Mity parafialne
Często w dyskusjach na tym forum pojawia się zachęcanie do pozostania we własnych parafiach bez względu na sprawowane tam obrzędy i głoszoną wiarę, nawołuje się do ich "obrony" oraz przestrzega przed "ucieczką" z parafii. Oczywiście z parafii, w których rządzi niestety i dzieli obecnie posoborowa rewolucja duszpastersko-nauczycielsko-liturgiczna z jej flagowym osiągnięciem i instrumentem wdrażania czyli nowym rytem Mszy i innych Sakramentów.Tymczasem, nawet, "posoborowy" Kodeks prawa kanonicznego Jana Pawła II określa (kanony 515-118), że parafia jest określoną wspólnotą wiernych pod kierownictwem proboszcza jako jej duszpasterza. Jak dodaje dalej istnieją dwa rodzaje parafii: parafia zwykle tworzona jest na bazie terytorialnej a zatem rozciąga się na wiernych znajdujących się na jej terenie (oznacza to że wystarczy, iż wierny przeniesie się własną decyzją z zamieszkiwaniem gdzie indziej i władzy danego proboszcza już nie podlega), Jednak parafia może i powinna mieć również "tam gdzie to wskazane" postać parafii personalnej. Kanon 518 wyjaśnia kiedy należy tworzyć parafie personalne. Pierwszym z wymienionych kryteriów jest tu obrządek czyli ryt sprawowanych sakramentów.
Oznacza to że jeśli dana parafia nie zapewnia wiernemu korzystania z sakramentów w obrządku, do którego dany wierny przystał (a tych obrządków jest trochę, oprócz nowego rytu, który ma zaledwie 50-parę lat, i rytu rzymskiego np. ryty wschodnie), wierny ma prawo wraz z innymi wiernymi tego obrządku, jeśli jest to większa grupa, oczekiwać utworzenia parafii personalnej lub co najmniej odrębnego duszpasterstwa.