Francja: Aborcja w konstytucji, rozpętało się piekło (wideo)
Na Esplanade du Trocadéro w Paryżu rozegrały się niesamowite sceny radości, aby uczcić twierdzenie francuskiego reżimu, że aborcja jest "prawem konstytucyjnym".
Fioletowe bomby dymne leciały w rytm piosenki Beyoncé "Run the World (Girls)" na tle błyszczącej wieży Eiffla z przesłaniem "Moje ciało, mój wybór" [nie odnosząc się do zastrzyków Covid].
Nawet [obłudni] zwolennicy morderczej aborcji potępili nieprzyzwoitość tych tłumów, a także politycznych zwolenników tej ustawy.
Tłumaczenie AI
Piekło to będzie jak Jezus przyjdzie sądzić, oczywiście dla tych wiwatujących.
W tej psychozie ratunkiem może być tylko islamska większość w rządzie która nie bedzie miała wątpliwości co do zakazu mordowania na życzenie swoich dzieci. Mężczyźni francuscy skończyli się w epoce peruk,makijażu i białych pończoch,nie obronią już nikogo.A tfu. Nie dziwota że Franciszek dogadał się w Abu Zabi z islamem,jakie miał wyjście skoro oświecone społeczeństwo wybrało Barabasza i to z hukiem. Tłumy pijane przyszłą krwią niewinną,jakoś to upiornie to wygląda. No ale kiedy kościoły stają sie muzeami i nikt nad tym nie płacze to tak się kończy jak na tym iście piekielnym obrazku.