Może mi ktoś wytłumaczy bo nie kumam , dlaczego ponoć ekologiczne uprawy mimo nie stosowania bardzo drogich sztucznych nawozów i kilkukrotnie stosowanych w sezonie wegetatywnym drogich preparatów chemicznych(oprysków) są droższe od tych tradycyjnych do których ten kosztowny syf się stosuje ? Odpadają również koszty ropy do traktorów które to rozsiewają , pewnie kilkaset litrów na hektar. Tylko nie ściemniajcie o niższych plonach bez nawozów i oprysków .
Albo jajka ekologiczne z wolnego wybiegu które żywią się np. odpadami z kuchni , trawą , nasionami , robakami itp. a nie drogą paszą , czy nie powinny być o połowę tańsze zamiast droższe ? Tylko bez ściemy że taka kura znosi jedno jajko na tydzień .