Maria Valtorta 20.
20. Z NEFTALII DO GISZALI. SPOTKANIE Z RABBIM GAMALIELEM
Napisane 10 maja 1945. A, 5013-5022
«Nauczycielu! Nauczycielu! Czy wiesz, kto jest przed nami? To rabbi Gamaliel!
Siedzi ze sługami w karawanie, w cieniu drzewa, osłonięty od wiatru. Właśnie
pieką baranka. Co teraz zrobimy?»
«To co chcieliśmy uczynić, przyjaciele. Pójdziemy własną drogą...»
«Ale Gamaliel należy do Świątyni.»
«Gamaliel nie jest podstępny. Nie lękajcie się. Pójdę przodem.»
«O! Ja też idę» – mówią razem kuzyni, wszyscy Galilejczycy i Szymon. Jedynie
Iskariota i także Tomasz wydają się mało zdecydowani iść dalej. Jednak
podążają za innymi. Jeszcze kilka metrów górskiej drogi, wyżłobionej pomiędzy
dwoma ścianami drzew, a potem zakręca ona i wychodzi na rodzaj płaszczyzny.
Przecina ją i rozszerza się. Dalej staje się ponownie wąska i kręta, pod
splecionymi gałęziami. Na polanie – nasłonecznionej, a równocześnie
zacienionej pierwszymi liśćmi lasu – znajduje się wielka liczba osób pod
okazałym namiotem. Inni zajmują się …Więcej
Maria Valtorta miała wiele objawień prawdziwie z Nieba ale Poemat Boga Człowieka nie może pochodzić z Nieba bo jest to inna historia od tej przekazanej bł. A.K. Emmerich.
A.K. Emmerich nie napisała żadnej książki, To co jest wydane w celach komercyjnych pod jej nazwiskiem napisał Klemenso Brentano, częściowo według wypowiedzi błogosławionej, dopełnianej według własnej fantazji, lub według posłyszanych legend.
Tak, bł. Emmerich nie spisała swoich objawień. Spisał je człowiek, którego widziała wewnętrznie zanim do niej przyszedł. Brentano gdy słyszał co ona mówi nawrócił się. Gdy spisywał jej objawienia i je upiększał, bł. Emmerich powiedziała mu stanowczo, że albo będzie spisywać je tak jak ona mu dyktuje albo nie będzie pisać. Jej objawienie zostało zbadane, także przez naukowców a wyprawy odnalazły wiele historycznych miejsc biblijnych. Ta zakonnica otrzymała stygmaty i zapłaciła za te bardzo dokładne wizje ogromną cenę ogromnymi cierpieniami. Czytam je 3ci raz i każdemu polecam Gdy zacząłem czytać wizje Marii Valtorty odniosłem wrażenie, że są jak lekko czytająca się powieść a gdy już na początku zauważyłem pierwsze różnice, uznałem że to jest zupełnie inna historia wprowadzająca zamieszanie, wątpliwości, podważająca objawienia dane bł. Emmerich. Prawda jest zawsze tylko jedna i wierzę, że przekazała ją bł. Emmerich.