AJC a Vaticanum II (7) - przyjaciel rabina Tanenbauma
"Protestanci, żydzi i katolicy mają wspólnego Boga, moralność i religię"("Nowenna" do bp Fultona Sheena: Novena to Blessed Fulton Sheen (Dec 12 - Dec 21) )
22 lutego 1967 roku, biskup Rochesteru JE Fulton Sheen udał się do miejscowej synagogi (świątyni B’rith Kodesz) na wspólne sympozjum z liderem AJC Markiem Tanenbaumem pod hasłem: “Lud żydowski i lud katolicki spoglądają na siebie” [por. jta.org, SHEEN PREDICTS INTERFAITH AMITY; Says Jews and Christians Must Fight Secularism (Published 1967) ]. Jak podał komunikat prasowy po tym spotkaniu, podczas konferencji rabin Tanenbaum określił bp Sheena jako “lidera podczas Soboru jeśli chodzi o wsparcie historycznych deklaracji o wolności religijnej oraz stosunkach żydowsko-chrześcijańskich“, “ukazującego żywą obecność papieża Jana XXIII w jego dramatycznych i skutecznych wysiłkach na rzecz wprowadzania wzajemnego szacunku oraz akceptacji wszystkich członków ludzkiej rodziny Boga“. Rabin zauważył również że, po soborze, jeśli chodzi o stosunki judaizmu z chrześcijaństwem “sytuacja się zmieniła i teraz chrześcijańskie inicjatywy wychodzą naprzeciw żydom w celu dialogu“. Rabin wezwał też do “wspólnej rewizji historii, w której tak wielkie wydarzenia jak np. krucjaty, Inkwizycja i Rewolucja Francuska (sic!), mają tak różne znaczenie dla żydów i chrześcijan.”
We wspomnieniach rabina M. Tanenbauma na temat abp Fultona Sheena po jego śmierci w 1979 r. (które można znaleźć w Internecie na stronach archiwów AJC, w ramach zbioru dokumentów pod nazwą Kolekcja rabina Marka H. Tanenbauma. Seria C: Działania międzyreligijne 1952-1992. Box 45, Folder 8, Sheen Fulton [Biskup], 1967-1980 - por. Inventory - AJA Digital Collections ), możemy przeczytać że był osobistym przyjacielem abp Fultona Sheena przez dwadzieścia lat. Jak pisze rabin: “owe emocje wyrażane przez rabina przypuszczalnie zaszokują niektórych chrześcijan i wielu żydów jako niespodziewane, jeśli nie dziwaczne. Czyż abp Sheen nie był “super-ewangelizatorem” i czy lud żydowski nie uważa chrześcijańskiej ewangelizacji za zagrożenie dla przetrwania judaizmu i żydów? Faktycznie, to był pierwszy obraz jaki wyrobiłem sobie w głowie w kwestii abp Sheena. (…) Potem, 22 lutego 1967 roku, miałem osobiste doświadczenie z abp Sheenem, które sprawiło że radykalnie zmieniłem swoje podejście i uczucia względem niego. Od tego dnia i potem, moje podejrzenia i ostrożność co do osoby Fultona Sheena stopniowo rozwiewały się i przemieniały w głęboką i kochającą przyjaźń, która stawała się coraz silniejsza i trwała aż do jego śmierci. Kiedy abp Sheen pełnił posługę jako biskup Rochesteru w roku 1967 miałem przywilej rozmowy z nim podczas całodziennej konferencji na temat stosunków katolicko-żydowskich w świątyni B’rith Kodesz w owym mieście. Było to pierwsze z dużych katolicko-żydowskich spotkań jakie miały się odbyć po zakończeniu Soboru Watykańskiego II i przyjęciu watykańskiej deklaracji o religiach niechrześcijańskich (…) W swoim typowym, magnetycznym stylu przemawiania, który sprawił że stał się jedną z najpopularniejszych krajowych osobowości telewizyjnych, abp Sheen wygłosił 20-minutowe przemówienie o swym szacunku do judaizmu jako żywej religii oraz swej miłości do ludu żydowskiego, które zostało przyjęte ekumeniczną owacją na stojąco.”
