Aktywistka LGBT pisze do Rady Języka Polskiego. Chce uznania słów „żonata” i „mężaty”
Wioleta Fedorus, zadeklarowana lesbijka z organizacji Tęczowy Sanok, wystosowała apel do Rady Języka Polskiego. Chce, by językoznawcy oficjalnie zaakceptowali takie słowa jak „żonata” w odniesieniu do kobiet i „zamężny” w odniesieniu do mężczyzn. „Ja męża mieć nie będę. Będę miała żonę. (…) Chcę mieć prawo nazywać się żonatką” – napisała. Ta absurdalna propozycja ma być odpowiedzią na wyrok TSUE, który próbuje wymusić na Polsce uznawanie pseudomałżeństw homoseksualnych zawieranych za granicą.
W ostatnich latach środowiska LGBT ze wzmożoną siłą starają się narzucić naszemu społeczeństwu wykrzywioną wizję świata. Polska konstytucja mówi przecież wyraźnie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie ma (i miejmy nadzieję, że nigdy nie będzie) w naszym kraju czegoś takiego, jak „rodzina” złożona z dwóch żon albo dwóch mężów. A język jest odzwierciedleniem tej oczywistej rzeczywistości. Dlaczego więc Rada Języka Polskiego miałaby sankcjonować chore wymysły jak nazywanie kobiety „…Więcej