Taki wierszyk z początku kwietnia 2020 mi się przypomniał:
Oni go intronizowali
Gdzie nad Wisłą zwidy mgliste,
gdzie myślenie wolno idzie,
od spraw zdrowia pan minister
zlikwidował Wielki Tydzień.
Wśród w purpurze rąk poklasku,
bezpieczeństwa chcąc i miru,
wdział koronę w kamer blasku
i zawołał: oto wirus!
Ręce kazał myć tłumowi,
wnet kohorta z pałką stanie –
– czci nie oddasz wirusowi
to cię czeka biczowanie.
I z emfazą perorował
że wciąż szuka panaceum,
zagłuszając całkiem słowa:
Hoc Est Enim Corpus Meum.
----
Myślenie nad Wisłą wcale dzisiaj szybciej nie idzie, ale warto pamiętać kto tam wtedy tego "wirusa" intronizował.