Rabin dalej przechodzi do cytowania obszernych fragmentów przemówienia abp Fultona Sheena, z czego fragmenty poniżej podaję: “Rozpoczął swą historyczną przemowę od błyskotliwego żartu, który wydawał się uwzględniać podejrzenia wielu żydów co do jego ewangelizujących zamiarów (…) Potem przeszedł do swego poważnego przesłania na temat relacji katolicko-żydowskich: “proponuję podjąć próbę edukowania naszego ludu w celu głębszego zrozumienia tajemnicy naszej wiary i jak wiele zawdzięczamy ludowi żydowskiemu (…) Nasz dług wiąże się z przymierzem Boga z Izraelem, które odróżnia dzieje żydowskie od dziejów wszystkich innych narodów świata (…) Nawet gdy jedna ze stron nie dotrzymywała przymierza, nadal trwały obietnice przyszłych błogosławieństw”. Jak dodał, owo przymierze trwa “z ludem, który angażuje się w synagodze jak tej tutaj (…) Powiem wam że chrześcijanie, którzy zaprzeczają temu dziedzictwu i temu tłu są jak podważający rodzicielstwo, od którego pochodzą. A czy to stare przymierze jest martwe i pogrzebane? Ani pisane słowo starego przymierza ani pisane słowo Nowego nie pozwala nam na takie stwierdzenie (…) Zatem Bóg jest czczony w synagodze. Poprzez rytuały, czytanie, Prawo, które dał sam Bóg. (…) Tak jak to widzę, tak żydzi, jak i chrześcijanie mają powołanie od Boga. Jesteśmy ludem Bożym, nie dwoma różnymi ludami. Będę waszym Bogiem a wy moim ludem. To jest powołanie. To jest przymierze, które czyni nas niepowtarzalnymi. (…) Może te dni ciemności i prześladowań, przez które oboje przechodziliśmy zbliżą nas coraz bardziej do siebie. Tak postrzegam przyszłość. Jak jest ona odległa – tylko sam Bóg wie. Jednak wierzę że będziemy się stawali coraz bardziej zjednoczeni, zdając sobie sprawę że jesteśmy braćmi powołanymi przez tego samego Boga (…) I dlatego mówię wam, tak żydom, jak i chrześcijanom – mamy tego samego Boga i jesteśmy Jego ludem.”
W owym swoistym "memoriale" wystawionym abp Fultonowi Sheenowi przez amerykańskie środowiska żydowskie znajdziemy też pełny tekst przemówienia Sheena z synagogi w Rochester, w którym znalazły się m.in. też takie passusy: “To interesujące że muzułmanie, chrześcijanie i żydzi wszyscy patrzą wstecz do Abrahama. Potem Bóg poszerza przymierze. Teraz, nie jest ono z narodami, lecz z ludem – z ludem. Tutaj wkraczamy w domenę konkretów. To nie przeszłość. Lud, który angażuje się w synagodze jak tutaj. Lud, z którym prowadzimy cały dzień dialog. (…) Święty Paweł w Liście do Rzymian – dary Boże są nieodwołalne. Zatem w synagodze, Bóg jest czczony. (…) Ani żydzi ani chrześcijanie nie mają domu na tym świecie. Nie mamy go – jesteśmy oboje rewolucjonistami, niespokojnymi, wszczynającymi, czynnikami drażniącymi, katalizatorami, wprowadzającymi niepokój w nastroje i filozofie światowe. A dlaczego? Bo mamy powołanie od Boga i dlatego sam świat – i w pewnym sensie my jeśli nie podążymy za tym przymierzem miłości – będzie zawsze prześladował i nienawidził. I dlatego też dożyliśmy czasów kiedy zarówno lud starego przymierza, jak i nowego był prześladowany. (…) Auschwitz – powołanie od Boga i tak jak Stary Testament był prześladowany przez Hitlera, tak Nowy Testament był prześladowany przez Stalina.” To nasze dzieje najnowsze. Mówię wam że otrzymaliśmy ciosy – wy żydzi i my chrześcijanie otrzymaliśmy ciosy od Boga i człowieka. Dlaczego od Boga? Bo jesteśmy jego ludem a od człowieka – ponieważ nie jesteśmy z ich ducha, nie ze świata, jesteśmy ludem przymierza.”
Po przemowie Sheena nastąpiło wyżej wzmiankowane przemówienie rabina Tanenbauma. Jak ów wspomina: “kiedy zakończyłem swą mowę biskup Sheen wstał, przeszedł przez podium i objęliśmy się wzajemnie ciepło, jak dwaj dawno rozłączeni bracia, którzy zeszli się po stuleciach wyobcowania.” Jak napisał Tanenbaum w liście do abp Sheena po tym spotkaniu (list z 09.03.1967) “twoje przemówienie zostało zrelacjonowane w niemal każdej anglojęzycznej publikacji żydowskiej na świecie”.
