Modlitwa przebaczenia
Modlitwa Przebaczenia o. Roberta DeGrandisa, SSJ obejmuje najważniejsze obszary naszego życia, wymagające przebaczenia. Jej słowa przypomną Ci również inne, które dotyczy wyłącznie Twoich własnych doświadczeń. Pozwól działać Duchowi Świętemu - będzie przywodził Ci na myśl te osoby lub grupy ludzi, którym potrzebujesz przebaczyć.
Wypisuj je na marginesie kartki z tą modlitwą, aby pamiętać o nich przez kolejne dni. Niektórzy mogą z zaskoczeniem stwierdzić, że lista ta obejmuje ponad setkę "winowajców", choć na początku nie wierzyli, że mają komuś coś do przebaczenia. Ojciec DeGrandis polecają odmawiać przez 30 kolejnych dni, pozwalając w ten sposób Bogu wydobywać osoby i sytuacje, z którymi związały Cię bolesne doświadczenia.
Dlaczego warto podjąć ten trud przebaczenia? Ono nie tylko uzdrowi Twoje własne relacje z innymi (włączając w to samego Boga), ale przez nie przychodzi Twoje własne uzdrowienie - duchowe, emocjonalne, psychiczne i fizyczne.
Bóg pragnie leczyć Twoje serce, …Więcej
@Lilianna w ogrodzie...to wspaniała modlitwa i podziękowania, że Pani a ją zamieściła. Ale to jest bardzo trudne do realizacji...
Kwal.. Maciej . To bardzo trudny i delikatny temat . Czasem tutaj do niego wracam . Nawet kiedyś nagrałam filmik o tym . Proszę wyrazić chociażby chęć przebaczenia , można powiedzieć na modlitwie , że się chce , ale to trudne.
Przebaczyć to nie znaczy zapomnieć , przebaczyć to nie mścić się i modlić się za raniącego . Miałam fatalną teściową i moja matka też taka jest , ale to mnie nauczyło jaką teściową NIE BYĆ. Zranienia nie zawsze są stratą , mogą być zyskiem .
PRZEBACZENIE Pewien dobry, aczkolwiek słaby chrześcijanin spowiadał się, jak zwykle, u swojego proboszcza. Jego spowiedzi przypominały zepsutą płytę: zawsze te same uchybienia, a przede wszystkim ten sam poważny grzech. - Koniec tego! - powiedział mu pewnego dnia zdecydowanym tonem proboszcz. - Nie możesz żartować sobie z Boga. Naprawdę ostatni już raz rozgrzeszam cię z go przewinienia. Pamiętaj o tym! Ale po piętnastu dniach człowiek znów przyszedł do spowiedzi wyznając ten sam grzech. Spowiednik naprawdę stracił cierpliwość: - Uprzedzałem cię, że nie dam ci rozgrzeszenia. Tylko w ten sposób się nauczysz... Poniżony i zawstydzony mężczyzna podniósł się z klęczek. Dokładnie nad konfesjonałem, zawieszony był na ścianie wielki, gipsowy krzyż. Człowiek wzniósł nań swe spojrzenie. I właśnie w tym momencie gipsowy Chrystus z krzyża ożywił się, podniósł swoje ramię i uczynił znak przebaczenia: "Rozgrzeszam cię z twojej winy..." Każdy z nas związany jest z Bogiem, pewną nitką. Kiedy popełniamy grzech, ta nić się przerywa. Ale kiedy ubolewamy nad naszą winą - Bóg zawiązuje na nitce supełek i w ten sposób staję się ona krótsza. Przebaczenie zbliża nas do Boga.
Jeszcze jeden komentarz od Lilianna w ogrodzie
Pamiętaj, przebaczyć to nie znaczy ZAPOMNIEĆ.Przebaczenie nie oznacza resetu pamięci.