02:55
Do Świętego Antoniego z Padwy
Lichwiarze snu widmowego
błogosławieństwo nam dali
i mimo kazania Twego
my - ryby głuche wśród fali.
Dobro największe zastawiamy,
wolność utraty pożyczając,
zatrutą strawę spożywamy
wciąż, o Znak Krzyża nic nie dbając.
I nasza mowa pustką dzwoni
a głos nasz nie jest zdrowy wcale,
bo zgubiliśmy się, Antoni,
ale nie chcemy się odnaleźć.
Niech pegaz pychy, co nas nęka,
nędznego osła w lustrze zoczy,
niech zrodzą muła, co przyklęka,
z pokorą, gdy Pan w Hostii kroczy.