Milone zachował się jak profesjonalista i to było problemem. Ponieważ nie obawiał się nikogo, grupa sprzeciwiająca się jego działania nazwała go "egzekutorem".
Wielu kardynałów skarżyło się Franciszkowi, w ten w końcu się poddał. Poprosił Milonego, by ten zgodził się na obniżenie swojego wynagrodzenia - co miesiąc otrzymywał 20 tys. Euro zwolnionego z podatku dochodu, co jest przeciętnym wynagrodzeniem dla menedżera zatrudnionego na wolnym rynku. Milone zdecydował się odejść.
Grafika: © Jeon Han, CC BY-SA, #newsEscaofbrlu