SWII to też przygotowanie do tejże agendy 2030. Globalizm religijny to motto posoborowych pontyfikatów.
Gietrzwałd nie ma nic wspólnego z "agendą 2030" ani "globalizmem religijnym".
Natomiast ma dużo wspólnego z zachowaniem żywej wiary ojców, czemu faktycznie zadaje cios posoborowa rewolucja.
Nie za setki tylko za kilka lat... wielki ucisk zacznie sie prawdopodobnie od 2030 (agenda 2030) roku i potrwa do 2033 a po trzech dniach ciemności powtórne przyjście Jezusa w Chwale...
Tego nie wiemy. Choć 100-lecie od żądania konsekracji Rosji i 2000 lat od Odkupienia jest ważną rocznicą.