m.rekinek

Możemy być z siebie dumni! Wysokie miejsce Polski w „homofobicznej” klasyfikacji krajów UE

Zawsze mogło być lepiej, gdyż zdobyliśmy aż 18 na 100 punktów, zaś nasz kraj wyprzedziła Łotwa. Jednak w porównaniu z innymi państwami Unii Europejskiej nie jest źle i możemy cieszyć się zaszczytnym, drugim miejscem w rankingu najbardziej „homofobicznych” członków wspólnoty.
Wyniki rankingu opublikowanego przez homoseksualną organizację ILGA Europe są dla nas zadowalające. Polska zajęła przedostatnie miejsce w klasyfikacji uprzywilejowywania „tęczowych”.
Zawsze jednak mogłoby być lepiej, gdyż zdobyliśmy aż 18 punktów na 100. Niewielka Łotwa potrafiła uzyskać 16 punktów i może szczycić się mianem unijnego kraju najmniej propagującego homoseksualizm.
Oczywiście przestępstwa wobec osób określających się mianem homoseksualistów są niedopuszczalne i należy je potępiać. Nauka Kościoła zaleca potępiać grzech, a nie grzeszników. Cieszy jednak fakt, że polskie prawo nie uprzywilejowuje przedstawicieli społeczności LGBT i nie lansuje grzesznych zachowań seksualnych (brak owych przywilejów często …Więcej

1278
m.rekinek

,,Homofobia znaczy etymologicznie lęk przed człowiekiem, a nie lęk przed homoseksualistami czy przed homoseksualizmem. To termin powstały na skutek połączenia łacińskiego słowa homo - człowiek i greckiego słowa φόβος - strach, lęk. W ostatnich latach pojęcie to zawłaszczyli sobie aktywiści gejowscy (nie mylić z homoseksualistami, z których część podejmuje terapię i zakłada rodziny) oraz wspierający ich politycy i poprawne polityczne media. Zmienili przy tym zupełnie znaczenie tego pojęcia. W ich terminologii homofobia nie oznacza już tego, co oznacza: lęk przed człowiekiem, ale „powinna” oznaczać to, czego oni sobie życzą, by oznaczała, a mianowicie lęk człowieka przed osobami homoseksualnymi. Aktywiści gejowscy nie odróżniają łacińskiego rzeczownika homo - człowiek od greckiego przymiotnika ὁμόιος - taki sam (w języku greckim człowiek jest określany terminem ανθρωπος). Jeśli chcieliby prawidłowo określić to, co określić usiłują, to musieliby ukuć termin: homoiosofobia. Kto myśli, że homofob oznacza nie tego, kto boi się człowieka lecz tego, kto boi się homoseksualistów, ten posługuje się językiem polskim na poziomie „intelektualistów” komunistycznych, którzy wysyłali syjonistów do... Syjamu."
KS. MAREK DZIEWIECKI