Jan Kanty Lipski

Diabelski pomysł: od "aktywnego uczestnictwa" do braku Mszy Św.

[...]

Nie chodzi zatem o to, że nie występujemy, bo nie ma publiczności, ale o to, że nie gramy kwartetu Haydna, bo nie przyszedł wiolonczelista i alcista.

Księża w Novus Ordo nie odprawiają dla Boga, Msza bez ludu jest prawie zakazana, a nakłaniani są do koncelebracji, o której była już tutaj mowa.

Autor myślał, że różne wytyczne poniżej jakiej ilości wiernych Mszy nie należy odprawiać, dyktowana jest względami praktycznymi jak oświetlenie i ogrzewanie kościoła lub kaplicy, a tymczasem przeważają względy teologiczne.

[...]

Czytaj dalej pod: Diabelski pomysł: od "aktywnego uczestnictwa" do braku Mszy Św. - Tradycja i Wiara
11 tys.

Myślę, że obecni kapłani chcą wprowadzać rozrywkowe atrakcje i zapewnić sobie obecność ludzi w kościele, a to swego rodzaju zdrada powołania dość zresztą powszechna. Kiedy się opamiętają...