Tajemnica siły i potęgi
Nieraz słyszymy skargę: „Chcę się poprawić, chcę być lepszy, ale nie mogę”. W historii czytamy o wielkich wodzach i zwycięzcach, którzy jednak nie potrafili ujarzmić swoich złych skłonności. Taki na przykład głośny Aleksander Wielki umiera przedwcześnie z powodu – rozwiązłego życia.
Rozglądając się naokół widzimy zastraszający wprost zanik moralności, zwłaszcza wśród młodzieży, a nawet powstają związki – iście piekielne – mające w programie zbrodnię i rozwiązłość – członkowie to owego związku popełnili głośne w Wilnie morderstwo profesora przy egzaminach [1].
Kina, teatry, literatura, sztuka, kierowanej w wielkiej części niewidzialną ręką masonerii, zamiast szerzyć oświatę, gorączkowo pracują w myśl uchwały masonów: „My Kościoła katolickiego nie zwyciężymy rozumowaniem, ale zepsuciem obyczajów”.
Jak się temu oprzeć?
Zdawać by się mogło, że takie przyznanie własnej niemocy jak: „nie mogę się poprawić” w podobnych okolicznościach to objaw pokory. – Tymczasem …Więcej
@Weronika....S
Jeśli chodzi o tę jedną religię, albo jednego przywódcę, to nie należy skupiać się na Franciszku w tej sprawie. Sobór Watykański II wylał fundamenty pod Ekumenizm, JPII rozpoczął Asyż. Bez tych rzeczy nie byłoby Franciszka ani mowy o jednej religii bądź przywódcy. A może nawet nie o przywódcę chodzi, ale np. o jedną wspólną doktrynę.
9 więcej komentarzy od molot
@Weronika....S
Franciszek spotyka się na bieżąco z żydami, właściwie syjonistami. Media o tym nie piszą, ale to się dzieje. W ostatnim tygodniu były takie spotkania. Wiadomo, że oni organizują masoński plan jednej religii, albo przynajmniej jednego przywódcy ponad wszystkie religie, przynajmniej te najważniejsze.
@Weronika....S
Wiara w piekło jest podstawą naszej Wiary. Nikt nie może się zbawić nie wierząc w to. Ale to nie było nauczane powszechnie w kościele soborowym. Natomiast Ekumenizm już tak. A tak rozumiany Ekumenizm jasno wyraża, że każdy może się zbawić, nieważne czy wierzysz w Chrystusa, czy zostałeś ochrzczony, już nie mówiąc o tym czy w Kościele jesteś. To narusza podstawy Wiary katolickiej, dlatego jest to apostazją, odrzucenie Wiary, Religii, Kościoła. Tego oni też faktycznie uczą i wiernych i w seminariach. W konsekwencji według ich wiary kościół jest właściwie zbędny. Jak można nazywać ich katolikami czy Kościołem katolickim?
@VRS
Bo nigdy nie było takie sytuacji, ażeby następca św. Piotra uczył z Tronu herezje, nigdy! A tu nie mamy do czynienia z jedną herezją (chociaż to by wystarczyło), ani nawet z szeregiem herezji, tu mamy do czynienia z apostazją, z nową religią, bo zaprzecza fundamentalne prawdy Wiary katolickiej. Taka jest różnica i to zmienia diametralnie podejście z przeszłości. A wy uznajecie ich za papieży ale się ich nie słuchacie, praktycznie w ogóle, ani w sprawach wiary, ani moralności, ani w sprawach dyscypliny. Każdy z takim podejście staje się podobnym 'starokatolikom', ponieważ w teorii uznajecie prymat papieża, nieomylność papieża i to że jest najwyższym sędzią, ale tego w praktyce nie stosujecie, w praktyce oni dla was nie są najwyższymi sędziami, nie mają najwyższej/prymatu jurysdykcji. Osoba logicznie myśląca uznałaby, że wy tak naprawdę nie uznajecie prymatu papieża (starokatolicy), albo traktujecie to jako prymat honorowy (prawosławni). Na takie działania nie ma usprawiedliwienia. To jest obłuda. Dlatego sedewakantyzm jest jedyną katolicką postawą dziś.
Sobór Watykański I:
Rozdział I
O ustanowieniu prymatu apostolskiego w [osobie] św. Piotra
[5] Nauczamy zatem i wyjaśniamy, zgodnie ze świadectwami Ewangelii, że Chrystus Pan bezpośrednio i wprost przyrzekł oraz udzielił św. Piotrowi Apostołowi prymatu jurysdykcji nad całym Kościołem Bożym.
[6] Tylko bowiem Szymonowi, któremu wcześniej powiedział: „Będziesz się nazywał Kefas”, gdy ten wyznał mówiąc: „Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego”, Pan rzekł w uroczystych słowach: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, ale Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: ty jesteś Piotr, i na tej skale zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. Tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.
[7] Tylko też Szymonowi Piotrowi udzielił Jezus po swym zmartwychwstaniu jurysdykcji najwyższego pasterza i zarządcy całej owczarni, mówiąc: „Paś baranki moje”; „Paś owce moje”.
