Policja w Oleśnicy: kazano nam was wszystkich legitymować!
Listopadowy Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Oleśnicy miał nietypowy przebieg. Z okien szpitala wyglądała Gizela Jagielska oraz druga lekarka (lub może pielęgniarka?), która trzymała telefon i z kimś rozmawiała. Po chwili pod szpital przyjechała Policja i zażądała wylegitymowania się od WSZYSTKICH uczestników modlitwy, nie tylko od przewodniczącego zgromadzenia.
Po co Policji dane modlących się ludzi?
Funkcjonariusze nie umieli powiedzieć, o co im chodzi i co złego zrobili ludzie pod szpitalem. Twierdzili tylko, że „dostali takie polecenie” i że będą sporządzać notatkę z wydarzenia. Koordynator terenowy Fundacji przez dłuższą chwilę próbował dojść, jaka jest podstawa prawna do interwencji wobec zgromadzenia, które było prawidłowo zgłoszone. Funkcjonariusz próbował coś tłumaczyć, jednak nie podał żadnego konkretnego przepisu, na podstawie którego postanowił legitymować uczestników Publicznego Różańca.
Doszło też do wymiany zdań na temat praktyk które są udziałem Powiatowego …Więcej
Najwyższy czas, żeby się ta Jagielska zaczęła bać, tak na poważnie, szczególnie w kwestii wiecznego życia.
„Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Powstaje reportaż o aborcji w Oleśnicy
Powstaje film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Materiał ujawni kulisy aborcji w największym ośrodku aborcyjnym w Polsce – szpitalu w Oleśnicy, gdzie pracuje ginekolog i aborterka Gizela Jagielska. Przedstawiamy trailer filmu.
Film „Oleśnica” – wynik obywatelskiego dochodzenia
Trwa produkcja filmu, który jest rezultatem obywatelskiego śledztwa, które Fundacja Życie i Rodzina prowadziła w ostatnich miesiącach na Dolnym Śląsku. Reportaż „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” odsłoni kulisy „terminacji ciąży” wykonywanych w tamtejszym szpitalu i pomoże ujawnić prawdę o aborcji. Materiał zawiera m.in. świadectwa osób, które zetknęły się osobiście z praktykami aborcyjnymi w Oleśnicy. Film jest obecnie na etapie postprodukcji i będzie udostępniony w Internecie całkowicie bezpłatnie.
Obywatelskie śledztwo w sprawie aborcji w Oleśnicy pokazuje znacznie więcej niż wynikałoby z oficjalnych statystyk przedstawianych przez szpital oraz przez instytucje państwa. Również więcej niż to, co w wywiadach dla życzliwych sobie mediów ujawniała aborterka z tego szpitala – Gizela Jagielska .
Dzieci umierają od samego wkłucia igły w serce
Przykład? Od przeszło dwóch lat opinia publiczna wie o stosowaniu w Oleśnicy zastrzyków z chlorku potasu. Celem tych iniekcji jest to, aby dzieci po aborcji nie wyszły z łona matki żywe. Jagielska sama opowiadała w wywiadzie, że najpierw wykonuje zastrzyk dosercowy – dopłodowy – a dopiero następnie, gdy dziecko już nie żyje, rozpoczyna się właściwa procedura „przerwania ciąży”. Matka martwego dziecka dostaje środki poronne, wywoływana jest czynność skurczowa macicy i rodzi się martwe dziecko.
Tymczasem okazuje się, że niektóre dzieci nie muszą nawet dostać zastrzyku z chlorku potasu. Ich serca nie wytrzymują już samego wbicia igły. W Oleśnicy bywały przypadki, gdy dziecko umierało natychmiast po wkłuciu igły w serce, bez konieczności wpompowywania żadnego preparatu. Jaka była reakcja aborterów? Zaskoczenie i fascynacja, że dzieje się coś, czego jeszcze nie widzieli, coś nowego i interesującego!
Przełom w rozmowie o aborcji
O tym i o innych faktach dotyczących aborcji w Oleśnicy opinia publiczna dowie się po raz pierwszy. I będzie to prawda, wobec której nie da się przejść obojętnie. /Zobacz trailer./
Film „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni” będzie dostępny w Internecie, aby każdy mógł zobaczyć, jakim bestialstwem jest aborcja.