W roku 1561, 14 kwietnia nad ranem, między godziną czwartą i piątą, na słońcu, które właśnie wzeszło, pojawiła się niezwykła twarz, która była widziana w mieście Norymberdze, przed bramą i poza miastem przez wiele mężczyzn i kobiet. Najpierw pojawiły się wraz ze słońcem dwie krwistoczerwone, półokrągłe linie, łukowate jak ubywający księżyc, na górze i na dole, połyskując przez słońce, barwiły niebo z każdej strony na czerwono. Dookoła słońca widać było liczne, częściowo niebieskawe albo w kolorze stali, jak również czarne, okrągłe kule. Dalsze były czerwone i ulokowane z obu stron słońca w formie pierścienia. Inne z kolei pojawiły się w trójszeregach, jeszcze inne tworzyły kwadraty. Pośród tych ostatnich widać było czerwone krzyże. A między tymi wszystkimi kulami i krzyżami można było rozpoznać czerwone promienie w tle
W roku 1561, 14 kwietnia nad ranem, między godziną czwartą i piątą, na słońcu, które właśnie wzeszło, pojawiła się niezwykła twarz, która była widziana w mieście Norymberdze, przed bramą i poza miastem przez wiele mężczyzn i kobiet. Najpierw pojawiły się wraz ze słońcem dwie krwistoczerwone, półokrągłe linie, łukowate jak ubywający księżyc, na górze i na dole, połyskując przez słońce, barwiły niebo z każdej strony na czerwono. Dookoła słońca widać było liczne, częściowo niebieskawe albo w kolorze stali, jak również czarne, okrągłe kule. Dalsze były czerwone i ulokowane z obu stron słońca w formie pierścienia. Inne z kolei pojawiły się w trójszeregach, jeszcze inne tworzyły kwadraty. Pośród tych ostatnich widać było czerwone krzyże. A między tymi wszystkimi kulami i krzyżami można było rozpoznać czerwone promienie w tle
To było 20 lat po śmierci M Kopernika. Bitwa była kolo Słońca. I nie bylo to 120 milionów kilometrow od Ziemi.
...
Jeszcze jeden komentarz od stanislawp
A świstak siedzi i zawija cukierki...
Skomentowałeś w pierwszej minucie pojawienia się wrzuty. Nie miałeś czasu się w głowę podrapać.
Drogi Stanisławie.
A nie przyszło Ci na myśl, że wszystko co jest zapisane to nie musi być Prawdą?
Wiek XVI w brew pozorom to nie czasy ciemnoty, lecz czasy walki z Bogiem i Jego Kościołem.
Kopernik, Marcin Luter itd.
Historia jest pisana przez Masonow.
Wymazano i zmieniono historię.
Napisali co chcieli napisać aby zaciemnić Sprawy Boże. A jeżeli była już wtedy jakąś technologia to tak jak i dzisiaj służyła diabłu do siania zła i zamętu.