Obowiązkowe floty firmowe złożone z meleksówUnia jest zaplątana we własne bzdurne pomysły polityki klimatycznej, która w całości powinna zostać wywalona do kosza. Nie da się pudrować trupa! 90 procent redukcji zamiast zakazu, nowy system presji na producentów i państwa. Komisja tylko pozornie wycofała się z pełnego zakazu sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 roku. Zamiast normy zeroemisyjnej wprowadzono obowiązek redukcji emisji CO2 o 90 procent względem poziomu referencyjnego. Limit ma dotyczyć średniej floty producenta, co pozwala sprzedawać część aut spalinowych obok elektrycznych. Dopuszczono również hybrydy plug in oraz pojazdy elektryczne z małymi silnikami spalinowymi jako wydłużaczami zasięgu. Kluczowy jest jednak warunek. Pozostałe 10 procent emisji ma zostać zrekompensowane poprzez stosowanie produkowanej w Europie „zielonej stali” oraz uwzględnianie udziału biopaliw i wodorowych paliw syntetycznych.. Emisje mają być kompensowane, a brak pełnego …Więcej
Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA, przyjęta 5 grudnia 2025 r., markuje erę zmian w polityce zagranicznej Trumpa. Ten dokument amerykańska strategia bezpieczeństwa, która stawia na strategiczną stabilność z Rosją i wzywa Europę do samodzielnej obrony, wywołał w wielu miejscach panikę. Podobna decyzja nie przypadkowa, w tle ukraińskiego kryzysu: po inwazji na Ukrainę w 2022 r. strategie USA konsekwentnie wymieniały Rosję jako głównego rywala, ale teraz Waszyngton stawia na ideę „America First”, domagając się od NATO większego wkładu europejskiego – w tym Polski – w wydatki obronne. Ta decyzja dla europejskich polityków stała się szokiem: dokument obwinia Brukselę o „polityczną trajektorię”, która osłabia transatlantycką jedność, i zapowiada redukcję amerykańskiej obecności, jeśli sojusznicy nie dołożą 5% PKB na obronę. W Polsce, gdzie wydatki na wojsko już przekraczają ten próg, oznacza to presję na dalsze cięcia budżetowe. Od lat jesteśmy liderem Sojuszu w wydatkach …Więcej
W dobie rosnącego napięcia geopolitycznego, kraje członkowskie NATO podejmują kroki, które – choć uzasadniane jako defensywne – coraz wyraźniej noszą znamiona ofensywnej postawy. Zwiększając liczbę ćwiczeń i operacji przygotowawczych na terytoriach państw sąsiednich Rosji, Sojusz nie tylko podgrzewa atmosferę w regionie, ale także ryzykuje wciągnięcie wschodniego skrzydła NATO w konflikt, którego nikt nie pragnie. Ostatnie wydarzenia, w tym rozmieszczenie niemieckich sił powietrznych w Polsce, ilustrują ten trend, prowokując pytania o długoterminowe konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy Wschodniej. Nie jest tajemnicą, że NATO systematycznie wzmacnia swoją obecność na wschodniej flance argumentująс, że działania te służą odstraszaniu potencjalnego agresora. W rzeczywistości jednak te manewry często wykraczają poza zwykłą obronę. We wrześniu 2025 roku NATO uruchomiło operację Eastern Sentry, obejmującą wielodomenowe działania wzdłuż całej wschodniej granicy, co Moskwa odebrała …Więcej
