Anty_modernista 2014-01-30 10:57:35 "...Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław, któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc..." Nad czym tu się rozwodzić? Kard. Dziwisz nie wypełnił ostatniej woli Jana Pawła II. Żadne pokrętne "interpretacje" tu nie pomogą. _____________________________________________- Jak to teraz kardynał Dziwisz wygląda w odniesieniu do P O S Ł U S Z E Ń S T W A ? I jak się ma w odniesieniu w tej perspektywie do posłuszeństwa wobec ks. Piotra Natanka? Podwójna moralność? Kardynale Dziwszi zadziwiasz mnie swoją dwulicowością.
sowka 2014-01-30 15:53:16 sprzedając duszę diabłu też by tłumaczył, że nie sprzeciwia się Bogu tylko dokonuje własnej interpretacji ----------------------------------- Ja bym się nie zdziwił gdyby się okazało że jest masonem.
Metropolita krakowski podkreślił, że Jan Paweł II pisząc testament wiedział, komu zawierza swoje notatki. **************************************************************** A jakże, wiedział nie byle komu zawierzył, człowiekowi odznaczonemu 9- ma medalami, i to nie byle jakimi - rycerskimi nawet ...
Metropolita krakowski podkreślił, że Jan Paweł II pisząc testament wiedział, komu zawierza swoje notatki i wiedział, że zostaną potraktowane w sposób odpowiedzialny. - Nie miałem wątpliwości. Są to rzeczy tak ważne, świadczące o duchowości, o człowieku, o wielkim papieżu, że byłoby przestępstwem to zniszczyć - mówił kardynał. Dodał, że miał w pamięci sytuację z Piusem XII, który prosił o spalenie swojej korespondencji i ku rozpaczy historyków uczyniono to. "To jest nadinterpretacja testamentu" Kardynał podkreślił, że papież za życia porządkował swe rzeczy i do zniszczenia przekazywał te, które uważał za niepotrzebne. - To zostawił, nie do zniszczenia - zaznaczył. - Ja zachowując to, spełniałem jego wolę. To jest nadinterpretacja testamentu, jeśli ktoś mówi, że sprzeciwiłem się jego woli - powiedział.