myname

Bóg mnie opuścił

Bóg mnie opuścił
Carlo Maria Martini SJ
"Gdzie do diabła podział się Bóg?!" - te słowa wykrzykuje na modlitwie w sytuacjach beznadziejnych wiele osób. Co robić, kiedy doświadczamy "nocy wiary"?
Gdy przyszli do posiadłości zwanej Getsemani, Jezus powiedział do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, a ja będę się modlił». Następnie zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i Jana. Zaczął drżeć i odczuwać lęk. Wtedy powiedział im: «Moja dusza jest śmiertelnie smutna» (Mk 14, 32-34a).
Te słowa zawsze robią na mnie ogromne wrażenie, ponieważ nigdy nie zdarzyło mi się powiedzieć: "Moja dusza jest śmiertelnie smutna". Były w moim życiu smutne momenty, nigdy jednak nie byłem całkowicie rozbity i przygnębiony. Myślę więc, że Jezusowi przydarzyło się coś strasznego.
Co takiego się stało? Prawdopodobnie chodziło o przeczucie zbliżającej się męki. Jezus chyba nie znał wszystkich jej szczegółów, ale wiedział, że ludzie są na Niego źli i chcą się Go pozbyć w okrutny sposób. Wiedział, że jest w rękach złych ludzi.
Taka …Więcej

3497
myname

Syn Człowieczy jest panem szabatu. Łk 6,5
Prawo jest konieczne. Określa normy postępowania. Wyznacza granice. Bez jego czytelnych reguł pogrążylibyśmy się w chaosie. Jednak prawo może być wykorzystywane do bezprawia. Jak? Kiedy w jego imię niszczy się człowieka lub ulega się najbardziej prymitywnym i barbarzyńskim instynktom. Takim jak żądza władzy albo zemsty. Jezus doskonale wiedział, że są sytuacje, kiedy kurczowe trzymanie się prawa jest wbrew człowiekowi i zaprzecza jego istocie. Kiedy jesteśmy zgłodniałymi wędrowcami, jak uczniowie z dzisiejszego czytania, mamy prawo odstąpić od postu. Jednak najważniejszą dyspensą, jaka istnieje, jest ta od śmierci. Ustanowił ją sam Jezus Chrystus. Gdyby Bóg bezwzględnie trzymał się ustanowionego na początku prawa, każdy z nas, bez wyjątku, wylądowałby w piekle. Ale ponieważ Bóg nie chce śmierci grzesznika, dał nam Jezusa. To On swoją ofiarą złamał odwieczne prawo. Wypełnił je na Sobie po to, byśmy my mogli je ominąć. Bo skoro prawo mówi, że karą za grzech jest śmierć, a Jezus za grzechy daje nam życie, to jak to inaczej rozumieć? Taka dyspensa od śmierci jest możliwa tylko w jednym przypadku. Ten, kto ustanawia prawo, musi być Miłością.
gosc.pl/doc/2664941.Mamy-dy…

malgorzata__13

"Duch Święty tworzy niebiańskie Jeruzalem, które nie jest miastem w niebie, oddzielonym od ziemskiej rzeczywistości, lecz zstępuje z nieba i mocą Boga przemienia wszystkie relacje na tej ziemi.
Trzeba więc mieć przed oczami ten koniec historii, w przeciwnym razie codzienność zbanalizuje naszą egzystencję, a w obliczu wielkiego nieszczęścia doświadczymy cierpień, ponieważ nie będziemy mieli klucza do jego interpretacji."
Sierpień tego roku był dla nas wyjątkowo piękny,tyle słońca,tak ciepło i jasno jest tylko w niebie,bo przecież zostało w pamięci coś niecoś z tamtych czasów.

myname

Zawsze znajdujemy jakieś wyjście z sytuacji. W obliczu śmierci nie ma wyjścia awaryjnego, można tylko oddać się Bogu, wierząc, że On jest dobry i nas kocha. Taka postawa powinna charakteryzować całe nasze życie, ale w tym decydującym momencie staje się ona głębszą rzeczywistością