Tu można by rozpocząć dyskusje nad pojęciem "bohaterstwa". Czy bohaterstwo może być / powinno być nierozumne?
Weźmy takiego Hejkinga, który wg relacji Stanisława Makowieckiego wysadził zamek w Kamieńcu Podolskim, zabijając ok. 800 osób w tym nieszczęsnego pułkownika Wołodyjowskiego. Można powiedzieć, gdyby nie nawała turecka to by nie wysadził, więc Turków wina. Czy jednak na pewno?
@vrs Za bohaterów w myśl cytowanego hasła uważa się żołnierzy MIMO WSZYSTKO posłusznym rozkazom swoich przełożonych, więc ich walka, motywowana raczej posłuszeństwem niż przekonaniem o możliwości/dużej szansie na sukces, chyba kryteria bohaterstwa spełnia?
@Martyr Martyr
"Za bohaterów w myśl cytowanego hasła uważa się żołnierzy MIMO WSZYSTKO posłusznym rozkazom swoich przełożonych"
---
Źle rozumiane posłuszeństwo i jego kult jest jedną z przyczyn tragedii dzisiejszych czasów. Wobec zbrodniczych rozkazów nie ma obowiązku posłuszeństwa. Tak uczy Kościół.