Sierżant Wojtyła i kapral Koszyk wygłaszają 'Proroctwo o Dwóch Kapłanach' [cz. 2]
Zaglądamy ponownie do polonijnego 'Nowego Dziennika' [wydanie 28 X 1988]:
Ksiądz Koszyk, jak mi [tj. Stanisławowi Dąbrowskiemu] mówił, nigdy nie przywiązywał wagi do tej wojackiej opowieści swojego ojca. Ale przynajmniej wiedział, dlaczego on został Księdzem.
Natomiast ojciec Księdza Seweryna pilnie śledził poczynania Karola Wojtyły, wcześnie osieroconego syna towarzysza broni, i przy każdej tegoż promocji duszpasterskiej nie omieszkiwał przypominać swojemu synowi o gorlickich ślubowaniach ojca Papieża.

'Proroctwo o Dwóch Kapłanach' wypełniało się zgodnie z Bożym planem także odnośnie syna sierżanta Karola Wojtyły. Karol Wojtyła junior przyjął święcenia kapłańskie 1 listopada 1946, na Wszystkich Świętych, bo - wybiegając do przodu - w Królestwie Bożym będą sami święci. Mszę prymicyjną odprawił w krypcie św. Leonarda na Wawelu 2 listopada, dies natalis św. Malachiasza z Armagh (+2 XI 1148, Świętego od …Więcej

52 tys.
V.R.S.

"Ogień ogarnął cały Kościół!"
---
To jest trafne podsumowanie tego pontyfikatu.

Piotr2000

Nie drwij sobie z czlowieka swietego. Bog rozliczy cie za ten cyniczny belkot.

Kto jest adresatem tego napomnienia?

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA udostępnia to
1564

,,Po zdobyciu doktoratu w Rzymie (19 czerwca 1948), ks. Karol Wojtyła wrócił do kraju i objął wiejską parafię w Niegowici (toponim pochodzi od starosłowiańskiego imienia Niegowiad = Wzbudza radość). Przybył tam w porze żniw i pierwszą rzeczą jaką zrobił to padł na kolana i wzorem św. Jana Marii Vianeya Proboszcza z Ars, ucałował ziemię. Gest ten wytrwale powtarzany przez niego w podróżach apostolskich zdaje się być antycypacją globalnych żniw w czasach ostatecznych i oddania czci Żeńcom. Z historii jego pierwszej parafii warto wspomnieć, że na Boże Ciało AD 1761 (21 maja, najwcześniejszy możliwy termin; Wielkanoc przypadała 22 marca) niegowicki kościół spłonął od... wystrzałów armatnich (na wiwat). Gdyby ktoś spojrzał na mapę nieba gwiaździstego tamtego dnia, to zobaczyłby: Lunę w pełni z Oblubieńcem (konstelacja Strzelca), Wenus ze Słońcem i Archaniołem Michałem (konstelacja Byka), efektywnie Dziewicza Matka (Wenus + Luna) występowała z Posłanym Ogniem (Merkurym): Ogień ogarnął cały Kościół!''