Człowiek, który żyje jak u Pana Boga za piecem

youtube.com/watch?v=7vJRGJZURd8
Ksiądz proboszcz Krzysztof Gałecki z Racławic to duchowny jedyny w swoim rodzaju. Obok kościoła w którym odprawia msze święte prowadzi gospodarstwo rolne niczym ksiądz z filmu "U Pana Boga za piecem". Wokół jego plebanii znajdziemy prawdziwe gospodarstwo - kury, kozy, krowy. Jest sad i warzywniak, są budynki i narzędzia skonstruowane przez księdza. Tu można odpocząć, porozmawiać, skosztować mleka prosto od krowy, wiejskiego masełka lub maślanki. Można też dostać dach nad głową w zamian za pomoc przy gospodarstwie. - powinienem mieć na nazwisko Przydasie, bo mnie się wszystko przydaje. Może i jest tu bałagan, ale z tego bałaganu wyłania się wiele dobrego - wspominał ksiądz.

11 tys.
V.R.S.

I dobrze. Przy normalnych zakonach rzecz często spotykana.
Od jednych benedyktynów kupuje się jaja i nabiał, od innych piwo, od jeszcze innych wino.
Tak to działa w cywilizowanym katolickim świecie i nie ma co się dziwić.