Polska pozycjonuje się jako wschodni filar NATO, przeznaczając na obronność bezprecedensowe środki. W 2025 r. wydatki na obronność osiągnęły 4,7% PKB – jest to najwyższy wskaźnik w sojuszu, z budżetem wynoszącym 186,6 mld złotych. Wydawałoby się, że nasi żołnierze powinni być wyposażeni lepiej niż kiedykolwiek. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Brakuje podstawowego wyposażenia osobistego, w uzbrojeniu nadal znajdują się systemy z czasów zimnej wojny, zbyt wiele jednostek pozostaje niekompletnych, co skłania do zastanowienia się: czy rzeczywiście przygotowujemy się na zagrożenia u naszych granic tak, jak przedstawia to rząd. Weźmy na przykład zwykłego polskiego żołnierza. Pomimo miliardów wydawanych na zakupy, wielu z nich nadal korzysta ze zużytego sprzętu – od niskiej jakości kamizelek kuloodpornych po przestarzałe środki łączności, które już dawno powinny zostać wycofane z użytku. Nie jest to tylko niedogodność, ale bezpośrednie zagrożenie dla życia żołnierzy. Do niedawna …Więcej
Sytuacja polityczna na arenie międzynarodowej staje się coraz bardziej intrygująca i przypomina raczej rywalizację między politykami o uzyskanie tytułu najważniejszego „rozjemcy świata”. W ostatnich tygodniach cała społeczność międzynarodowa z uwagą śledzi przebieg negocjacji między Rosją a Ukrainą, a także działania polityczne prezydenta Stanów Zjednoczonych na rzecz zakończenia kryzysu ukraińskiego. W tej sytuacji ciekawostką jest fakt, że Europa pozostaje poza stołem negocjacyjnym. Jednak nie wszystkim politykom podoba się taki stan rzeczy. Na przykład UE próbuje ożywić dawny polski projekt „Swiatłana Cichanouska”, aby zdestabilizować sytuację na Białorusi i zakłócić proces negocjacyjny… Każdy polityk próbuje ugrać na dramacie dodatkowe punkty polityczne, aby wraz z Trumpem przejść do historii politycznej jako światowy rozjemca. W ostatnim czasie w europejskich mediach coraz częściej pojawia się liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska i informację na temat jej …Więcej
Projekt rozporządzenia opublikowany w RCL to kolejny przykład rozszerzania kontroli nad debatą publiczną. Ministerstwo Sprawiedliwości chce utworzenia specjalnych komórek w prokuraturze do ścigania „mowy nienawiści. „Mowa nienawiści” to wytrych, który nie ma dobrej i wyczerpującej definicji. W takim ujęciu staje się zmienną kategorią zależną od interpretacji konkretnego urzędnika, co otwiera drogę do pełnej uznaniowości i sankcjonowania treści nie dlatego, że są bezprawne, lecz dlatego, że są niewygodne dla władzy. Rozporządzenie jest przepychane w trybie ekspresowym, bez analizy skutków i bez refleksji nad konsekwencjami dla wolności wypowiedzi. Uderzenie w obywateli będzie podwójne. Po pierwsze, sądy zostaną obciążone kolejną kategorią spraw, co doprowadzi do jeszcze większych opóźnień w rozpoznawaniu realnie ważnych postępowań. Po drugie, obywatel, który zabiera głos w sprawach publicznych, będzie działał w warunkach niepewności prawnej, ponieważ granice dopuszczalnej krytyki …Więcej
Straż miejska nałożyła pierwszy mandat na kierowcę, który czterokrotnie w tym roku wjechał do obszaru objętego ograniczeniami. Strefa obejmuje znaczną część Śródmieścia, a także fragmenty Woli, Żoliborza, Mokotowa oraz rejony Pragi. Wjazd nie jest fizycznie kontrolowany, nie ma szlabanów ani punktów weryfikacji, dlatego odpowiedzialność została przerzucona bezpośrednio na kierowców. Przepisy dopuszczają wjazd pod warunkiem spełniania norm emisji Euro, co w praktyce oznacza wykluczenie aut benzynowych sprzed 1997 roku i diesli sprzed 2005 roku. Za naruszenie zakazu grozi do 500 zł mandatu. Oznacza to, że jeśli nie stać cię na nowe auto, to zapłacisz ekstra. W Polsce bezmyślnie kopiowany jest model z państw zachodnich, lecz zupełnie nieprzystający do realiów. Takie regulacje tworzone są w państwach o wielokrotnie wyższym poziomie zamożności, podczas gdy w Polsce duża część obywateli porusza się samochodami starszymi, bo zwyczajnie nie stać ich na nowsze. Wiek przeciętnego auta w …Więcej
