Monolog antysystemowca czyli wielka improwizacja 2023
Kochani, ja troszczę o wasze się zdrowie,bo jestem raz anty a raz systemowiec.
A tutaj gdzie siedzę kowida to tarcza,
dziś trwa sanitaryzm a jutro go zwalczam.
I szczerze wam powiem: te maski - głupota,
lecz kiedy je szyją na wagę są złota.
Już dziesięć tysięcy - rozdamy je wszędzie,
i się nie pojawiać mi bez nich w urzędzie.
I patrzcie dokoła: widzicie te drony,
co pokój wam niosą, tu, tam, z każdej strony?
Gdzie tylko się ponad osoby dwie zbiera,
to zaraz wyślemy tam quadrokoptera.
Nagroda premiera mnie mile zaskoczy,
rzecz warta rękawic i maski po oczy.
Szczepionki na kowid? wyrzućcie je z głowy,
dlatego czas zrobić punkt szczepień masowych.
Seniorów dowozić na kłucie wypada,
lecz jestem przeciwny, gdy tak sobie gadam.
Na odpust w parafii szczepieni będziecie,
będziemy promować to w gminnej gazecie.
A gdy do urzędu zawita na słowo
reporter niech sprawdzi czy ma prawidłowo
maseczkę włożoną by gmach był bezpieczny -
to nie segregacja, lecz dystans społeczny.
Kochani, niech poprzeć mnie każdy się skłania:
Pandemia jest jedna rzecz druga kampania.