PAMIĘTA, ŻE JESTEŚMY PROCHEM. Nieskończona łaskawość Pana w Psalmie 103.
Stajemy nad przepaścią własnej nicości, usiłując budować pomniki z piasku, który przesypuje się nam przez palce. Psalm 103 to nie tylko pieśń pochwalna, to wyrok wydany na naszą pychę, złagodzony jedynie nieskończoną łaskawością Tego, który ulepił nas z mułu ziemi i tchnął w nas życie, którego nie potrafimy uszanować:
Marność ludzkiego tworzywa:
Łudzimy się, że nasze czyny mają wagę same w sobie, zapominając, że bez nieustannego podtrzymywania przez stwórczą moc Boga, jesteśmy jedynie garścią martwego pyłu. Pokładamy ufność w kruchych konstrukcjach doczesności, uciekając przed prawdą o własnej przemijalności i grzeszności, która w sprawiedliwości domaga się surowej odpłaty, jakiej nie zdołalibyśmy udźwignąć.
Ojcowskie pochylenie Boga:
Pan w swoim niepojętym miłosierdziu nie postępuje z nami według naszych nieprawości, lecz odsuwa od nas występki tak daleko, jak wschód jest odległy od zachodu. Nie patrzy na nas przez pryzmat naszych upadków, lecz przez serce ojcowskie, które zna słabość gliny, z jakiej nas ulepił, i pochyla się nad naszą nędzą z cierpliwością, która zawstydza wszelki ludzki rozum i surowość.
Wywyższenie przez uznanie nicości:
Tylko dusza, która w pokorze zgodzi się być prochem, może zostać dotknięta przez Bożą łaskę. Uznanie własnej nicości staje się jedyną bezpieczną bramą do Królestwa, podczas gdy odrzucenie tej prawdy skazuje nas na wieczną samotność w pustyni własnego „ja”, gdzie jedynym towarzyszem jest lęk przed przemijaniem i nieuchronnym wyrokiem wieczności.
„Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem.” (Ps 103, 14)
____________
Zachęcamy do ściągnięcia naszego MODLITEWNIKA TRADYCYJNEGO Pobierz aplikację tutaj Modlitewnik Tradycyjny - Apps on Google Play
____________
źródło: Biblia Tysiąclecia, wyd. V, za pozwoleniem Wydawnictwa Pallottinum
Wszystko, co posiadamy, jest jedynie pożyczonym tchnieniem w naczyniu z kruchej gliny. Jakże często puszymy się przed Panem, jakbyśmy sami byli źródłem własnego istnienia? Prawdziwa mądrość, o której mówi Święty Jan od Krzyża, zaczyna się w chwili, gdy z drżeniem stajemy przed Majestatem, wyznając naszą całkowitą zależność od Jego łaskawości. Bóg nie potrzebuje naszych wielkich słów ani zewnętrznych popisów; On pragnie serca, które w milczeniu uznaje swoją nędzę i ufa, że Jego ojcowskie dłonie nie pozwolą nam się rozpaść w nicość. Niech ta świadomość naszej słabości nie będzie powodem do rozpaczy, lecz fundamentem niezłomnej nadziei: jesteśmy prochem, ale prochem, który Bóg ukochał aż do śmierci na Krzyżu. Stańmy w prawdzie o własnej małości, aby On mógł stać się naszą jedyną wielkością.