NIE CHCA PIELEGNIAREK z UKRAINY
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych Regionu Małopolskiego wyraził sprzeciw wobec pomysłu, by Polska zaczęła honorować dyplomy pielęgniarskie z Ukrainy i Białorusi.
Polskie pielęgniarki boją się, że pielęgniarki ze wschodu, których kształcenie trwa tylko 2200 godzin (połowę tego, co w Polsce), po zmianach w prawie zaczną masowo przyjeżdżać nad Wisłę, aby na koszt polskich podatników przechodzić kursy doszkalające, a potem przez 5 lat pracować w Polsce jako tania siła robocza.
Takie plany ma Rada Kierowników Wojewódzkich Podmiotów Leczniczych. I plany te przedstawiła Ministerstwu Zdrowia. Swoje pomysły Rada uzasadniała dramatycznym brakiem kadrowym pielęgniarek w służbie zdrowia.
Jednak polskie pielęgniarki uważają, że takie rozwiązanie, prócz tego, że zatrzyma na niskim poziomie pielęgniarskie wypłaty, narazi na uszczerbek pacjentów.
— Na proponowanych zmianach ucierpią przede wszystkim pacjenci, bo to ich dobro i zdrowie będą narażone …Więcej
Czy na Ukrainie i Bialorusi jest mniej chorych? Niech tam zostana i lecza swoich. Czarnobyl i wojna zydobanderowska trwa - potrzebne sa pielegniarki na Ukrainie.
(pow)