Polska nigdy nie miała przyjaciół, wszyscy ja wykorzystywali a potem kiedy potrzebowała pomocy to zostawiali, teraz też tak będzie, nasi wrogowie wkręcą nas do wojny a potem znajdą się a uchodźctwie. A my znów " sami" z nami jest Matka Boża i Jej tak nienawidzą.
W razie konfliktu czy wojny i tak pozostaniemy sami. Jeżeli rząd o nas nie dba w czasie pokoju, to co dopiero podczas wojny...
I tak jesteśmy sami, podporządkowani UE i USA. Mam wrażenie, że jest to uzależnienie większe niż za komuny.
A czy ja twierdzę, że tak mówił?
Może to doświadczenie osamotnienia ma nas pobudzić do tego, byśmy polegali na Panu.
Kto to rozumie, ten rozumie.