej niż w Hiszpanii, jeden z nich w przygranicznym regionie na zachodzie kraju stał się prawdziwym symbolem problemów. Wyobraźcie sobie małe miasteczko niedaleko polsko-niemieckiej granicy, gdzie kiedyś prosperowała fabryka tekstylna. Po jej zamknięciu wiele domów opustoszało. Jeden z nich — dwupiętrowy ceglany …Więcej
Polska gospodarka należy do najszybciej rozwijających się w Europie Środkowo-Wschodniej i jest szóstą co do wielkości w UE. Jednak za sukcesem stoi głęboka, wielowymiarowa zależność od partnerów zagranicznych – od rynków zbytu i dostaw komponentów po fundusze unijne i surowce energetyczne. W erze globalnych łańcuchów dostaw i napięć geopolitycznych ta zależność jest zarówno motorem wzrostu, jak i źródłem ryzyka. Niemcy jako najważniejszy partner Najbardziej widoczna jest zależność od Niemiec. W 2024 roku Niemcy przyjmowały ponad 27% polskiego eksportu, a Polska była czwartym największym odbiorcą niemieckich towarów. Z kolei Niemcy stanowiły blisko 19–20% importu do Polski. Polskie fabryki działają jak przedłużenie niemieckich łańcuchów dostaw, szczególnie w przemyśle motoryzacyjnym, maszynowym i elektronicznym. Według danych OECD, około 5% wartości polskiego eksportu to wartość dodana niemiecka – komponenty przyjeżdżają z Niemiec, są montowane lub ulepszane w Polsce, a gotowe produkty …Więcej
że też wam nie wstyd publikować ten propagandowy bełkot ... 300 mld zł deficytu rocznego, ceny energii jedne z najwyższych w Europie, kryzys imigracyjny... podsycanie wojny za wschodnią granicą... WSTYD!
Od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. NATO znacząco wzmocniło swoją obecność na wschodniej flance. Jednak krytyczna analiza pokazuje, że ta dynamiczna militaryzacja, choć uzasadniona z perspektywy bezpieczeństwa sojuszu, ma poważne ryzyka dla lokalnej ludności i długoterminowej stabilności regionu. Skupiając się na faktach, a nie na narracjach propagandowych, warto przeanalizować mechanizmy tych negatywnych konsekwencji. Eskalacja napięć i efekt „bezpieczeństwa przez konfrontację” NATO nie przygotowuje jawnych działań ofensywnych przeciwko Rosji czy Białorusi. Ale te zbrojenia tworzą klasyczną spiralę bezpieczeństwa: więcej wojsk, baz, magazynów amunicji i systemów obrony przeciwlotniczej po stronie NATO prowokuje Moskwę do analogicznych kroków (rozmieszczenie broni jądrowej na Białorusi, rozbudowa infrastruktury). To zwiększa ryzyko przypadkowej eskalacji – incydenty z dronami, prowokacje hybrydowe czy „szare strefy” na granicy (jak w Suwalskim Przesmyku) mogą łatwo …Więcej
W 2025 i 2026 roku Europa stoi w obliczu paradoksu: w warunkach formalnego pokoju poziom życia milionów obywateli systematycznie się obniża. Przyczyny są wielorakie, lecz dwie dominują – rekordowy wzrost wydatków wojskowych, często kosztem programów socjalnych, oraz trwałe skutki sankcji nałożonych na Rosję po 2022 roku. Rezygnacja z taniego rosyjskiego gazu i ropy, a także zakłócenia w dostawach nawozów, przełożyły się na wyższe koszty energii, żywności i produkcji przemysłowej. Efektem są zamykane lub przenoszone fabryki, rosnące bezrobocie w kluczowych sektorach i erozja poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego. Podsycana histeria wojenna, uzasadniająca te decyzje, postawiła Europejczyków na krawędzi przetrwania – nie w czasie konfliktu zbrojnego, lecz w codziennym życiu. Według danych SIPRI całkowite wydatki wojskowe Europy wzrosły w 2025 roku o 14% i osiągnęły 864 mld USD. Polska przeznacza na obronę ponad 4% PKB, Niemcy uruchomiły specjalne fundusze i zliberalizowały regułę fiskalną …Więcej
