Duchowe Oblicze

TAM, GDZIE CZŁOWIEK JUŻ NIC NIE MOŻE, CHRYSTUS WCIĄŻ MOŻE DOTKNĄĆ

Do Jezusa przychodzi ojciec, który nie prosi już o poprawę stanu córki. Ona umarła. Po ludzku wszystko zostało zakończone. A jednak zwierzchnik synagogi pada przed Chrystusem i mówi: „Przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie”.
To nie jest wiara oparta na widzialnej nadziei. Nie ma już oznak życia, na których można by ją oprzeć. Ojciec wierzy w samego Chrystusa - w Jego władzę większą niż śmierć.
Jezus natychmiast wstaje i idzie za nim. Pan życia pozwala się prowadzić do domu żałoby. Nie wygłasza z daleka pocieszenia. Wchodzi w miejsce, w którym człowiek utracił już wszystko.
Po drodze wydarza się jednak coś, czego nikt nie planował.
W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca od dwunastu lat. Nie wychodzi przed Jezusa, nie wypowiada publicznie prośby. Podchodzi z tyłu i dotyka frędzli Jego płaszcza. Wystarcza jej jedno przekonanie: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”.
Dwanaście lat choroby mogło odebrać jej siły, środki i ludzką nadzieję. Nie odebrało jednak ostatniego aktu …Więcej

1278
Duchowe Oblicze

Kobieta mogła tylko dotknąć płaszcza. Dziewczynka nie mogła już zrobić nic. Chrystus odpowiedział na wiarę jednej i pochylił się nad całkowitą bezsilnością drugiej. Dla Niego żadne cierpienie nie jest niewidzialne, a śmierć nie ma ostatniego słowa.