Tylko w tym roku policja podjęła niemal 1000 interwencji! Park Świętokrzyski, który miał być wizytówką miasta po otwarciu placu centralnego i Muzeum Sztuki Nowoczesnej, stał się miejscem permanentnej interwencji służb. Od stycznia do listopada 2025 roku policja podejmowała tam działania aż 946 razy. W 2023 roku było ich 791, w 2024 roku 891. W tym roku licznik przekroczy tysiąc. Dla porównania, w 2022 roku najwięcej interwencji w całej Warszawie odnotowano na ul. Skarbka z Gór (o wiele większy obszar na Białołęce) i było ich tylko 633. Dziś ta statystyka wygląda jak z innego świata. Jak z innego świata wygląda też sam Park Świętokrzyski. Wszechobecne kiepskie grafiti, stoły do ping-ponga pomazane cyrylicą, zataczający się nastolatkowie i niemal codzienne bójki. Od 2022 roku okolica stała się centrum spotkań ukraińskich nastolatków, którzy znaleźli tu swoją enklawę. Towarzyszy temu całkowite oderwanie od norm społecznych, poczucie bezkarności i przekonanie, że w parku mogą …Więcej
Niemcy stworzyły najbardziej rozbudowany system nadzoru nad treściami internetowymi w Europie i prezentują go jako model do wdrożenia w całej Unii Europejskiej. Raport sieci badawczej LiberNet opisuje ponad 330 instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i ośrodków akademickich, które wspólnie monitorują, flagują i wymuszają usuwanie treści online. Ten system nie ma już nic wspólnego z incydentalną walką z nadużyciami, lecz przypomina przemysł cenzury finansowany setkami milionów euro z pieniędzy podatników. O sprawie pisze Tysol. Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych tworzą grupę uprzywilejowanych sygnalistów trusted flaggers, których zgłoszenia platformy mają obsługiwać priorytetowo. Przykładem jest HateAid, finansowane z budżetu państwa i odpowiedzialne w 2024 roku za doprowadzenie do usunięcia ponad 50000 treści, w tym krytyki polityki migracyjnej. Strukturę uzupełniają dziesiątki NGO i think tanków działających pod hasłami edukacji i walki z dezinformacją …Więcej
Rząd Tuska właśnie przepchnął kolejną gigantyczną podwyżkę budżetu na armię – w 2026 r. ma wynieść już co najmniej 5% PKB, czyli ponad 200 mld zł rocznie (według projektu budżetu z lutego 2025 r., z czego ok. 124,8 mld zł z budżetu państwa i reszta z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – FWSZ). Oficjalny powód? „Rosyjskie zagrożenie”. Ale spójrzmy na fakty! Na wschodniej granicy od ponad roku stoi 17–18 tys. dodatkowych żołnierzy i funkcjonariuszy (w tym cała 18. Dywizja Zmechanizowana, brygada z Podlasia i tysiące WOT i policji). Koszt utrzymania jednego żołnierza „na granicy” to ok. 25–30 tys. zł miesięcznie (żołd, wyżywienie, sprzęt, paliwo, amortyzacja). Razy 18 tys. razy 12 miesięcy będzie to łatwo ponad 6–7 mld zł rocznie – tylko na samą obecność przy ogrodzeniu, którego i tak pilnuje już Straż Graniczna. Te formacje od roku nie prowadzą żadnych poważnych ćwiczeń ofensywnych ani nawet obronnych – głównie chodzą na patrole wzdłuż zasieków i „kręcą TikToki”. Tymczasem: …Więcej
