Zdaniem siostry Michaeli niebezpieczne jest promowanie Ruchu Hare Kriszna, który ma od kilku lat uprzywilejowane miejsce w mediach i na festiwalu Jerzego Owsiaka.
Krisznowcy manifestują miłość, przyjaźń i niby "wyższą" wiedzę o Bogu, ale to bardzo niebezpieczny i rasistowski ruch. Gdy zwerbują człowieka, manipulują nim tak, by zerwał więzy ze swoim środowiskiem i odszedł od katolicyzmu.Gonić ich tak jak jehowitów i buddystów. Nie słuchać pokrętnych wywodów krisznowców i ich demonicznej "mądrości".
4 więcej komentarzy od alica32
Krisznowcy manifestują miłość, przyjaźń i niby "wyższą" wiedzę o Bogu, ale to bardzo niebezpieczny i rasistowski ruch. Gdy zwerbują człowieka, manipulują nim tak, by zerwał więzy ze swoim środowiskiem i odszedł od katolicyzmu.Gonić ich tak jak sekciarzy jehowitów i buddystów. Nie słuchać pokrętnych,diabelskich wywodów
Krisznowcy manifestują miłość, przyjaźń i niby "wyższą" wiedzę o Bogu, ale to bardzo niebezpieczny i rasistowski ruch. Gdy zwerbują człowieka, manipulują nim tak, by zerwał więzy ze swoim środowiskiem i odszedł od katolicyzmu.Gonić ich tak jak jehowitów i buddystów. Nie słuchać pokrętnych wywodów i tzw mądrości.
Zdaniem siostry Michaeli niebezpieczne jest promowanie Ruchu Hare Kriszna, który ma od kilku lat uprzywilejowane miejsce w mediach i na festiwalu Jerzego Owsiaka.
Na Woodstock jest miejsce dla Kriszny, ale nie ma miejsca dla katolików. Gdy kiedyś na jednym z ich zjazdów na jedni śpiewali "Hare Kriszna", a drudzy "Jezus Panem", Jerzy Owsiak tych drugich przegonił. Wydawałoby się, że skoro "róbta co chceta", to i śpiewajta "Jezus Panem". A jednak nie wolno ...
Krisznowcy manifestują miłość, przyjaźń i niby "wyższą" wiedzę o Bogu, ale to bardzo niebezpieczny i rasistowski ruch. Gdy zwerbują człowieka, manipulują nim tak, by zerwał więzy ze swoim środowiskiem i odszedł od katolicyzmu