[8] Tej, jakże jasnej nauce Pisma Świętego, zawsze w ten sposób przez Kościół rozumianej, otwarcie sprzeciwiają się fałszywe opinie tych, którzy odrzucając formę rządów ustanowioną przez Chrystusa w Jego Kościele, przewrotnie zaprzeczają, że tylko sam Piotr przed pozostałymi apostołami - czy to przed każdym z osobna, czy to przed wszystkimi razem - został przez Chrystusa wyposażony w prawdziwy i właściwy prymat jurysdykcyjny;
[9] albo [opinie] tych, którzy twierdzą, że ten prymat nie był powierzony bezpośrednio św. Piotrowi, ale Kościołowi, a przez niego jemu jako słudze tegoż Kościoła.
[10] Gdyby zatem ktoś mówił, [a] że św. Piotr Apostoł nie został przez Chrystusa Pana ustanowiony księciem wszystkich apostołów ani widzialną głową całego Kościoła walczącego; [b] albo że otrzymał tylko prymat honorowy, a nie prawdziwy i właściwy prymat jurysdykcji wprost i bezpośrednio od Pana naszego Jezusa Chrystusa - niech będzie wyklęty.
@olek19801
Dowiodłem twoją obłudę, tak samo jak @VRS i każdego innego, po prostu waszą, którzy trzymacie z tym kościołem soborowym. Taka prawda. Daliście się zwieść i teraz trzymacie się tego swojego wyboru. Więc nie pisz mi nic o obrażaniu kiedy dowodzę.
@olek19801
Czytałeś co napisałem. Zaprzeczasz prawdzie. Nikogo nie obrażam. Tacy właśnie jesteście.
@Pascendis Dominicis Gregis może sam z siebie nie usunął, może to kolejny nadgorliwy cenzor, ale to nie zmienia tego, że piszę prawdę, żadnych kłamstw, wszystko mogę dowieść. A wy po prostu nie chcecie tego zaakceptować. Po prostu taka wasz wola jest, taka jest prawda.
@Pascendis Dominicis Gregis
Usunięcie mojego ostatniego komentarza pokazuje kim ty jesteś. Było tam napisane o tym na jakie herezje ten wasz kościół zezwala i pytanie czy na podstawie tego można stwierdzić czy jest święty. Żadnego kłamstwa nie napisałem, sami zresztą dobrze o tym wiecie. Ależ wy jesteście fałszywi, jak strasznie fałszywi jesteście. To jest po prostu straszne widzieć tę obłudę waszą.
@olek19801
Zostałeś pouczony. Tak samo jak ci zdemoralizowani są zaślepieni, tak i ty jesteś. Tak jak oni nie rozumieją, tak ty nie rozumiesz. Tak jak to ich własna wina, tak jest i z tobą, i nie tylko z tobą, ale tak jest z większością z was tu na glorii.
@olek19801
Demoralizacja zawsze miała miejsce, ale Kościół nigdy nie usprawiedliwiał grzechu, bo to jest herezja. Żyjesz w złudzeniu, że to Kościół. Kościół jest święty! Na szczęście Kościół nadal jest, nie wycofał niczego i nie usankcjonował grzechu. A Twój kościół robi to co robi. Są dwa kościoły, Chrystusowy i soborowy. Wybierajcie.
„Twierdzą święci, że kto do Matki Bożej modli się w pokusie, na pewno nie zgrzeszy, a kto przez całe życie do Niej z ufnością się zwraca, na pewno się zbawi”.
Czyli np. protestanci (Zielonoświątkowcy) mają pod górkę do nieba...
Jeśli się walczy z grzechem, to należy zdać sobie sprawę, po pierwsze, ze zniewagi jaką zadajemy Bogu naszemu, a po drugie, z konsekwencji grzechu, braku łaski, to jest pójście na wieczne potępienie.
olek19801
No to jedna osoba pisała, ale komentarz jej usunęli, o jakimś znajomym księdzu co to zachwala poligamię. Po pierwsze, oni takich ludzi tam wpuszczają, albo właśnie tacy ludzi wychodzą z ich seminariów. Po drugie, ci ludzie sami są sobie winni, bowiem nie byliby tacy gdyby nie to, że sami są nieszczerzy i pyszni. Takim Bóg się sprzeciwia. Po trzecie, czym są rozwody jeśli nie czymś co ma potencjalnie zezwalać właśnie na poligamię, czyli wejść w kolejny związek i kolejny i kolejny, czyli mieć de facto wielu "partnerów". Co to za różnica kiedy równolegle coś takiego się dzieje czy szeregowo? Dla mnie to żadna różnica. Dlatego zatwierdzenie poligamii takie prawne czy może nawet konstytucyjne, to tylko kwestia czasu. Ludzie, kiedy sami będą po rozwodach, albo kiedy przyzwyczają się do takich rzeczy, sami będą za poligamią. To jest apostazja, a za tym idzie nowy porządek. Żeby zachować stary chrześcijański porządek, to ludzie muszą tego chcieć, ale nie chcą, dokonują apostazji.