„Szwedzka teoria miłości” czyli komuna w pigułce. Oto jak socjaliści zniszczyli rodzinę
Gdy oglądałem ten film, przypomniała mi się wypowiedź legendarnego Lou Reeda.
Boję się krajów takich jak Szwecja. Ona jest jakby… pusta. Wszystko w niej działa. Jeżeli zatrzymasz samochód na światłach i nie wyłączysz silnika, ludzie podejdą i zaczną ci o tym mówić. Idziesz do lekarza, a tam na ścianie informacja: »W przypadku samobójstwa – zadzwoń…«. Takie rzeczy mnie przerażają. Nowy Jork? Nie. Szwecja? Tak”
– mówił muzyk w zabawnym występie w eksperymentalnym filmie „Brooklyn Boogie” Wayne’a Wanga i Paula Austera. Trafił w sedno. Gdyby nieżyjący już Reed obejrzał „Szwedzką teorię miłości” Erika Gandiniego, pewnie nie byłby już tak ironiczny. Ten obraz naprawdę przeraża. Żałuję, że obejrzałem go dopiero dwa miesiące po premierze. Warto go jednak odszukać, by zobaczyć pełną grozę czegoś, co niegdyś nazwano szwecjalizmem.
Szwecjalizm to pod wieloma względami coś gorszego niż komunizm. Nie ma szwadronów …Więcej
Tak. Będą NAD nimi pracować, jak sobie poużywać a nie pracować na nich.
Cóż, jak mogą myśleć normalnie, jak szatan jest ich bogiem.
-----------------------------------
22Cecylia 4 minuty temu
Oni są tak głupi, że twierdzą, iż to tylko skrajne przypadki i nadal chcą ich do siebie ściągać, licząc, że kiedyś islamiści będą na nich pracować.
Oni są tak głupi, że twierdzą, iż to tylko skrajne przypadki i nadal chcą ich do siebie ściągać, licząc, że kiedyś islamiści będą na nich pracować.
To również owoc bluźniercy Lutra. Wszak Szwecja protestancka jest...
I nie mówię o poniższym fragmencie, ale ogólnie. Luter w piekle, a oni zgotowali sobie na ziemi przedsionek piekła.
----------------------------------------------
"Indywidualizm ten rozpoczyna się już w momencie powstania człowieka. Gandini przypomina, że ponad połowa Szwedek nie chce mieć dziecka z partnerem. „Jestem introwertyczką. Dlatego uznałam, że będzie lepiej, jeśli będę miała dziecko sama i zrezygnuję z szukania partnera. To nie wydawało się tak ważne” – twierdzi jedna z bohaterek dokumentu. Nie tylko odmawia dziecku fundamentalnego prawa do posiadania dwójki rodziców, lecz decyduje się… dziecko wyprodukować. Przesadne słowa? W filmie widzimy mężczyzn, którzy onanizują się, oglądając na ekranie pornografię. Spermę oddają do banku nasienia. Jest dokładnie opisana i odłożona na określoną półeczkę. Rola ojca na tym się kończy. Następnie mama wchodzi na stronę internetową, na której kupuje nasienie, jakby wybierała książkę. Oznacza, jaki kolor skóry ma mieć dziecko, jego kolor włosów, budowę ciała i rasę. Następnie zamrożona sperma jest dostarczana kobiecie do domu. Kurier przynosi paczkę, w której oprócz nasienia są strzykawka oraz instrukcja, pod jakim kątem zaaplikować sobie plemniki.Instrukcja wskazuje również, jak długo należy leżeć z nogami opartymi o ścianę, by doszło do zapłodnienia."
Szwecjalizm to pod wieloma względami coś gorszego niż komunizm. Nie ma szwadronów śmierci w postaci KGB, UB ani Stasi, ale za to o wiele głębiej wgryza się w ludzką duszę. Tworzy niewolnika bardziej z antyutopii Huxleyowskiej, nie z Orwellowskiej. Tworzy niewolnika kochającego własną niewolę, a więc niewolnika doskonałego. Szwecja to nie kraj, lecz stan umysłu. Niedawno na wPolityce.pl pisałem, że Alice Bah Kuhnke, szwedzka minister ds. kultury i demokracji, domaga się, by bojownicy ISIS dostawali od szwedzkiego rządu… pomoc socjalną. Wszystko po to, by zintegrować ich ze społeczeństwem. Szwedzi dawno już przekroczyli rubikon w budowaniu Nowego Wspaniałego Świata, w którym religią stała się poprawność polityczna. Religia ta ma własne dogmaty (tolerancjonizm), własnych kapłanów (np. Bah Kuhnke) i własną inkwizycję pilnującą czystości wiary. Szwedzcy socjaldemokraci odrobili lekcję włoskiego komunisty Antonia Gramsciego i rozpoczęli marsz przez instytucje, skupiając się nie na gospodarce, lecz na kwestii obyczajowej. Istotą była nadbudowa, a nie baza. Komunistom nie udało się zniszczyć rodziny. Szwedom już tak.