grafix

Znamienne, że głosiciel prawdy został aresztowany w święto liturgiczne ks. Jerzego Popiełuszko. Złamano Konstytucję i Konkordat ale nikt się o to nie upomni.

Dzisiaj x. Woźnicki jest wynoszony jak rzecz. Jego współbracia, czy też byli współbracia, w swej ignorancji nie zdają sobie sprawy, że jutro będą ich tak wynosić z kościołów, z nabożeństw i miejsc kultu. Milcząca akceptacja na takie traktowanie kapłana, jest zgodą na to samo dla episkopatu, dla innych duchownych. To kwestia czasu!

Tylko, że nie wcześniej czy później te szatany zaczną się kąsać nawzajem... i wtedy Nowy Porządek posoborowy w kościele, też zacznie być z niego wynoszony rękami różnych służb. Każda rewolucja pożera swoje dzieci (Danton)

Dziecko

Wstyd salezjanie z Poznania, Odpowiecie przedBogiem

lourd

Przede wszystkim w mieszkaniu Ksiedza byl Najswietszy Sakrament i zostal przez poMilicje zniewazony!!! A poza tym policja wtargnela nie do kaplicy tylko do mieszkania Ksiedza (sprawa o eksmisje trwa w sadzie i poki nie ma wyroku Ksiadz mieszka tam) - od kiedy cela, czyli osobiste mieszkanie Ksiedza (czy kogokolwiek) podlega limitom covidowym??? To ze Ksiadz sobie w mieszkaniu swoim zrobil kaplice (choc de facto NIE jest to kaplica, do ktorej moze sie odnosic covidowe-nielegalne prawo) i sie w swym mieszkaniu/celi modli to jego sprawa, policja mzoe w takich przypadkach wejsc JEDYNIE z nakazem sadowym i musi zachowywac sie zgodnie z prawem. Nic tu do rzeczy nie ma suspesa, ktora nie jest kategoria prawa cywilnego ! Czy jesli zaprosze do swego domu wiecej osob i bede z nimi odmawial modlitwe to tez wkroczy policja bo nie przestrzegam obostrzen??? W ten sposób nasze mieszkania, domy sa takze w kazdej chwili zagrozone wtargnieciem poMilicji bo ktos doniesie, ze u nas jest za duzo osob - momo, ze nielegalne prawo covidowe NIE mowi NIC o ograniczeniach w mieszkaniach prywatnych!!! W powietrzu unosci sie komunistyczne zniesienie prywatnosci i wlasnosci i podobnie jak w piatce Kaczynskiego zaczyna przybierac konkretny ksztalt calkowitego BEZPRAWIA!

Z punktu widzenia prawnego "kaplica" w celi zakonnej należy do salezjanów, którzy nie tylko wyrazili zgodę na interwencję policji, lecz sami o to prosili. Gdyby nie zezwolili, wtedy policja nie miałaby prawa interweniować, ponieważ żadna władza świecka nie ma prawa zabraniania wiernym uczestnictwa w kulcie religijnym przez "limitowanie". Na szczęście w Polsce gwarantuje to Konstytucja RP w art. 53, 6 (art. 53, 5 nie dotyczy kultu sprawowanego w świątyniach i winien być interpretowany wg art. 53, 6).

alex 7

Tak jak poświęconych naczyń liturgicznych nie wolno laikom dotykać, bo należą do Boga, tak wyświęconego kapłana też nie wolno nikomu w złym celu dotykać. Niedopuszczalne było, uwłaczające godności, ciągnięcie Go po schodach. Jakie pranie mózgu przechodzą młodzi chłopacy idący do policji, że są tak agresywni do łagodnych osób? Salezjanie za prześladowanie współbraci , tylko dlatego, że chcą odprawiać Mszę Trydencką ( na którą przez setki lat uczęszczali wszyscy święci) zobowiązani są do wielkiej ekspiacji. Czy naprawdę w ich budynkach nie ma miejsca do odprawiania tej Świętej Mszy???