V.R.S.

Szczerość Eminencji Rysia i gigantyczna obłuda jego krytyków (1)

Siedzący okrakiem na barykadzie - jedną nogą po stronie katolickiej, drugą po odstępczej, próbują obłudnie, pomijając sedno problemu, sprowadzić skandaliczny list KEP na Niedzielę Męki Pańskiej do indywidualnego ekscesu niejakiego Eminencji Rysia.
Zamiatając tym samym sprawę pod dywan.
Tyle że sam list (pomijając już że 12 marca na posiedzeniu zatwierdziło go do odczytania całe gremium KEP) nie jest żadnym wymysłem Rysia - przedstawia wierzenia "nowej religii" (zainstalowanej pod płaszczykiem kontynuacji tej prawdziwej katolickiej) zawarte w jej rewolucyjnym lege orandi czyli rycie Novus Ordo oraz rewolucyjnym nauczaniu (tutaj głównie "zasłużył się" Jan Paweł II)
Przykład poniżej - zacytujmy z ww. listu.
“Zawsze modlimy się za nich w liturgii wielkopiątkowej, prosząc Boga, aby lud, który On jako pierwszy nabył na własność, „wzrastał w wierności Jego przymierzu” i mógł „osiągnąć pełnię odkupienia”.
---
Są to cytaty z wprowadzonego w roku 1969 obrządku Novus Ordo, który czynnie akceptuje …
Więcej

121 tys.
Index Librorum Falsorum

Ilu kapłanów zaakceptowało Nostra Aetate i Vaticanum Secundum?
Może prościej: ilu nie zaakceptowało? A ilu ochrzczonych jako katolicy wiernych
zaakceptowało, choćby milcząco „reformy”, nową mszę, w której uczestniczą?
I znowu trzeba prościej: ilu wiernych nie zaakceptowało, tzn. nie uczestniczy w tym i odcięło się od tego?

V.R.S.

"I znowu trzeba prościej: ilu wiernych nie zaakceptowało, tzn. nie uczestniczy w tym i odcięło się od tego?"
---

Dla tych wiernych wystarczy że proboszcz listu nie przeczytał a że czynnie będą uczestniczyć za moment w tym co list głosi - przykład podano wyżej a mamy jeszcze po drodze, w Wielki Czwartek wielkie święto kultystów JPII w Polsce najwyższej rangi, które ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi (widać to było parę lat temu gdy wypadło w Niedzielę Palmową i przy zasłoniętych wizerunkach świętych dumnie były prezentowane wizerunki JPII) - to już oczy zamykają. Nie rozumieją że to dwulicowość i służenie dwóm panom.
Nie rozumiem takich ludzi - także na tym forum - niektórzy wołają nawet, że list jest skandaliczny ale jednocześnie realizują czynnie podane w nim zasady.

V.R.S.

Tu najlepszy przykład tego semi-judaizującego bełkotu, który, niby krytykując list, jednocześnie utrwala błędy, które prowadziły do jego napisania:
"Między Panem Bogiem a żydami wciąż istnieje jednak jakiś rodzaj przymierza. Św. Paweł, stwierdza w stosunku do żydów, którzy nie przyjęli Chrystusa, iż są „najmilsi z powodu ojców”. Według Apostoła Narodów „[n]ie żałuje bowiem Bóg darów i wezwania” (Rz 11, 28-29). Słowa te, na przestrzeni dziejów, były odnoszone do wyznawców judaizmu przez biskupów Rzymu. Już papież Grzegorz IX, w 1233 r., pisał o tym, że żydzi „są przyjaciółmi Boga za sprawą ich ojców” („Etsi Judaeorum” – „Les Registres De Gregoire IX”, t. 1, Paris 1896, s. 691).
Dokument Soboru Watykańskiego II, deklaracja o religiach niechrześcijańskich „Nostra aetate”, stanowi jasno, powołując się na Pawła, że „Żydzi nadal ze względu na swych przodków są bardzo drodzy Bogu, który nie żałuje darów i powołania” („Breviarium Fidei”, Ignacy Bokwa (red.), Poznań 2007, s. 515). Nauczanie Pawła z Tarsu jest umieszczane w kontekście wyznawców religii żydowskiej także przez Katechizm wydany przez św. Jana Pawła II (Por. „Katechizm Kościoła katolickiego”, 839). Ostatecznie zaś papież Franciszek, w swojej adhortacji „Evangelii Gaudium”, wyraźnie nauczał: „Bardzo szczególne spojrzenie kierujemy na naród żydowski, którego Przymierze z Bogiem nie zostało nigdy odwołane, ponieważ „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Pkt. 247, "Evangelii Gaudium": Adhortacja Apostolska o … [dostęp: 23.03.2026])."
Przymierze Boga z żydami – zerwane czy zachowane

Index Librorum Falsorum

A co proponuje neo kościół? Wystarczy zajrzeć do rozprowadzonego co niedziela Gościa niedzielnego: Mistyczka z 10. piętra [ks. Tomasz Jaklewicz] „Samotna nauczycielka, mieszkająca na 29 metrach kwadratowych w bloku w Szczecinie. Większą część życia była z dala od Kościoła, szukając po omacku piękna i miłości. Nawróciła się po pięćdziesiątce. Jej dziennik duchowy stał się natchnieniem do wiary dla tysięcy...”
Jakiej wiary? W mistyków wschodu, których ta mistyczka wychwala w swoim Świadectwie w rozmowie z rzekomym Jezusem? W potęgę myśli i inne teozoficzne i new agowe kawałki – które to rzekomo Jezus ma jej dyktować?

V.R.S.

Komentarz pana zniknął a z nim mój komentarz. Niestety nie skopiowałem.

V.R.S.

Streszczę go:
Sytuacja jest dramatyczna. Letarg "wiernych" w Polsce, przez lata poddawanych rewolucyjnej obróbce w parafiach (gdzie, jak wielokrotnie pisałem, głównym pasem transmisyjnym rewolucyjnych idei jest nowy obrządek) jest przerażający. Tyle że przytłaczająca większość z nich nie czytała zapewne "Nostra Aetate" i nie wie co to.
Jednak Pan Bóg dopuszcza, że co jakiś czas ściek wybija na tyle potężnie, że zwykli "wierni" to zauważają. Tak było podczas pseudo-pandemii z pozamykanymi świątyniami i fetyszami para-liturgicznymi, tak jest z tym listem, w którym po prostu podsumowano i skomasowano błędy "posoborowia" na temat judaizmu post-biblijnego.
I co się dzieje? Niby krytycy tego listu twierdzą że to wymysł jednostkowego szaleńca a proboszczowie nie odczytali listu ( umywając ręce jak Piłat, bo nie komentując go) więc: "Polacy nic się nie stało".
A genezę wybicia ścieku ukrywa się skrzętnie.