Kolejny po Dudzie namaszczony przez jeruzalemskie obrady?
Pisowski polityk Dominik Tarczyński, znany z tego, że kilka lat temu powiedział w hamerykańskiej telewizji, że demonstranci przed pałacem A. Dudy z hasłem: Zdejmij jarmułkę - podpisz ustawę, powinni zostać zamknięci (por. np. | #Tarczyński #Duda #Nawrocki | Konrad Smuniewski ) a niedawno dzielnie bronił państwa syjonistycznego w Ziemi Świętej w euro-parlamencie, znalazł się w gronie szacownych mówców na jeruzalemskiej konferencji jaka odbyła się wczoraj i przedwczoraj pod hasłem zwalczania "antysemityzmu".Jak widać na poniższym obrazku reklamowym z postacią rzeźnika Gazy - Bibiego N. w honorowym centrum, z bardziej okazałą "mandorlą", pisowski polityk Tarczyński znalazł się w drugim szeregu.
Oczywiście z normalnego punktu widzenia (tj. punktu widzenia goja trzymającego się logiki klasycznej a nie talmudycznej) wojna przeciw Żydom czy państwu syjonistycznemu, ktokolwiek by ją toczył, nie jest per se wojną światową. Jednak nie zapominajmy, że jest przedstawiany inny, specyficzny punkt widzenia, w którym atak przeciw państwu syjonistycznemu jest sam przez się wojną światową.
Pan Bibi dalej rozwijał kwestię marchewki tj. tezę, że bez istnienia państwa żydowskiego w Ziemi Świętej Europa zginie. Tak jakby Europa nie istniała, także w obliczu islamu, przez tysiąclecia przed powstaniem, całkiem niedawno, zważywszy długość jej dziejów państwa syjonistycznego. Państwo syjonistyczne, podobnie jak Ukraina (choć sam pan Bibi pewnie by się wzdrygnął na takie porównanie) "broni nie tylko siebie samej, broni was, broni was wszystkich"
Następnie pan Bibi mówił o "starożytnej chorobie" i "credo antysemityzmu", który niby powstał 500 lat przed Chrystusem w nienawiści do żydowskiej diaspory. Antysemityzm jest "czystym złem" i "niebezpieczeństwem dla zachodniej cywilizacji", jest "problemem nie tylko żydowskim..., jest problemem ludzkości, problemem świata". Jak dalej oznajmił konferencja, w tym przyjazd gościa z Polski, jest po to by z nim walczyć i wygrać. Na koniec pan Bibi skierował swe porady do rodaków mieszkających w różnych krajach (tu informacja dla tych, którzy się zastanawiają skąd się biorą zdarzenia jak z pewnym niedawnym turniejem dżudo): "nie bójcie się, nie kulcie ze strachu, nie skłaniajcie głowy. Mówcie odważnie. Powstańcie, oddajcie cios. Bo w ten sposób trwamy. Walczymy, walczymy i walczymy."
Zapis video z konferencji, z osobistym udziałem pisowskiego polityka Tarczyńskiego można obejrzeć tutaj:
youtube.com/watch?v=lYECHerilPs - Tarczyński przemawia od ok. 3:34:00
Tarczyński uczestniczył w "panelu" pod groźnym tytułem "Antysemityzm i radykalizacja na Zachodzie - przyczyny i skutki". Jak powiedział jest bardzo zaszczycony obecnością na konferencji i chce omówić dlaczego "nasz sojusz" [tj. pisowców z Żydami] jest ważny oraz jak go budować na przyszłość aby zapewnić "nasze [tj. jak wynika z kontekstu: pisowców i Żydów] bezpieczeństwo". Jego celem - jak oświadczył - i powodem obecności na konferencji jest to że jeżeli pisowce nie będą współpracowały z Żydami to "oni [chyba islamiści] nas zabiją". Jak mówił dalej relacje pisowców z Żydami się pogorszyły przez lewicę, która chce obie grupy podzielić. Lewica w parlamencie europejskim atakuje według niego państwo syjonistyczne i Polskę, co jest według niego podstawą do jakiejś wspólnoty (w tym miejscu szanowny prelegent się zapluł). Następnie prelegent zachwalał zasługi dla projektu swej wspaniałej narzeczonej Eweliny. Wreszcie podziękował Bibiemu Netanyahu za zwrócenie uwagi podczas konferencji na media społecznościowe. Jak mówił: musimy się skupić na przyszłości, musimy używać mediów społecznościowych [nb. ciekawe czy Bibi z Tarczyńskim już są na glorii? w końcu to też medium społecznościowe] aby razem z syjonistami ujawniać prawdę o islamistach.