Lilianna w ogrodzie i jeszcze jeden użytkownik linkuje do tego wpisu
Dzieci zmarłe przed urodzeniem lub niedługo po urodzeniu mogą się szczycić tym, że w swoim króciutkim życiu nie popełniły ani jednego grzechu, nawet powszedniego (w tym nie różnią się od Matki Bożej, czy aniołów), ale z grzechem pierworodnym się poczęły i tym się różnią od Matki Bożej, i aniołów.
Modlę się od wybuchu pandemii za Kościół w Polsce i na świecie, za kapłanów i wiernych aby nie doznali szkody i nie ulegli herezjom. Tak wymyśliła nasz zelatorka poza codziennym różańcem. Mi przypadła 10- tka "Niesienie Krzyża przez Pana Jezusa.". To już 5 rok. Pewnie inni zaniechali bo jest po pandemii lecz ja z uwagi na tę cząstkę nie zaniechałam, gdyż za codzienne rozważanie Drogi Krzyżowej otrzymuje się łaski. Gdy odmawiam wymieniam Papieża i kapłanów, mojego proboszcza, wikarych, niektórych zakonników, którzy pomogli mi w nawróceniu no i tych, którzy popadli w kłopoty zdrowotne lub inne.
Ale niebawem 8 grudnia kiedy niektórzy będą adoptować kolejne nienarodzone dziecko. Ja omadlam 11 i zawsze od 25 marca do 24 grudnia. Zachęcam. Już dwa razy zwróciłam się do adoptowanego dzieciątka o pomoc uznając jego duszyczkę za nie skażoną grzechem aż do narodzenia i tą pomoc otrzymałam.
Piękne świadectwo . Powiem Tobie tak , w sieci i nie pamiętam , który ksiądz powiedział , że jak modli się do świętych to nie doświadcza pomocy , ale jeśli do dusz czyśćcowych to pomoc jest . W ten sposób nasunęła mi się analogia , że ci zapomniani i ci najbardziej maleńcy są jednak mocarzami .
W styczniu urodzi się 9 dziecuszko z mojej adopcji .
I teraz napiszę coś czego ktoś nie zaakceptuje -znam świadectwo matki , która adoptuje dzieci i jedno z nich przyśniło się jej prosząc o dodatkową modlitwę , było szczególniej zagrożone i zwracało się do niej w słowach-matko...Ale to już poza teologią.