m.rekinek

Dzieje się pełzający cud - ks. Jan Kaczkowski
Agata Puścikowska
GN 24/2015
|
O pięknie tradycji Kościoła, cierpieniu, które kapłan powinien przyjąć, i pracy w hospicjum z ks. Janem Kaczkowskim rozmawia Agata Puścikowska.
HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ
Ks. Jan Kaczkowski – doktor nauk teologicznych, bioetyk, twórca Puckiego Hospicjum pw. św. o. Pio. Autor książek: „Szału nie ma, jest rak” oraz „Życie na pełnej petardzie”. Więcej o jego pracy na: www.hospitium.org
Agata Puścikowska: Po obejrzeniu pracy Księdza jestem pewna, że hospicjum stworzył perfekcjonista.

Ks. Jan Kaczkowski: Wolę określenie „profesjonalista”. Gdy rozpoczynałem tworzenie Puckiego Hospicjum pw. św. o. Pio, po prostu chciałem, by działało możliwie jak najlepiej, by pacjenci mieli zapewnioną jak najlepszą opiekę. Wszystko więc musi funkcjonować na najwyższym poziomie, a w hospicjum mają być dopracowane nawet detale. Ogólnie przyjmuję zasadę, że jeśli coś jest katolickie, to ma być świetne. Denerwują mnie przeróżne …Więcej

1325
mkatana

Jeśli Panu Bogu będzie potrzebny taki cud dla mojego zbawienia, zbawienia świata lub ku pożytkowi Kościoła świętego, to oczywiście go dokona. Jednak to Bóg stworzył prawa natury i rzadko je łamie. Jest konsekwentny. Skoro na razie nie zostałem uzdrowiony spektakularnie, to ufam, że jest w tym zamysł Boży. Widzę, że w moim przypadku są Mu bardziej potrzebne cuda pełzające, delikatne jak On sam. Ten cud przemienia mnie, przemienia ludzi wokół. A ja poddaję się Jezusowi, bo jestem w dobrych rękach. Jeśli On mnie uzdrowi całkowicie, będę o nim świadczył. I Mu dziękował. Ale również przygotowuję się na śmierć.