Udostępnione dokumenty AJC zawierają też instrukcję dla przedstawicieli środowisk żydowskich na spotkanie z abp Fultonem Sheenem podczas Soboru Watykańskiego II (z 24.03.1964). Zawiera ona m.in. polecenie poinformowania biskupa iż po braku przegłosowania przez “ojców soborowych” dekretu dotyczącego żydów oraz rozdziału o wolności religijnej powszechna reakcja środowisk żydowskich waha się “od rozczarowania do urazy“. Następne punkty (pkt 3-5) przytoczę in extenso: “3. Jeśli trzecia sesja Soboru nie załatwi jednoznacznie potępienia zarzutu bogobójstwa oraz wyrzeczenia się antysemityzmu, w niniejszym kraju i przypuszczalnie także za granicą, powstanie potencjalnie niebezpieczna sytuacja (sic!), jeśli chodzi o stosunki katolików z żydami. 4. Podczas przerwy między kwietniem a ponownym zebraniem się trzeciej sesji we wrześniu, uważamy za ważne by ludowi żydowskiemu zostało przekazane pozytywne stanowisko amerykańskich biskupów. 5. Jeśli abp Sheen jest na tyle skłonny by złożyć oświadczenie o jego osobistym stanowisku popierającym rozdział IV, AJC jest gotowe przekazać jego pogląd w skuteczny sposób żydowskim przywódcom oraz ludziom tutaj i za granicą.”
[uzupełnienie]
W roku 1977 rabin Tanenbaum, który w kręgach amerykańskich doczekał się przydomku "żydowskiego Fultona Sheena" brał udział wraz z abp Fultonem Sheenem oraz przywódcami protestanckimi w projekcie filmowym New Media Bible kierowanym przez producenta - brytyjskiego Żyda, Johna Heymana (por. …
…). Fulton Sheen wziął również weraz z Markiem Tanenbaumem w katedrze Chicago w międzyreligijnym zgromadzeniu na rzecz sowieckich żydów (por. … )
W wywiadzie z listopada 1980 Tanenbaum tak opisywał początki przyjaźni z bp Fultonem Sheenem (por. … ):
"pamiętam że w roku 1957 pomagałem zorganizować konferencję w Białym Domu o pomocy dla zagranicy i handlu (...) Mieli przemawiać przewodniczący Rady Synagog, ortodoksyjny rabin, Arcybiskup Fulton Sheen (...) i zacząłem pisać przemówienie dla rabina Adamsa i tak zaprzyjaźniłem się z Fultonem Sheenem, nawiązaliśmy pozytywny kontakt i zostaliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi. Poprosił mnie bym zjadł z nim kolację, lunch, i zdałem sobie sprawę że jest wielki niepoznany świat, potencjalnie mający wielu przyjaciół Żydów. A Żydzi mieli obowiązek by działać i być obecnymi jako główna siła w amerykańskim życiu)." W artykule wspomnieniowym po śmierci Fultona Sheena (por. … ) pisał o nim "... brzmiał dla mnie jak jeden z wielkich żydowskich proroków. Objęliśmy się po owej mowie [na wspomnianym wyżej spotkaniu w Białym Domu w 1957] i stało się jasne dla nas obojga że wartości biblijne oraz ideały troski o godność osoby ludzkiej oraz sprawiedliwość społeczną łączą nas mocniej niż teologie [sic!], w ramach których z szacunkiem się różniliśmy. Podczas Soboru Watykańskiego II, między rokiem 1962 a 1965 spotkaliśmy się ponownie szereg razy w Rzymie i omawialiśmy przyjaźnie i bezstronnie dwie deklaracje, które dotyczyły nas obydwóch: o wolności religijnej oraz relacjach katolicko-żydowskich. Był "supergwiazdą" w Watykanie więc jego poglądy miały wielką wagę i podejmował mocne interwencje wraz z Papieżem Janem XXIII i Papieżem Pawłem VI wzywając do przyjęcia obu tych historycznych deklaracji, które stały się podstawą wielkiego polepszenia relacji między katolikami a żydami w USA i innych miejscach. (...) Staliśmy razem w pięknym sanktuarium świątyni B'rith Kodesz zimowego wieczora 22 lutego 1967. Mimo poważnej śnieżycy około 2,5 tysiąca katolików i żydów zapełniło synagogę. Poczucie historycznego momentu w owym domu Bożym było elektryzujące."
Z kolei w roku 1954 bp Fulton Sheen otrzymał za swój program złotą nagrodę Żydowskiej Federacji Filantropów z Nowego Jorku ( Jewish Federation Honors Bishop; Gives Him Gold Award - Jewish Telegraphic Agency ). W marcu 1939 roku Żydowska Loża B'nai B'rith w Nowym Jorku uhonorowała ks. Fultona Sheena nagrodą za "zasługi w obronie praw człowieka" ( B'nai B'rith Honors 4 for 'defense of Human Rights' - Jewish Telegraphic Agency B'NAI B'RITH HONORS MAYOR AND RIDDER; Sheen and Rublee Also Hailed as Protectors of Rights (Published 1939) ).
Rabin Mark Tanenbaum z Fultonem Sheenem - fragment publikacji prasowej