Edward7

Kopiowanie artykułów wskazane. Tak samo wskazanie błędów.

Edward7

Jacek Kierok i Pani Madonna

Nazywanie Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej "Czarną Madonną" jest wielkim nieporozumieniem...

Edward7

Prośba do kardynałów: Czy nie możemy wziąć pod uwagę możliwości, że Franciszek i Leon są antypapieżami?

Pierwsza diecezja na świecie, która ekskomunikowała wiernych uczestniczących w tradycyjnej Mszy za bycie „schizmatykami”
Archidiecezja Maceió wydała oficjalne oświadczenie, w którym potwierdziła, że ​​odprawianie mszy świętej według mszału św. Piusa V poza jedynym dozwolonym miejscem będzie uważane za „akt publicznej schizmy” i będzie się wiązało z automatyczną ekskomuniką wiernych biorących w niej udział.
Archidiecezja Maceió wydała oficjalne oświadczenie, w którym potwierdziła, że ​​odprawianie Mszy Świętej według Mszału św. Piusa V poza jedynym dozwolonym miejscem będzie uważane za „akt publicznej schizmy” i będzie skutkować automatyczną ekskomuniką wiernych biorących w niej udział, zgodnie z kanonami 751 i 1364 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego. W tekście, zatwierdzonym przez biskupa Carlosa Alberto Breisa Pereirę OFM, stwierdzono ponadto, że Msza Święta w rycie starożytnym jest dozwolona tylko w kaplicy św. Wincentego a Paulo raz w tygodniu i nie jest dozwolona „w żadnym innym miejscu”, ani religijnym, ani świeckim, ani w zrzeszeniach cywilnych.
Problem nie jest wyłącznie natury dyscyplinarnej. Ograniczenie miejsca celebracji to jedno; określenie osób uczestniczących w nieautoryzowanych celebracjach mianem schizmatyków i powiązanie tego uczestnictwa z najsurowszą karą w świetle prawa kanonicznego to zupełnie co innego. Mówienie o schizmie i automatycznej ekskomunice nie jest retoryczne: umieszcza ono konkretne osoby w najsurowszej sferze karnej, z druzgocącymi konsekwencjami duchowymi i prawnymi.
Ważne jest wyjaśnienie tych pojęć. Kanon 751 definiuje schizmę jako odmowę podporządkowania się Papieżowi Rzymskiemu lub odmowę pozostawania w komunii z członkami Kościoła, którzy mu podlegają. Innymi słowy, schizma nie oznacza „robienia czegoś bez pozwolenia”, ani „preferowania jednego obrządku”, ani nawet „nieposłuszeństwa” w określonym punkcie. Jest to formalne i faktyczne zerwanie komunii z autorytetem Papieża lub z komunią kościelną. Jest to kategoria wyjątkowa, ponieważ opisuje pęknięcie w widzialnej więzi Kościoła.
Kanon 1364 § 1 stanowi, że apostata, heretyk lub schizmatyk podlegają ekskomunice latae sententiae, czyli automatycznie, przez sam akt popełnienia przestępstwa. Jednakże, aby „przestępstwo” zaistniało, nie wystarczy jego potwierdzenie przez przełożonego kościelnego w notatce. W prawie kanonicznym obowiązują klasyczne zasady: ścisła zgodność z prawną definicją przestępstwa, restrykcyjna interpretacja kar, poczytalność podmiotu oraz, zazwyczaj, zachowanie obiektywnie mogące spowodować zerwanie komunii opisane w normie.
Zatem uznanie celebracji starożytnego obrzędu poza miejscem do tego upoważnionym za schizmę rodzi fundamentalny problem. Wykroczenie dyscyplinarne, nawet poważne, nie staje się automatycznie schizmą, a tym bardziej, gdy dotyczy wiernych. Aby mówić o schizmie, należy udowodnić, że czyn, ze swej natury lub z intencji osób go dokonujących, oznacza odmowę podporządkowania się Papieżowi lub zerwanie komunii. Bez tej intencji separacji, etykieta karna staje się szeroka i arbitralna. A gdy automatyczna kara rozszerza się poprzez interpretację wykraczającą poza prawną definicję przestępstwa, pojawia się niepewność prawna.
Ma to bezpośrednie konsekwencje duszpasterskie. Władza biskupia, z samej swojej natury, jest ukierunkowana na zbudowanie i zbawienie dusz. Użycie najsurowszego języka karnego w konflikcie liturgicznym wywołuje odwrotny skutek: niepokój, zamęt, lęk przed grzechem i publiczne zgorszenie. Jeśli wiernym mówi się, że mogą zostać „automatycznie” ekskomunikowani za uczestnictwo w celebracji w starożytnym rycie poza określonym miejscem, wprowadza się presję duchową, niewłaściwą dla prawa, które powinno chronić ludzi przed nieproporcjonalnym stosowaniem władzy karnej.
Z punktu widzenia dydaktyki, kluczowe rozróżnienie jest następujące: celebracja może być nielegalna, nie będąc schizmatycką. Akt może być nieposłuszny, nie będąc równoznaczny ze zerwaniem komunii z Papieżem. Kara tak surowa jak ekskomunika nie może stać się zwykłym mechanizmem kontroli dyscyplinarnej ani nie może być stosowana w sposób pojęciowy. Ekskomunika jest przeznaczona do stosowania w przypadkach, w których komunia jest zerwana w sposób rzeczywisty i formalny, a nie do rozstrzygania sporów poprzez karny skrót.
