Od lat mówię jasno i bez półśrodków, że wolność gospodarcza to fundament suwerennego państwa.
Dlatego opowiadam się za zniesieniem barier dostępu do rynku i realną obroną uczciwej konkurencji. Dość biurokratycznych ograniczeń i złego prawa, które krępują inicjatywę i tłamszą przedsiębiorczość - czas uwolnić potencjał drzemiący w Polakach. Państwo nie powinno prowadzić działalności gospodarczej ani wypierać obywateli z rynku; jego rolą jest stać na straży wolności gospodarczej oraz skutecznie zwalczać szkodliwe monopole i zmowy kartelowe.
Idąc dalej, system trzeba uprościć radykalnie, a nie pudrować:
- likwidacja podatków PIT i CIT
- likwidacja obowiązkowego ZUS-u oraz składki zdrowotnej
- przywrócenie i obrona tajemnicy handlowej
I mówię to wprost:
- żadnego fiskalnego donosicielstwa, żadnego JPK, żadnego KSeF
- KSeF to inwigilacyjna machina, narzędzie kontroli obywateli i przedsiębiorców - do wyrzucenia
- nie ma i nie będzie mojej zgody na cyfrowy kaganiec zakładany Polakom
A niejaki Maciak, o ile pamiętam, opowiada się za tym, żeby każdy miał willę z basenem.
I to tyle jeśli chodzi o krainę opowieści.