Zrób to! Zostań zwyczajnym katolikiem!
Nie trzeba wiele. Nie trzeba tylu szumnych, wymyślnych akcji, rąk uniesionych i wieczorków ociekających łzami. Nie trzeba zgłębiać teologicznych ksiąg. Od tego są księża. Nie trzeba tylu słów, bo można zapomnieć zrobić to, o czym się tak pięknie gada. Nie martwcie się, że nie możecie w tych akcjach uczestniczyć, jak martwi się wielu dobrych ludzi; muszą wszak pracować, dzieci bawić po nocach, i inne trudy unosić na swych barkach…
Nie martwcie się, bo takich akcji dziś za dużo. Wielu młodych wręcz odstraszają one od Kościoła, czego wyraz dał ks. Jan Kaczkowski w takich słowach...:
misjakultura.blogspot.com/…/zrob-to-zostan-…
@Akwa
Ten tytuł jest do tych, co szukają jakichś wymyślnych rzeczy, żeby uatrakcyjnić KOśćiół. Dalej jest to wyjaśnione
jadwiska 2015-01-05 20:32:58
Jeśli możemy pomóc to zróbmy to po cichu. Żeby się nie okazało, że wtedy, gdy nikt nie trąbi o naszej dobroci, nie zauważamy biedaka na ulicy i chorej sąsiadki…
Wielu jest ludzi, których oskarżają o to, że skupiają się na formach, zamiast miłować bliźniego. A oni po prostu swoimi czynami się nie chwalą! Nie noszą serduszek, ich nazwiska nie wiszą na szyldach wielkich akcji. To z nich trzeba brać przykład!
Nauka Najświętszej Królowej niebios skierowana do czcigodnej Marii z Agredy.
„Moja córko! Wielkie były dary, które trzej Królowie ofiarowali memu Najświętszemu Synowi, jednak jeszcze większa była miłość, z jaką to uczynili i tajemnica, jaka była z tym związana. Tym właśnie zaskarbili sobie uznanie Majestatu Boskiego. Ty również powinnaś złożyć Panu ofiarę — powinnaś podziękować Mu za to, że powołał cię do stanu ubóstwa; zapewniam cię, moja przyjaciółko, że dla Boga nie ma kosztowniejszego daru i cenniejszej ofiary niż dobrowolne ubóstwo.
Mało jest w świecie ludzi, którzy ze swoich doczesnych bogactw umieliby czynić dobry użytek i którzy składaliby je Panu w ofierze ze wspaniałomyślnością i miłością owych świętych Króli. Świadectwem jak okrutne stało się serce ludzkie jest wielka liczba ubogich i cierpiących nędzę, którzy rzadko znajdują pomoc u bogaczy. Ta zatwardziałość serc ludzkich sprawia boleść aniołom i zasmuca Ducha Świętego, który musi patrzeć na to, jak nisko upadła godność dusz i jak wszystkie siły i zdolności poświęcają w służbie chciwości, z jaką gromadzą pieniądze. Przywłaszczają sobie bogactwa, tak jak gdyby tylko dla nich zostały stworzone i odmawiają ich swym ubogim braciom, którzy przecież mają takie samo ciało i taką samą naturę. Swych bogactw nie ofiarują nawet swojemu Bogu i Panu, chociaż On jest tym, który je stworzył i może według swego upodobania udzielić ich, lub je zabrać.
Najbardziej godne pożałowania jest to, że bogacze, którzy majątkiem swym mogli okupić sobie życie wieczne, właśnie poprzez bogactwo ściągają na siebie potępienie; albowiem z daru Pańskiego czynią taki użytek, jaki tylko ludzie głupi i bezrozumni czynić mogą.
Ten nieszczęsny sposób postępowania jest powszechny pomiędzy dziećmi Adama. Dlatego właśnie dobrowolne ubóstwo jest takie wzniosłe i daje tak wielką pewność. Jeżeli ktoś w stanie ubóstwa z wesołym sercem dzieli się tym, co posiada z ubogimi, wtedy oddaje Panu wielką ofiarę. Ofiarę taką możesz składać z tego, co przeznaczone jest na twoje utrzymanie — dając ubogim jakąś część i pragnąc nieść pomoc swoją pracą i wysiłkiem. Ustawiczną twoją ofiarą niech będą: dzieła twej miłości — są one złotem; nieustanna modlitwa — jest ona kadzidłem; spokojne znoszenie cierpień i prawdziwe umartwianie we wszystkich rzeczach — jest to mirrą”.
z tego bloga jeszcze jeden cytat :
Bo jak mawiał abp. Fulton John Sheen:
Jeśli nie żyjesz tak, jak wierzysz, to zaczniesz wierzyć tak, jak żyjesz.
To samo wyraził Chrystus w słowach:
Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: “Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem”. (MT 12, 43-45)
Nie trzeba zgłębiać teologicznych ksiąg. Od tego są księża. Nie trzeba tylu słów, bo można zapomnieć zrobić to, o czym się tak pięknie gada.
abp. Fulton John Sheen:
Jeśli nie żyjesz tak, jak wierzysz, to zaczniesz wierzyć tak, jak żyjesz.
Tak pisał Cyprian Kamil Norwid, ulubiony poeta papieża, św. Jana Pawła II:
Kto kocha, widzieć chce choć cień obrazu,
Choć ślad do lubej wiodący mieszkania,
Choć rozłożone ręce drogowskazu,
Choć krzyż, litanii choć nawoływania,
Choćby kamienną wieżę, w błyskawice
Idącą – Boga by oglądać lice.
*
(…)
*
I wszelka inna Miłość bez wcielenia
Jest upiorowym myśleniem myślenia…
Jeśli możemy pomóc to zróbmy to po cichu. Żeby się nie okazało, że wtedy, gdy nikt nie trąbi o naszej dobroci, nie zauważamy biedaka na ulicy i chorej sąsiadki…
Wielu jest ludzi, których oskarżają o to, że skupiają się na formach, zamiast miłować bliźniego. A oni po prostu swoimi czynami się nie chwalą! Nie noszą serduszek, ich nazwiska nie wiszą na szyldach wielkich akcji. To z nich trzeba brać przykład!
Nie trzeba wiele. Nie trzeba tylu szumnych, wymyślnych akcji, rąk uniesionych i wieczorków ociekających łzami. Nie trzeba zgłębiać teologicznych ksiąg. Od tego są księża. Nie trzeba tylu słów, bo można zapomnieć zrobić to, o czym się tak pięknie gada. Nie martwcie się, że nie możecie w tych akcjach uczestniczyć, jak martwi się wielu dobrych ludzi; muszą wszak pracować, dzieci bawić po nocach, i inne trudy unosić na swych barkach…
Nie martwcie się, bo takich akcji dziś za dużo. Wielu młodych wręcz odstraszają one od Kościoła, czego wyraz dał ks. Jan Kaczkowski w takich słowach...:
misjakultura.blogspot.com/…/zrob-to-zostan-…