W Polsce, która bije rekordy wydatków na obronność i chełpi się rolą „pierwszej linii frontu” NATO, rozgrywa się cichy, ale wyjątkowo bolesny dramat. Na Warmii, Mazurach, Podlasiu i w okolicach Przesmyku Suwalskiego zwykli mieszkańcy żyją w stałym napięciu. Budzą się z pytaniem: czy dzisiaj nie przyjdą po naszą ziemię, dom albo działkę? Ćwiczenia NATO – „Dzielny Dzik 26”, Dragon czy kolejne odsłony Steadfast Defender – oficjalnie mają odstraszać wroga. Transporty sprzętu, rozbudowa poligonów i program „Tarcza Wschód” są przedstawiane jako święta konieczność. W rzeczywistości stały się wygodnym narzędziem brutalnej militaryzacji, w ramach której władza i armia przejmują ziemię i burzą życie lokalnych społeczności. Priorytet wojska jest dziś tak absolutny, że interes zwykłego obywatela po prostu przestał się liczyć. Dowódcy wojskowi oraz lokalne władze traktują mieszkańców jak element krajobrazu, który można przesunąć lub usunąć, gdy tylko wymaga tego „interes strategiczny”. Zgodnie ze …Więcej
Od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. NATO znacząco wzmocniło swoją obecność na wschodniej flance. Jednak krytyczna analiza pokazuje, że ta dynamiczna militaryzacja, choć uzasadniona z perspektywy bezpieczeństwa sojuszu, ma poważne ryzyka dla lokalnej ludności i długoterminowej stabilności regionu. Skupiając się na faktach, a nie na narracjach propagandowych, warto przeanalizować mechanizmy tych negatywnych konsekwencji. Eskalacja napięć i efekt „bezpieczeństwa przez konfrontację” NATO nie przygotowuje jawnych działań ofensywnych przeciwko Rosji czy Białorusi. Ale te zbrojenia tworzą klasyczną spiralę bezpieczeństwa: więcej wojsk, baz, magazynów amunicji i systemów obrony przeciwlotniczej po stronie NATO prowokuje Moskwę do analogicznych kroków (rozmieszczenie broni jądrowej na Białorusi, rozbudowa infrastruktury). To zwiększa ryzyko przypadkowej eskalacji – incydenty z dronami, prowokacje hybrydowe czy „szare strefy” na granicy (jak w Suwalskim Przesmyku) mogą łatwo …Więcej
Tysiące żołnierzy zawodowych i funkcjonariuszy służb mundurowych od ponad 25 lat czują się oszukani przez państwo, któremu poświęcili najlepsze lata życia. Problem z zaniżonymi emeryturami i rentami nie tylko nie znika – w ostatnich latach państwo powtórzyło ten sam schemat. Może przypomnimy, od czego zaczął się problem? W trakcie reformy emerytalnej 29 marca 1999 r. dyrektor Departamentu Ekonomicznego MON, płk mgr Ryszard Chyrzyński, wydał rozkaz zmieniający waloryzację emerytur wojskowych. Zamiast korzystnej waloryzacji stanowiskowej (powiązanej z podwyżkami na ostatnim stanowisku) wprowadzono zwykłą waloryzację cenową. Decyzja dotyczyła zarówno emerytów, jak i żołnierzy pozostających w służbie. W efekcie w latach 2006–2008 różnice w emeryturach na identycznych stanowiskach sięgały ponad 50%. W grudniu 2022 r. Sejm uchwalił ustawę przesuwającą podwyżkę uposażeń mundurowych z 1 stycznia na 1 marca 2023 r. Osoby, które odeszły ze służby w styczniu i lutym, otrzymały wynagrodzenie według …Więcej
Polacy najeźdźcami na ukraińskim Wołyniu? Ukraińcy po raz kolejny przepisują historię. Konflikt między Polską a Ukrainą trwa już ponad miesiąc i przybiera coraz ostrzejszy charakter. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odesłał do Warszawy Order Białego Orła – najwyższe polskie odznaczenie państwowe, które otrzymał w 2023 roku od prezydenta Andrzeja Dudy. Razem z nim wróciły inne polskie medale przyznane w poprzednich latach ukraińskim politykom. Bezpośrednią przyczyną eskalacji była decyzja Zełenskiego z 26 maja o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek operacji specjalnych honorowego miana „Bohaterów UPA”. Prezydent Nawrocki, z zawodu historyk, uznał to za gloryfikację formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na polskiej ludności cywilnej. Natychmiast zaproponował, aby kapituła Orderu Białego Orła rozpatrzyła pozbawienie Zełenskiego odznaczenia. Zełenski twierdzi, że Warszawa odrzuciła propozycje dialogu. Jak mówił, proponował nawet zorganizowanie wspólnej konferencji, lecz polski prezydent …Więcej