Jeśli mówimy również o ekskomunice automatycznej (latae sententiae) , rygor musi być jeszcze większy. Ekskomunika automatyczna nie zależy od oświadczenia administracyjnego, lecz od obiektywnego istnienia przestępstwa w ścisłym rozumieniu prawa. Właśnie z tego powodu tradycja prawna Kościoła nalegała na restrykcyjną interpretację tych kar i zapobiegała uzależnianiu wiernych od maksymalistycznych interpretacji kodeksu karnego. Powołanie się na ekskomunikę automatyczną w kwestii spornej zwiększa ryzyko niesprawiedliwości i nadużycia sumienia.
Stolica Apostolska, gwarant jedności i właściwego stosowania prawa powszechnego, powinna pilnie wyjaśnić zakres tego rodzaju oficjalnych komunikatów. Jeśli upowszechni się pogląd, że celebracja lub uczestnictwo w starożytnym obrzędzie poza autoryzowanym miejscem jest „sama w sobie” aktem schizmatyckim, erozja pewności prawa kanonicznego osiąga niezwykle poważne rozmiary. Nie chodzi tu o spór liturgiczny: to granica między dyscypliną a kościelnym zerwaniem, między napomnieniem duszpasterskim a skrajną sankcją karną.
Albo Rzym skoryguje i precyzyjnie zdefiniuje tę klasyfikację, albo znormalizowany zostanie niebezpieczny schemat: wykorzystywanie władzy biskupiej do siania niepokoju i zgorszenia w sercach ludzi poprzez groźby maksymalnych kar bez ścisłej definicji przestępstwa. W Kościele władza ma chronić komunię, a nie pozbawiać pojęcie schizmy jego prawnej treści ani trywializować ekskomunikę. Gdy prawo jest używane jako broń, a nie jako gwarancja, rana nie jest zadawana tylko grupie wiernych: cierpi wiarygodność kościelnej sprawiedliwości i zaufanie do samych rządów duszpasterskich.
Komentarz; „Lecz nadchodzi godzina, owszem już nadeszła, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie” (J 4).
Nie chodzi tu jedynie o „Vetus Ordo”, sprowadzony do kategorii „rytu szatańskiego” i haniebnego pretekstu do rozpoczęcia nowego polowania na czarownice… Ważne jest, aby zrozumieć, że istnieje inny, bardziej fundamentalny problem powodujący rozpad Kościoła: musimy zdać sobie sprawę, że wraz z Bergoglio i jego godnym następcą, Prevostem, sukcesja Piotrowa została zawieszona. Wierni, księża, biskupi i kardynałowie, a także wszyscy, którzy nazywają siebie katolikami, muszą zdać sobie sprawę, że „schizma” (zerwanie komunii kościelnej i ucieczka od ewangelicznej pewności Kościoła opartego na przewodnictwie prawdziwego Piotra) oraz zamieszanie podyktowane niepewnością prawd wiary w sercach dusz, w tym Kościoła nauczającego, to elementy charakteryzujące antypapiestwo i fałszywego, heretyckiego papieża. To preludium do apostazji czasów ostatecznych i, już dziś, do utraty zbawienia przez wielu ludzi.
Czas, aby księża, biskupi i kardynałowie przeanalizowali, zweryfikowali i nagłośnili „erga omnes”, że Benedykt XVI był zmuszony przyjąć postawę skrajnej obrony wiary i Kościoła, dzierżąc w swoich rękach boski munus, który zatem NIGDY nie został powierzony przez Boga Bergoglio i którego nie posiadał nawet Prevost. Czas zweryfikować, że:
Ponieważ Ratzinger żył i NIE abdykował, wybór Bergoglio był wyborem antypapieża, ponieważ zadecydował o nim spisek kardynałów i biskupów;
I że procedura wyborcza ustanowiona przez „Universi Dominici Gregis” została unieważniona i anulowana.
Czas ogłosić, że pontyfikat Bergoglia był NIEWAŻNY, a jego wypowiedzi w sprawach wiary i moralności są nieważne! Jego nietypowe nominacje są nieważne, podobnie jak nominacje kardynałów, które wybrał. Nominacje biskupów, których wybrał, były i pozostają nielegalne.
Konklawe, w którym głosowali ci fałszywi kardynałowie, było nieważne, a zatem nominacja Prevosta była nieważna.
W takiej sytuacji znajduje się Kościół, a raczej dawny Kościół, złożony z ludzi, którzy uznają prawowitość dwóch antypapieży, którzy w swoim szaleństwie podążają za nimi całkowicie lub częściowo, albo wcale – nie ma to znaczenia – dwaj obcy Ciału Mistycznemu, profanujący Msze i wszystkie sakramenty, które nie mogą i nie karmią zbawienia tych, którzy do nich przystępują. To doktryna, a nie opinia.
Schizma i śmiertelny cel ciał i dusz „in primis” wynikają zatem dla katolików z niesprawiedliwego uznania tych dwóch parodii papieży. Herezje są w istocie konsekwencją... Prorocza intuicja Ratzingera (1969), którą wyjaśnił we wstępie („Wiara i przyszłość”, wyd. Ratzinger – Queririana), zostanie potwierdzona jeszcze dogłębniej: mała, szczątkowa trzódka, zamieszkująca już z kilkoma szafarzami w nowych katakumbach i już celebrująca, będzie potajemnie sprawować ważną i legalną Eucharystię poza strukturami zajmowanymi przez schizmę. W istocie istnieje Mała Armia, która staje się coraz bardziej nieugięta pod imieniem Maryi, prowadzona przez świętych kapłanów, dziś wiernych ostatniemu papieżowi Benedyktowi... Primera diócesis del mundo en excomulgar a los …