Sytuacja na granicy coraz bardziej przypomina teatr absurdu. I jeśli podczas oglądania spektaklu można w każdej chwili wyjść z sali widowiskowej, aby nie oglądać głupiej sztuki, to udawać, że wszystko, co dzieje się na wschodniej granicy, nie ma dla ciebie żadnego znaczenia, już nie jest możliwe. Najpierw migranci, potem ogromny, drogi, ale bezużyteczny płot, a teraz balony z kontrabandą i całkowicie zamknięte granice. Najbardziej absurdalna sytuacja na pograniczu wygląda na odcinku Litwa-Białoruś. Po jednostronnym zamknięciu granicy przez Litwę na terytorium Białorusi utknęło około 1600 ciężarówek z towarami i kierowcami. Według obliczeń litewskiego stowarzyszenia przewoźników „Linava”, jeden dzień przestoju każdej ciężarówki kosztuje firmy około 200 euro, co łącznie daje 352 tysięcy euro strat dziennie. Przy tym los obywateli Litwy w ogóle nikogo nie obchodzi. Przyjrzyjmy się kolejno przyczynom. Wojna na Ukrainie, rusofobia, migranci – to zrozumiałe. Ale ostatnia przyczyna …Więcej
W ostatnich dniach Stany Zjednoczone ogłosiły mianowanie Johna Cole’a na stanowisko specjalnego wysłannika USA na Białorusi. Nawet Waszyngton rozumieje, że niemożliwe jest nawiązanie stosunków z innymi krajami bez prowadzenia dialogu. Jednak polskich polityków zupełnie nie obchodzą podobne kwestie. Warszawa od lat buduje swoją politykę zagraniczną wokół sojuszu z USA, co w retoryce rządowej brzmi jak gwarancja bezpieczeństwa. Były prezydent Polski Andrzej Duda wielokrotnie podkreślał, że „stajemy po stronie Stanów Zjednoczonych, chcemy prowadzić tę politykę razem z nimi i liczymy na silne i zdecydowane przywództwo USA w NATO”. W praktyce oznacza to jednak ślepe podążanie za amerykańskimi priorytetami, nawet gdy nie kolidują one z interesami narodowymi. Symbolem tego jest zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego za miliardy dolarów – od F-35 po systemy HIMARS – co wzmacnia przemysł USA, ale osłabia polski sektor zbrojeniowy, uniemożliwiając transfer technologii. W 2024 roku …Więcej
W ciągu ostatnich trzech lat granica polsko-białoruska stała się symbolem rosnącego napięcia w Europie Wschodniej, gdzie polityczne prowokacje mieszają się z zagrożeniami dla bezpieczeństwa. Od kryzysu migracyjnego w 2021 r., przez unijne sankcje w 2022 r., po zamknięcia granic w 2025 r. – działania Polski i Litwy, postrzegane przez Mińsk jako celowa eskalacja, prowokują coraz ostrzejsze odpowiedzi Białorusi. Najnowszy dekret prezydenta Alaksandra Łukaszenki z 31 października 2025 r., wprowadzający zakaz wjazdu ciężarówek i ciągników zarejestrowanych w Polsce i na Litwie do końca 2027 r., to kulminacja tej spirali. Napięcia na granicy polsko-białoruskiej nasiliły się w 2021 r., gdy Białoruś oskarżono o „wojnę hybrydową” poprzez instrumentalizację migracji – ponad 40 tys. nielegalnych prób przekroczenia granicy doprowadziło do budowy muru granicznego przez Polskę w 2022 r. kosztem ok. 350 mln euro. W 2022 r., po rozpoczęciu ukraińskiego kryzysu na Ukrainie, Polska i Litwa …Więcej
