Przestańcie, zostawcie mnie, co wy robicie, wariaci!...
Świadectwo Księdza.
Jest niedzielne popołudnie. Wraz z moimi kolegami Sławkiem i Jarkiem jedziemy do seminarium. W Dęblinie czekamy na pociąg do Łukowa. Każdy zajęty swoimi sprawami; jedni wracają z imienin, inni chyba z wesela, jeszcze inni z pracy… Wreszcie jest nasz pociąg. Zajęliśmy miejsca w jednym z przedziałów. Nic nie zapowiadało zbliżającej się burzy. Między przedziałami stali dwaj nietrzeźwi mężczyźni, którzy zaczęli dokuczać kobietom jadącym w pociągu.
Po kilkunastu minutach dostrzegli, że jesteśmy w przedziale. Z pewnością nie zwróciliby na nas uwagi, gdyby nie to, że mieliśmy sutanny. Podchodzą, siadają nieopodal i zaczynają coś mamrotać po pijanemu. Oczywiście zignorowaliśmy ich, bo wiadomo, że z pijanymi nie ma żadnej dyskusji. Ich natarczywość jednak wzmagała się. Sytuacja z każdą minutą stawała się coraz bardziej nieprzyjemna.
W końcu nasi nietrzeźwi pasażerowie zaczęli używać nieprzyzwoitych słów, z ich ust padały …Więcej
Piękna postawa Kapłanów .
Zwrócę uwagę na to ,że wszystko na znaczenie jeśli dobre są intencję.
A w tym wypadku też SUTANNA trudne to , i na pewno jest też ogromnym poświęceniem szczególnie latem chodzić, wtedy kiedy jest gorąca.
Wszystko ma swoją cenę ,piękne świadectwo modlitwy różańcowej .