PIERWSZA KREW POPŁYNĘŁA W POSŁUSZEŃSTWIE
Nie było to imię wybrane jedynie przez Maryję i Józefa. Sam Bóg objawił je jeszcze przed poczęciem Dziecięcia, ponieważ Syn Maryi miał zbawić swój lud od jego grzechów.
Chrystus nie miał grzechu pierworodnego ani żadnej osobistej winy. Nie potrzebował lekarstwa przeciw grzechowi ani znaku, który miałby uczynić Go świętym.
Był odwiecznym, Jednorodzonym Synem Ojca, Świętym Boga, Panem Prawa i Tym, przez którego wszystko zostało stworzone.
Obrzezanie było znakiem Przymierza zawartego przez Boga z Abrahamem i jego potomstwem. Syn Boży, przyjąwszy prawdziwą ludzką naturę i rodząc się z narodu izraelskiego, dobrowolnie poddał się temu obrzędowi.
Ten, który ustanowił Prawo, narodził się pod Prawem.
Ten, który był jego Panem, pozwolił się mu podporządkować.
Ten, który przyszedł odkupić pozostających pod Prawem, sam przyjął jego ciężar.
Ten, przed którym zgina się każde kolano, przyjął postać bezbronnego Dziecięcia.
Ten, którego wola jest święta i wszechmocna, od pierwszych dni ziemskiego życia ukazywał doskonałe posłuszeństwo Ojcu.
Pierwsza Krew Chrystusa nie popłynęła jeszcze pod uderzeniami biczów ani spod cierniowej korony.
Popłynęła w ciszy.
W ukryciu.
Podczas wypełniania nakazu ustanowionego przez Boga.
Obrzezanie potwierdza również prawdziwość Wcielenia. Syn Boży nie przyjął ciała pozornego. Stał się prawdziwym człowiekiem. Jego Ciało mogło zostać zranione, a Jego Krew rzeczywiście popłynęła.
Już tutaj ukazuje się droga prowadząca ku Kalwarii.
Pierwsze przelanie Krwi jest zapowiedzią całej Męki.
Dziecięca rana wskazuje na rany, które pewnego dnia otworzą bicze, ciernie, gwoździe i włócznia.
Krew Obrzezania zapowiada Krew Ogrójca, Pretorium, drogi krzyżowej i Golgoty.
Nie była to jeszcze Ofiara Krzyża. Dzieło zadośćuczynienia osiągnie swoje krwawe dopełnienie na Kalwarii. Już tutaj jednak Odkupiciel zaczyna przelewać Krew, którą ostatecznie odda w Ofierze za grzechy świata.
Całe ziemskie życie Chrystusa było jednym doskonałym aktem miłości i posłuszeństwa:
„Oto idę, abym czynił, Boże, wolę Twoją”.
Nieposłuszeństwo pierwszego Adama wyrażało postawę stworzenia, które nie chce służyć swemu Stwórcy.
Człowiek postawił własną wolę ponad wolą Boga. Sięgnął po zakazany owoc, ponieważ zapragnął sam rozstrzygać o dobru i złu.
Nowy Adam, Jezus Chrystus, odpowiada na ten bunt całkowitym posłuszeństwem.
Pierwszy Adam przez nieposłuszeństwo sprowadził grzech i śmierć.
Chrystus przez posłuszeństwo naprawia bunt rodzaju ludzkiego i pozostaje wierny Ojcu aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.
Dlatego pierwsze przelanie Najdroższej Krwi stawia przed naszym sumieniem pytanie o posłuszeństwo.
Łatwo przyjmować wolę Bożą, gdy zgadza się z naszymi pragnieniami.
Łatwo być wiernym, gdy wierność nie wymaga wyrzeczenia, nie naraża na wyśmianie i nie odbiera żadnej przyjemności.
Łatwo słuchać Boga, gdy Jego przykazanie potwierdza to, czego sami pragniemy.
Prawdziwe posłuszeństwo objawia się jednak wtedy, gdy prawo Boże dotyka naszej pychy, wygody, pożądliwości i własnego zdania.
Czy jesteśmy posłuszni Bogu, gdy wymaga od nas zerwania z grzechem, który pokochaliśmy?
Czy przyjmujemy naukę Chrystusa także wtedy, gdy sprzeciwia się ona opiniom świata?
Czy uznajemy wszystkie przykazania, czy tylko te, które nie burzą naszego sposobu życia?
Czy nie próbujemy wmawiać sobie, że Bóg na pewno nie wymaga tego, co stało się dla nas niewygodne?
Czy nie nazywamy własnej samowoli wolnością, a posłuszeństwa niewolą?
Nie można nazywać Chrystusa Panem, a następnie odrzucać Jego prawo, gdy staje się trudne.
Nie można prosić o łaskę, a równocześnie świadomie sprzeciwiać się Temu, od którego wszelka łaska pochodzi.
Nie można czcić Najdroższej Krwi, nie chcąc porzucić nieposłuszeństwa, za które została przelana.
Każdy grzech zawiera w sobie nieposłuszeństwo stworzenia wobec Stwórcy. Człowiek, grzesząc świadomie, stawia własną wolę ponad prawem Boga.
Mówi swoim czynem:
„Moja wola jest dla mnie ważniejsza od Twojej”.
Chrystus odpowiada na ten bunt posłuszeństwem.
Nie tylko podczas Obrzezania.
Nie tylko w ukrytym życiu Nazaretu.
Nie tylko podczas postu, trudu i prześladowania.
Nie tylko w Ogrójcu.
Pozostaje posłuszny aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej.
Krwawa droga tego posłuszeństwa objawia się po raz pierwszy właśnie w Obrzezaniu.
Pierwsza Krew mówi nam, że Odkupiciel nie zatrzyma się w połowie drogi.
To, co rozpoczęło się w ciszy ósmego dnia, dopełni się na oczach świata na Golgocie.
Dlatego nie pytajmy dzisiaj jedynie, czy wierzymy w Boga.
Zapytajmy:
Czy jesteśmy Mu posłuszni?
Czy istnieje przykazanie, które próbujemy tłumaczyć po swojemu?
Czy trwamy w czymś, o czym dobrze wiemy, że sprzeciwia się Jego woli?
Czy słuchamy Boga tylko wtedy, gdy nic nas to nie kosztuje?
Czy nie stawiamy własnego osądu ponad nauką Chrystusa i odwiecznym prawem Bożym?
Panie Jezu, przez pierwszą Krew przelaną podczas Obrzezania ulecz naszą samowolę, skrusz naszą pychę i naucz nas posłuszeństwa.
Spraw, abyśmy nie stawiali własnego sądu ponad Twoim prawem i nie wybierali spośród Twoich przykazań jedynie tego, co łatwe.
Daj nam łaskę, abyśmy wraz z Tobą umieli powiedzieć Ojcu:
Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.
#DuchoweOblicze #NajdroższaKrewChrystusa #ObrzezaniePańskie #NajświętszeImięJezus #PosłuszeństwoBogu #WolaBoża #JezusChrystus #Odkupienie #Nawrócenie #WiaraKatolicka #KatolickaTradycja