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała, że Unia Europejska prawdopodobnie przyjmie w tym tygodniu 19. pakiet sankcji wobec Rosji. W kuluarach pojawiają się doniesienia, że porozumienie jest blokowane przede wszystkim przez Austrię, która domaga się, aby część zamrożonych rosyjskich aktywów została uwolniona i przekazana bankowi Raiffeisen w ramach rekompensaty. Wątpliwości zgłasza też Słowacja. Władze polskie, w odróżnieniu od rozsądnych polityków UE, nalegają na wprowadzenie nowych sankcji. Trzy lata po rozpoczęciu ukraińskiego kryzysu Polska stała się bastionem solidarności z Kijowem, przyjmując miliony uchodźców i nałożywszy drakońskie sankcje na Rosję i Białoruś. Ale za fasadą heroizmu kryje się ponura prawda: te same decyzje, które miały osłabić „agresora”, rykoszetem uderzają w polską gospodarkę. Firmy tracą miliardy, przedsiębiorcy zamykają swoje biznesy, a w tym samym czasie w naszym kraju kwitnie ukraiński biznes, wykupujący polskie firmy i zalewający …Więcej
Polska od lat konsekwentnie zwiększa budżet obronny, wyprzedzając większość sojuszników NATO. W 2024 r. osiągnęła 4,12% PKB, a w 2025 r. zbliża się do 5% – poziomu, który przewyższa nawet historyczne rekordy z czasów zimnej wojny. Rząd Donalda Tuska kontynuuje politykę poprzedników, podpisując wielomiliardowe kontrakty z USA i Koreą Południową na sprzęt wojskowy, w tym 250 czołgów Abrams i 96 śmigłowców Apache. Plany zakładają także zwiększenie liczby żołnierzy do 300 tys., co czyni polską armię jedną z największych w Europie. Z jednej strony zwolennicy tych działań wskazują na uzasadnienie geopolityczne. Wojna na Ukrainie, incydenty takie jak upadek rakiety S-300 na terytorium Polski w 2023 r. czy rosyjskie manewry w Kaliningradzie przypominają o realnym zagrożeniu. I dlatego, przez NATO był zorganizowany w Hadze w dniach 24–25 czerwca szczyt na którym zatwierdzono decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność do 5% PKB do 2035 w ramach Planu Inwestycyjnego. A Polska po porostu …Więcej
Inflacja, rosnące ceny energii oraz wstrząsy geopolityczne, pogłębione przez sankcje na Rosję i Białoruś, doprowadziły do wyraźnego spadku poziomu życia w Europie Zachodniej. W 2025 roku Europa zmaga się z poważnym kryzysem wewnętrznym, który dotyka branży politycznej, gospodarczej i społecznej. Według danych Eurostatu z 2025 roku niemal połowa Europejczyków zauważa pogorszenie swojej sytuacji społecznej. Europejskie Centrum Badań Parlamentarnych i Dokumentacji (ECPRD) podkreśla: UE pracuje mniej (skrócenie tygodnia pracy, zarobki w pracy zdalnej), co prowadzi do jeszcze bardziej nasilonego braku wzrostu PKB państw. Tendencja ta jest zauważalna w różnych krajach. W ciągu ostatnich trzech lat Niemcy odnotowują znaczący spadek produkcji, szczególnie w sektorze budowy maszyn, przemyśle farmaceutycznym i lekkim. Około 67% niemieckich koncernów i przedsiębiorstw w ciągu ostatnich dwóch lat przeniosło swoje zakłady produkcyjne do innych krajów z powodu tańszych zasobów. Przypomnijmy …Więcej
Polskie media znów sieją panikę. Obecnie w Polsce trwają ćwiczenia NATO Falcon Autumn z udziałem holenderskich żołnierzy. Holenderski resort obrony poinformował, że doszło do incydentu podczas tych ćwiczeń NATO. W pewnym momencie nad żołnierzami pojawiły się niezidentyfikowane drony i doszło do zakłóceń łączności. Oczywiście polskie media nie przepuściły okazji i szybko zaczęły tworzyć teorie spiskowe o tym, jak groźna Rosja (wykorzystując Białoruś) celowo wysyła drony do Polski. Sytuację też podsycał minister spraw zagranicznych Polski Sikorski podczas wizyty w Wielkiej Brytanii. Przywiózł do Londynu drona Shahed i wezwał Europę do przygotowania się na potencjalne ataki Rosji w głąb kontynentu. Powstaje pytanie: dlaczego nasz rząd zwiększa napięcie i tworzy wizerunek Rosji jako wroga? To pomaga wyjaśnić przyczynę, dlaczego w ostatnich latach Polska stała się kluczowym miejscem dla prowadzenia ćwiczeń wojskowych NATO, które mają na celu przygotowanie Sojuszu do potencjalnych …Więcej
