Serce, które umiało czekać.
Serce, które umiało czekać.Wraz ze swoim mężem, Joachimem, modliła się, ufała i nie przestawała wierzyć. A kiedy Bóg obdarzył ich Marią, wiedzieli, że otrzymali największy skarb.
Anna nie zatrzymała tego daru tylko dla siebie. Z miłością wychowała swoją córkę i nauczyła ją słuchać Boga. Potem oddała Maryję do służby w Świątyni, bo rozumiała, że prawdziwa miłość nie zamyka w swoich ramionach, ale uczy kochać jeszcze bardziej
Serce świętej Anny nie było wielkie dzięki sławie ani bogactwu.
Było piękne dzięki cierpliwości, pokorze i dobroci. To właśnie w takim sercu mogła wzrastać Maryja – Ta, która powiedziała Bogu swoje pełne miłości „tak”. A dzięki Maryi świat otrzymał Jezusa.
Święta Anna przypomina nam, że wielkie rzeczy zaczynają się od rzeczy prostych, takich jak dobre słowo, uśmiech czy prosta modlitwa serca, które ufa nawet wtedy, gdy trzeba długo czekać.
Każda mama i każda babcia mogą odnaleźć w niej swoją przyjaciółkę. Każde małżeństwo może uczyć się od niej wytrwałości. A każde dziecko może dostrzec, że świętość rodzi się tam, gdzie jest miłość.
Kiedy wspominamy świętą Annę, warto pomyśleć o własnym domu. Bo to właśnie w domu uczymy się pierwszej modlitwy, pierwszego znaku krzyża, pierwszego przebaczenia i pierwszej miłości. Święta Anna pokazuje, że dom pełen Boga staje się miejscem, z którego światło może dotrzeć bardzo daleko.
Niech więc jej życie będzie dla nas przypomnieniem, że Bóg często wybiera ludzi prostych i pokornych, aby przez nich czynić najpiękniejsze rzeczy.
Bo dobro, które zasiewasz w sercu drugiego człowieka, może kiedyś wydać owoce, których dziś jeszcze nie potrafisz sobie wyobrazić.
Andrzej Kiełbio Gac.