"Polska wyraźnie odstaje dziś od reszty kontynentu z najdroższą stawką na rynku SPOT wynoszącą 196 euro/MWh".
W Polsce po POPISie będzie trzeba zrobić porządek. Pani Marta to gwiazda polityki, dziennikarstwa, patriotyzmu, sympatii itd.itd.
Bo mamy u władzy bezwolnych, sprzedajnych, postmagdalenkowych typów, którym uprawianie prawdziwej polityki jest surowo zabronione.
Artur grzegorz Osiecki
a reszta nachlać się, tyłkiem pokręćić, kombinować jak kogo wydymać i nie iść do wyborów a w niedzielę na zakupy.
......bo nie mamy polskiego rządu tylko okupacyjny szydo -masoński Knesejm UkroPolin bandy czworga z koalicji chanukowej !!!!
@Canis Maior w Europie prąd jest drogi ale w Polsce najdroższy.
@asia7 Nie jestem pewien. Mieszkam w Niemczech i płacę wiele więcej niż krewni w Polsce. Faktem jest jednak, że Polska stała się w ciągu paru lat krajem drogim. Niektóre artykuły są już w Niemczech tańsze (i na ogół nie gorsze).
Przed laty jechałem do Niemiec napychając bagażnik (szczególnie) żywnością polską. Teraz wiozę do Polski rzeczy, które są tam droższe i gorsze.
Drożyzna, upadek służby zdrowia, rozkład budżetu - no niestety alimentowanie Kijowa i milionów niby-uciekinierów kosztuje!
p.s. utrzymywanie stałego napięcia w sieci elektrycznej banderowni też finansują polscy klijenci zakładów energetycznych...
Trzeba wpierw zrobić kalkulacje pomiędzy zarobkami w Niemczech i w Polsce ,aby rachunek wyszedł końcowy !!!
Bardziej pasowałoby pytanie: dlaczego w Europie prąd jest tak drogi?
Bo drożyzna energii (a w przyszłości także pożywienia) nie jest domeną tylko Polski. A może ktoś zna jakiś kraj EU, gdzie energia nie jest droga?
W Europie brakuje ponoć paliw płynnych (oczywiście winny jest Iran i PUTIN!!!), a na redzie przed Rotterdamem stoją tankowce z całego świata (nie tylko z okolic Ormuz) i celowo nie są rozładowywane. Oczywiście znowu za tym posunięciem stoi WEF i reszta globalistów, a w telewizorni opowiada się jakieś bajeczki o złych Persach. Nie ma problemu - ludzie i tak uwierzą...
Ze wszystkim jest dziś tak: buduje się jakieś urządzenia niby eko-energetyczne, gdzie wiadomo z góry, że będzie z tego gółano a nie energia. Zamyka się normalne elektrownie, zamyka się zdrowe, rodzime rolnictwo, by z antypodów południowo-amerykańskich sprowadzać korporacyjny plastik. Co z tego kiedyś wyniknie? Nie trudno odgadnąć, każdemu o średnim IQ: głód, chłód, nędza i ubóstwo!
Wtenczas zjawią się ci sami globaliści, którzy tę sytuację sami stwożyli, z propozycją (nie do odrzucenia) ratunku gatunku ludzkiego, pod ich batutą, kontrolą i biczem.