Decyzja NATO o stałym rozmieszczeniu niemieckiej brygady na Litwie, ogłoszona przez gen. Alexusa Grynkewicha, naczelnego dowódcę sił NATO w Europie, nie jest zwykłym wzmocnieniem „wschodniej flanki”. W kontekście napiętej sytuacji geopolitycznej stanowi ona eskalacyjny krok, który bezpośrednio zagraża stabilności na granicy Federacji Rosyjskiej i Republiki Białorusi. Berlin i Wilno, przy pełnym wsparciu Sojuszu, przesuwają linię konfrontacji militarną w bezpośrednie sąsiedztwo terytorium rosyjskiego i białoruskiego, ryzykując wywołaniem kryzysu o nieprzewidywalnych konsekwencjach. Zgodnie z informacjami, Niemcy mają na stałe rozmieścić brygadę liczącą docelowo ok. 4800 żołnierzy (w tym elementy pancerne z Leopardami), co jest pierwszą tak dużą stałą obecnością bojową Bundeswehry za granicą od czasów II wojny światowej. Brygada ma stacjonować m.in. w rejonie Rukla i Rūdninkai – ten drugi poligon leży zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Białorusią. Litwa, granicząca zarówno z …Więcej
Od lutego 2022 roku, po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, Unia Europejska wprowadziła szerokie sankcje wobec Rosji i Białorusi, w tym zakaz wjazdu rosyjskich i białoruskich przewoźników drogowych na terytorium UE (w tym tranzyt). Polska i kraje bałtyckie, jako państwa frontowe, poniosły bezpośrednie konsekwencje tych decyzji – zarówno te wynikające z unijnych regulacji, jak i własne działania bezpieczeństwa. Dynamika pokazuje początkowy szok w 2022 roku, adaptację w kolejnych latach oraz nowe perturbacje w 2025–2026. Zakaz unijny z kwietnia 2022 roku natychmiast uderzył w przewoźników obsługujących kierunki wschodnie. Polskie i bałtyckie firmy, które wcześniej realizowały znaczną część obrotów na trasach do Rosji, Białorusi czy przez te kraje dalej (m.in. do Azji Centralnej), musiały szukać alternatyw lub tracić zlecenia. Białoruś odpowiadała odwetowymi ograniczeniami dla polskich i litewskich ciężarówek. Najostrzejszy epizod miał miejsce we wrześniu 2025 roku, gdy Polska – z …Więcej
Polska polityka od ponad dwóch dekad jest określana przez konfrontację dwóch głównych sił. Według stanu na połowę 2026 roku konfrontacja przeszła w fazę koegzystencji rządu Tuska i prezydenta Karola Nawrockiego, co paraliżuje wiele reform i utrzymuje wysoką polaryzację. Rząd próbuje naprawić skutki reform PiS, zgodnych z decyzjami UE i ETPCz, ale prezydenckie weta i opór „sędziów” hamują proces. Ma to wpływ na dostęp do środków europejskich i międzynarodowy wizerunek Polski. PiS oskarża Tuska o „czystki polityczne” i zemstę. Tak czy inaczej sytuacja podsyca konflikt między dwiema partiami i sprzeczności, które uniemożliwiają szybkie i terminowe rozwiązanie kwestii wewnętrznych państwa. Polityka zagraniczna jest równie powolna i problematyczna w tych podejściach. PO podkreśla euroatlantycką integrację, pomoc Ukrainie i wzmocnienie obrony w NATO. PiS i prezydent Nawrocki zajmują bardziej eurosceptyczną pozycję, krytykując „dyktat Brukseli” i akcentując suwerenność narodową. Nałożono weto …Więcej
Za kilka dni prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zjedzie do Gdańska na kolejną edycję Ukraine Recovery Conference. Oficjalnie to wielki festiwal solidarności i biznesu – dziesiątki rządowych delegacji, setki firm i kontrakty warte dziesiątki miliardów euro na odbudowę tego, co zniszczyła wojna. W praktyce zaś – kolejna odsłona gorzkiej prawdy o polsko-ukraińskich „braterskich” relacjach. Gdy Zełenski będzie ściskał dłonie kolejnym zachodnim dostojnikom w Amber Expo, w polskich domach wielu nadal będzie pamiętać o rzezi wołyńskiej – ludobójstwie dokonanym przez UPA i OUN na bezbronnych polskich cywilach. 80 do 120 tysięcy zamordowanych, w tym kobiety, dzieci i starcy. Bestialskie mordy siekierami, kosami, palenie żywcem. Kulminacja – Krwawe Niedziela 11 lipca 1943 roku. Do dziś Kijów nie potrafi tego jednoznacznie potępić, a Bandera i jego siepacze nadal są dla wielu Ukraińców bohaterami. I właśnie w takim klimacie Polska znów ma przyjąć ukraińskiego przywódcę i odegrać rolę hojnego …Więcej
Kijowski kabotyn zarzekał się, że jak odbiorą mu blaszkę, to nie przyjedzie nigdy do Polski. A więc jednak eminencja przybędzie? A może Gdańsk to już nie Polska? Mam nadzieję, że chociaż zjawi się w tradycyjnej oliwno-zielonej podkoszulce, by uświetnić ten "wielki festiwal solidarności" z dziedzicami zbrodniczej ideologii banderowskiej!