ona

Faryzeusz i celnik
Czytając Ewangelię możemy czuć się zaskoczeni, jak wiele słów Jezus kierował do faryzeuszów. Była to grupa Żydów, ludzi świeckich (w przeciwieństwie do saduceuszów czyli kapłanów żydowskich), którzy pragnęli wypełniać doskonale przepisy Tory. Właśnie w tej doskonałości upatrywali sens życia. Jezus wielokrotnie ukazywał im cel Bożego Prawa, które miało pomagać człowiekowi kochać Boga, drugiego człowieka i siebie samego. Prawo Boże rozumiane właściwie nie skupiało człowieka na nim samym. Przeciwnie, uczyło jak porzucać troskę o własną doskonałość moralną i troszczyć się o dobro drugiego człowieka, mieć żywą więź przyjaźni z Bogiem oraz kochać siebie samego mimo własnych grzechów.
W przypowieści o faryzeuszu i celniku Jezus zwraca się do nas i faryzeuszów wszystkich czasów zadufanych we własną doskonałość i sprawiedliwość, chcąc - chronić nas przed gardzeniem innymi i sobą: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął …Więcej

2272
urielrafael

Rozwiązaniem okazuje się zgoda na bycie celnikiem. Czyli zgoda na bycie grzesznikiem. Jest to zarazem niezgoda na poddawanie się grzechowi. Oznacza to postawę głębokiej pokory wyrażoną przez św. Pawła: czynię to czego nie chcę, to właśnie czynię (por. Rz 7, 15n). Świętość nie oznacza doskonałości. Oznacza akceptację prawdy o sobie: o swoim nieustannym upadaniu i nieodstępującej od nas przenigdy Miłości Boga.

ona

Faryzeusz nie cierpi normalności i zwyczajności. Musi być kimś ponad. Musi być kimś nadzwyczajnym. Dlatego nie może sobie pozwalać na wpadki w przestrzeganiu Prawa, tak jak inni ludzie. Jakakolwiek forma bycia zwykłym człowiekiem, zwykłym grzesznikiem mierzi go i tak naprawdę prowadzi do głęboko skrywanej pogardy do samego siebie.
👏