Pycha (3).
Z pychy płynie obłuda i hipokryzja. Jak malarz, Chrystusa Pana malujący, przybiera różne postacie natchnienia, żeby w obraz wlał: poświęcenie, wiarę, rezygnację i majestat, słowem wszystkie przymioty Boga Człowieka cierpiącego za ludzkość; że ktoś patrząc na malarza a nie znając się, sądziłby, że widzi przed sobą natchnionego świętego, który ze swoim dziełem na tym świecie nie myśli się rozstać. Tymczasem malarz, skończywszy obraz, nakłada na niego cenę i wystawia na sprzedaż. Tak dumny hipokryta, na podobieństwo tego malarza, będzie udawał człowieka prawego, cnotliwego i poświęcającego się dla bliźnich; ale niech zdarzy się okazja dogodzenia próżnej dumie, tedy nie tylko bliźniego, przyjaciela, brata, sąsiada, ale jak Judasz samego Chrystusa Pana gotów sprzedać; a to wszystko pod pokrywką i pozorem prawości i cnoty. Faryzeusze dali Judaszowi za zdradę Pana Jezusa 30 srebrników. Ale potem, gdy Judasz te pieniądze im rzucił i sam się powiesił, nie chcieli tej sumy przyjąć, ponieważ, jak …