Maria Valtorta - herezje już od pierwszej strony!
Maria Valtorta - herezje już od pierwszej strony!
Motto:
„Gdyby … człowiek stworzył sobie fałszywy obraz Stwórcy, wtedy nie Jego by adorował i nie Jemu ufał, lecz jakiemuś fałszywemu bożkowi, owocowi jego własnej zniekształconej przez błędy wyobraźni i w konsekwencji-mając stanowiące podstawę wiary błędne poznanie prawdziwego Boga potępiłby się Św. Ludwik z Grenady Pisma Wierzę w Boga oraz Dekalog
Valtorta pisze o Najświętszej Dziewicy jako o drugiej zrodzonej z Ojca.
To herezja. Maryja jest stworzeniem. Nie jest Bogiem!
Boskie rodzenie polega natomiast na tym, że Syn Boży zrodzony z Ojca jest z Nim tej samej natury. Jak wyjaśnia Doktor Kościoła św. Tomasz z Akwinu: ”Słowo Boże ma to ponadto, że nie jest żadną przypadłością ani częśćią Boga, który jest niezłożony; nie jest też Ono poza Bożą naturą, jest czymś wypełniającym całą naturę Bożą jako pochodzące od Kogoś innego: bez tego bowiem nie byłoby Słowem”.
[2] Św. Tomasz z Akwinu, Jak należy ujmować Boskie rodzenie w Dzieła wybrane,…Więcej
Agostino Bea:
„Te dane geograficzne określone, że pisarka rzeczywiście do dyspozycji przewodnik po Palestynie i kontrolowane (i rzeczywiście wszystkie te nazwy znajdujące się w Baedeker Guide) [Karl Baedeker's Travel Guide]. (…) pewne dane geograficzne i topograficzne są całkowicie niezgodne z sytuacją w czasach Chrystusa.
(...)Pan przechodzi przez Bramę Heroda, która należy do trzeciego muru Jerozolimy, zbudowanego przez Heroda Agryppę w latach 41-44 (lub według innych autorów za cesarza Hadriana), a zatem w każdym razie po czasach Chrystusa”.
Kłamstwo z książki, że kard. Bea popierał
sama kwintesencja:
podałam tylko to, co On mówił ! - Kto mówił???!
( pokazał np. stopy???!)
Owoce tej gadaniny są coraz bardziej . . . zgniłe . . .
a fetor ma swego jedynego ojca . . .
3 więcej komentarzy od Index Librorum Falsorum
OJCIEC AGOSTINO BEA - 17 PAŹDZIERNIKA 1952 STRESZCZENIE
„Wykluczone jest nadprzyrodzone pochodzenie dzieła (...). Dowodzą tego:
sprzeczności z Ewangeliami Świętymi,
sposób przedstawienia osoby Pana,
sposób przedstawienia czynów Pana,
błędy doktrynalne,
błędy geograficzne,
błędy historyczne zawarte w dziele”.
Opisy Antiochii autorstwa Valtorty są tymi z powieści Wallace’a Ben-Hur.
Jego opis życia i zwyczajów rzymskich można znaleźć w powieści Quo Vadis.
Kard. Agostino Bea o Valtorcie:
„Cierpiała na niewydolność serca, leżała w łóżku przez 18 lat, wespół z innymi chorobami i nawet gorączką każdego dnia. Kuzynka, która była z nią bardzo blisko i która mieszkała z nią przez 16 miesięcy, zaświadcza, że od końca listopada 1943 r. (NB: pierwsze „dyktanda” pochodzą z kwietnia 1943 r., a pierwsze wizje z końca tego roku!) [1943]) „ból, którego już doświadczyła, powracał, uporczywie, ale nigdy nie trwał tak długo. Poddała się, jakby zemdlała, ponieważ nie czuła już nic, nie słyszała już żadnego dźwięku i pozostawała w tym rodzaju katapleksji przez kilka godzin. Kiedy się obudziła, nie miała absolutnie żadnego wspomnienia tego, co się z nią działo… i wyjaśniła, że jej umysł zdawał się żyć w ciemności, w całkowitej pustce, jakby w tych momentach jej nie było” (Paola Befanti, 21 września 1944). Te nieprawidłowe warunki są niewątpliwie związane z uszkodzeniem kręgosłupa, które miało miejsce w 1921 r. Dr Lapi, który leczył ją przez sześć lat, mówi o „uszkodzeniu w trzech miejscach” kręgosłupa, a inny lekarz [mówi] o „chorobie Potta” (gruźlicy kręgów); ludzie wokół niej potwierdzają, że bardzo często cierpi na bóle pleców. Teraz wiemy, że ból kręgosłupa, a w konsekwencji rdzenia kręgowego, często powoduje, z powodu ucisku rdzenia kręgowego i napływu na nerwy prowadzące do centralnego narządu [mózgu], poważne zaburzenia mózgowe. z anomaliami aktywności intelektualnej i afektywnej. Znieczulenie [por. ataki katapleksji] i nienormalna aktywność jej wyobraźni podczas „jej objawień” sugerowałyby raczej patologiczny stan pewnych ośrodków mózgowych. Ale tutaj, oczywiście, wymagana byłaby diagnoza kompetentnego specjalisty. Można by też dostrzec podświadome zjawiska z pamięcią wrażeń i wyobrażeń, które miałaby podczas czytania książek zawierających opisy tajemnic życia i męki Chrystusa.”
Tak jest w aktach watykańskich w raporcie Kard. Bea. A jak było, nie wiem.Akta grube ok 15 cm.
Kard. Agostino Bea o Valtorcie:
„Spędziwszy prawie dziesięć lat w szkołach religijnych, młoda Valtorta musiała zdobyć znaczną ilość wiedzy religijnej i świeckiej, nawet jeśli, jak twierdzi, studiowała tylko Katechizm błogosławionego Piusa X. Wróciła do rodziny z wielkim zapałem religijnym i starała się uczestniczyć we mszy i przyjmować komunię w każdą niedzielę i w uroczyste święta, pomimo wrogiej postawy matki. Sama mówi, że przeczytała Życie Chrystusa Papiniego i Ricciottiego [Giuseppe Ricciotti, Vita di Gesu Christo], Ben-Hura Wallace'a, Bajkę Wisemana, „Quo Vadis” Sienkiewicza i „kilka innych” powieści, które otrzymała w 1943 roku od kuzynki Paoli Befanti, dokładnie w czasie, gdy zaczęły się „wizje” i „dyktanda”…”
Kard Bea:„Autorka widzi dalej w górach Galilei „potężne wysokie góry Samarii, chociaż ich średnia wysokość wynosi 500 metrów”. „Mówi o 'ulewnych deszczach' występujących 'przez kilka dni' w Dolinie Jordanu, podczas gdy tam deszcz jest bardzo rzadki i ustaje w krótkim czasie [gdy już występuje].
„Jeśli chodzi o historię, te same nieścisłości można znaleźć tu i ówdzie”.
„Mówi o 'prokonsulu' mieszkającym w Cezarei, podczas gdy tytuł tego urzędnika w Ewangeliach brzmiał 'prokurator' (jak Poncjusz Piłat).
Valtorta nie miała żadnych prawdziwych objawień.