Dziecko po nieudanej aborcji w 16 tygodniu ciąży: umarło, ssąc kciuk
Maleńki chłopiec w stanie Queensland w Australii urodził się żywy po nieudanej aborcji w 16. tygodniu życia płodowego. Jak relacjonuje świadek, dzieciątko zostało pozostawione bez pomocy i zmarło, ssąc paluszek.
Dramatyczne sytuacje, w których dzieci urodzone żywo z aborcji zostawia się na śmierć w męczarniach, to niestety w Australii nic rzadkiego. Podobne przypadki miały miejsce też w Polsce.
Samuel miał umrzeć. Urodził się żywy
Śledząc rozwój dziecka w łonie matki tydzień po tygodniu, można dowiedzieć się, że 16-tygodniowy maluszek ma wielkość około 11 cm. Docierają już do niego bodźce z zewnątrz: słyszy głosy i inne dźwięki w swoim otoczeniu. Dziecko ćwiczy też odruchy takie jak ssanie i połykanie oraz intensywnie rusza się w brzuchu matki. Miewa czkawkę. Czasem na USG można już rozróżnić płeć.
W Australii taki właśnie, 16-tygodniowy maluch został skazany na śmierć w wyniku aborcji. Procedura uśmiercania nie powiodła się jednak – chłopiec urodził się żywy. Co zrobił personel …Więcej