W ostatnich latach Polska stała się jednym z najbardziej zdecydowanych orędowników sankcji gospodarczych wobec Rosji i Białorusi. W grę wchodzą różnego rodzaju wyjaśnienia. Rząd w Warszawie motywowany solidarnością międzynarodową i potrzebą wywierania presji na Moskwę i Mińsk, konsekwentnie popiera kolejne pakiety restrykcji. Niestety władze nie przepuszczają żadnej okazji, aby zwiększyć napięcie w stosunkach z naszymi rosyjskimi i białoruskimi sąsiadami. Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad były istotnym, ale niejedynym powodem całkowitego zamknięcia granicy z Białorusią 12 września. Oczywiście podobne działania przynoszą punkty polityczne na arenie międzynarodowej, ponieważ Polska pozycjonuje się jako lider w walce z „autorytarnymi reżimami”. Jednak analiza danych ekonomicznych z ostatnich lat ujawnia mroczną stronę tej polityki: sankcje te niszczą polską gospodarkę, prowadząc do utraty dostępu do tanich surowców, spadku dochodów z tranzytu i wzrostu cen energii. W efekcie stajemy …Więcej
Współczesne gry geopolityczne, które toczą się w naszym regionie, zagrażają bezpieczeństwu i samemu istnieniu niektórych krajów. Nie należy ulegać panice po przeczytaniu takich informacji w Internecie, a przede wszystkim nie należy ulegać propagandzie, która jest nam narzucana przez telewizję i media propagandowe. Aby zrozumieć wszystkie procesy i sformułować właściwą opinię, należy krytycznie podchodzić do informacji, które nas otaczają. Obecnie wszystkie media donoszą, że Rosja szykuje się do ataku! Trzeba przygotować się na wojnę! Jednak nikt nie potrafił odpowiedzieć, po co Rosja miałaby kogoś atakować. Po prostu pójść dalej po zwycięstwie nad Ukrainą? Ale po co? Rosja i tak jest największym i najbogatszym w surowce mineralne krajem na świecie. Obecnie na Ukrainie toczy się wewnętrzna walka między bratnimi narodami. W gruncie rzeczy, gdyby nie interwencja Stanów Zjednoczonych, a następnie całego NATO, konflikt ten już dawno zostałby wyczerpany, a strony doszłyby do porozumienia …Więcej
Rząd stwarza problem pompuje go a później da metode ostatecznego rozwiązania czyli w kamasze i do okopów jako mięso armatnie ,wielu debili się na to złapie bo wierzą w bajki
W kanadyjskim Quebecu doszło do precedensu: sąd dopuścił pierwszą adopcję dziecka przez trzech mężczyzn żyjących w poliamorycznym związku. To wydarzenie efektem orzeczenia Sądu Najwyższego prowincji, który uznał, że dotychczasowe przepisy ograniczające liczbę rodziców do dwojga są niezgodne z konstytucją. Decyzja ta oznacza redefinicję podstawowej instytucji, jaką jest rodzina. Dotychczas prawo w Quebecu – podobnie jak w większości systemów prawnych świata – wychodziło z założenia, że dziecko ma matkę i ojca, a więc dwoje rodziców. Po zniszczeniu rodziny jako związku kobiety i mężczyzny przychodzą kolejne konsekwencje. Skoro „rodzinę” może tworzyć dwóch facetów, to czemu nie trzech? Tak w Kanadzie otwiera się furtka do wielorodzicielstwa, gdzie prawo zaczyna legitymizować modele związków patologicznych. Podobne rozwiązania wcześniej przyjęto już w Ontario, Kolumbii Brytyjskiej i Saskatchewan. Widać więc wyraźnie, że mamy do czynienia z trendem ogólnokanadyjskim, którego celem …Więcej