Dzienniczek Faustyny vs Biblia czyli obalenie kłamstw chorej psychicznie zakonnicy
Drogi Damianie, wyobraź sobie, że ktoś opłacił ci egzamin na prawo jazdy. Masz możliwość za darmo przystąpić do tego egzaminu. Z radością przyjmujesz ten dar cieszysz się i dziękujesz temu, który zapłacił za ciebie. Czy to oznacza, że już zdałeś ten egzamin? czy w tym momencie posiadasz już dokument prawa jazdy? czy już teraz możemy cię zaliczyć do grona kierowców?
Dlaczego wiara bez uczynków jest martwa? czyż nie dlatego, że to nasze uczynki prawdziwie pokazują czy wierzymy w to co powiedzieliśmy ustami? Zatem skoro przyjmujesz zapłatę za egzamin to powienineś się teraz uczyć do tego egzaminu, praktykować jazdę z nauczycielem, poznać podstawową budowę samochodu. a wtedy ten co za ciebie zapłacił zobaczy, że prawdziwie przyjąłeś jego dar i zależy ci na nim. Cóż za pożytek jeśli powiesz głodnemu żeby się najadł, a nie dasz mu jedzenia?
Zważ na to, że sam Pan Jezus czasem mówi, "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony..." Mk 16:16, a w innym miejscu odpowiada "Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż..." Mk 10:19, zatem czy sam sobie zaprzecza? z pewnością nie. Tylko powyższa logika może wyjaśnić te pozornie sprzeczne słowa.
Pamiętaj, że nie każdy, który mówi "Panie, Panie" wejdzie do królestwa niebieskiego.
Najwięcej mają do powiedzenia Ci co nie chodzą do kościoła i nie wierzą w Boga a za ekspertów się podają.
Uważam ten Dzienniczek za wytwór swego rodzaju fantazji religijnej. Bardzo ważne pytanie dlaczego prawowierny Kościół Katolicki przed SWII tenże Dzienniczek umieścił na Indeksie Ksiąg zakazanych? I jaka wobec tego była jego pierwotna nie przeredagowana treść? O obecny tekst to redakcja, choćby w związku ze stylem wypowiedzi, który jest ze wszech literacki.
Fragment ,,Dzienniczka,, - ,,Ojcze Przedwieczny ofiarowujemy Ci Ciało i Krew, duszę i Bóstwa, najmilszego Syna Twego, a Pana naszego....,, A błąd tych słów według mnie tkwi w tym, że Panu Bogu możemy ofiarować tylko to co do nas należy. Zresztą takiego ofiarowania dokonuje tylko kapłan przy ołtarzu w czasie Konsekracji.
To my katolicy możemy wypowiadać się na temat Dzienniczka Faustyny, a nie protestancki popapraniec, który i tak interpretuje swoją krytykę wg jego pokrętnego myślenia protestanckiego . Tacy są bezczelni, podstępni protestanici, żydzi, Wciskają się na strony katolickie i sieją zamęt.
„Dzienniczek Faustyny vs Biblia czyli obalenie kłamstw chorej psychicznie zakonnicy”.
Czytałem swojego czasu cały Dzienniczek Siostry Faustyny i nie znalazłem żadnego tekstu, który poddawałby w wątpliwość Jej zdrowie psychiczne, zresztą Siostra Faustyna Kowalska była w swoim czasie przebadana przez psychiatrę (kobietę). I co? I jajco :-) Inaczej mówiąc, prosta zakonnica była zdrowa jak zwierzę na dwie litery, czyli była zdrowa psychicznie jak Qń :-)
Nie mąć ludziom, którzy dzięki zapiskom siostry Faustyny się nawrócili i codziennie odmawiają Koronkę do Bożego Miłosierdzia - idź precz szatanie!
Protestanci też są zaburzeni psychicznie i tkwią w ślepym uporze
>> 3. Szereg różnic między katolicyzmem a protestanty… <