Edward7

Leon XIV przyjmuje chińskiego biskupa, który właśnie zamknął kościół

„Najpewniejszym i niezawodnym znakiem pozwalającym odróżnić heretyka, człowieka o przewrotnej doktrynie, potępionego od predestynowanego, jest to, że heretyk i potępiony darzą Najświętszą Dziewicę jedynie pogardą lub obojętnością, a swoją kultywacją i miłością własną starają się umniejszyć jej znaczenie poprzez swoje słowa i przykłady, jawnie lub ukrycie, a czasem pod pozorem pozornie uzasadnionych pretekstów”. Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort, Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny
Sofistyka bez skruchy dla fałszywego nauczania

Edward7

"Mikroplastki" to hydrożele grafenowe ze "szczepionek" , którymi większość ludzi zostało zakażona

W nawiązaniu do - gdzie zapomniano głównej przyczynie ... youtube.com/watch?v=lcEjqYE6834

Edward7

Leon XIV eliminuje Filioque za pomocą przypisu

Komunia na rękę - detronizacja Chrystusa, i …
Komunie na rękę wprowadzono, aby zbezcześcić Ciało Chrystusa, aby odebrać Mu prawdę o Jego Boskiej naturze, aby Go zdetronizować ... wprowadzono kult nowemu „bogu”, słusznie nazwanemu przez dr. Edwarda Fesera „bożkiem samego siebie”, intronizacji tego bożka , uzurpującego sobie miejsce, które prawnie należy się Bogu”...